„Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale” – premiera Opery Wrocławskiej

Opera Wrocławska premierą „Cudu mniemanego, czyli Krakowiakami i Góralami” Jana Stefaniego i Wojciecha Bogusławskiego rozpoczyna świętowanie roku, w którym przypada 100.rocznica odzyskania niepodległości. Akcentów narodowych będzie więcej, m.in. balet do utworów Chopina, Karłowicza i Pendereckiego oraz (pod koniec 2018 roku) premiera Moniuszkowskiej „Halki”.


Cud mniemany jak Fedra

„Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale” obejrzymy na scenie Opery Wrocławskiej już 11 listopada. Reżyserująca Barbara Wiśniewska przed realizacją usłyszała, że dzieło kompozytora Jana Stefaniego i librecisty Wojciecha Bogusławskiego ma być de facto odkryta na nowo, dla publiczności, która go jeszcze nie widziała, ale i dla tej, która zna utwór, choć byłaby zainteresowana alternatywnym jego odczytaniem. – Szukamy więc nowych sensów, innych znaczeń – wyjaśnia Wiśniewska i dodaje, że czytając libretto Bogusławskiego, równolegle zaglądała do „Fedry”. Tytułowa bohaterka dramatu Jeana Racine'a jest zakochana we własnym pasierbie i chce go zdobyć za wszelką cenę, w „Cudzie mniemanym...” z kolei macocha Dorota pała wielką miłością do Stacha, ukochanego swojej pasierbicy Basi i gnębi dziewczynę. – Dostrzegłam paralelę wartościową, treściową, znaczeniową – przyznaje Barbara Wiśniewska.

Krakowiacy i Górale

Krakowiacy i Górale

Opera
Termin od 11 listopada 2017 do 14 listopada 2017

Miejsce Opera Wrocławska

Zobacz

Hanna Sosnowska, która śpiewa partię Basi przyznaje zresztą, że jej postać „gra w spektaklu, do którego scenariusz napisała Dorota”. Partię Doroty wykona m.in. mezzosopranistka Jadwiga Postrożna.

Wodewil z mocnym akcentem

Choć akcja wodwilu Stefaniego i Bogusławskiego oryginalnie osadzona została na krakowskiej wsi (w oryginale w Mogile) na scenie Opery Wrocławskiej nie obejrzymy chałup, ale konstrukcję, która oparta została na projekcie wielkiego korzenia. – Ponieważ to natura jest głównym elementem scenografii – przyznaje Wasyl Sawczenko, lwowiak, który po raz pierwszy pracuje w teatrze. Z kolei choreograf Anatolij Iwanow podkreśla, że nie zobaczymy wprawdzie tradycyjnych tańców, ale mocnych scen nie zabraknie.

Dyrygent Adam Banaszak podkreśla, że choć posłuchamy muzyki w kształcie zbliżonym do tego, w jakim stworzyli ją Stefani i Bogusławski czeka nas bardziej unwersalne odczytanie. – Patrząc na „Cud mniemany...” odkryłem, że to niekoniecznie Kolberg, bardziej Mozart, niekoniecznie zespół ludowy, a wczesnoklasyczna opera – tłumaczy Adama Banaszak. 

Premiera spektaklu „Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale” 11 listopada. Dwa kolejne spektakle 12 i 14 listopada. Ostatnie z przedstawień będzie rejestrowane przez telewizję, a 45 przed premierą 11 listopada można przyjść na spotkanie wprowadzające do utworu, które poprowadzi Dorota Kozińska.

Zgłoś uwagę