Bulwar Marii i Lecha Kaczyńskich

Wrocław uhonorował prezydencką parę


Od poniedziałku, 23 września, bulwar przy nabrzeżu Odry, wzdłuż budynku Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, nosi imię Marii i Lecha Kaczyńskich. Uhonorowanie prezydenckiej pary to inicjatywa dolnośląskiej Solidarności. Uchwałę w tej sprawie przyjęli miejscy radni na wniosek prezydenta Wrocławia.

– Maria i Lech Kaczyńscy to byli ludzie szczególnie skromni, bezwzględnie oddani Rzeczpospolitej – mówił podczas uroczystości Kazimierz Kimso, przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” we Wrocławiu. Zaznaczył, że dziś, gdy deptane są prawa pracownicze, brakuje prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

– To był związkowiec i głowa państwa – podkreślił Kazimierz Kimso. – Byliśmy z nim blisko związani. To wiceprzewodniczący związku. Podczas strajków ekspert i doradca w dziedzinie prawa pracy. Jako prezydent propagował idę przywrócenia ludziom solidarności należnej im pamięci.

Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia mówił o swoich relacjach z prezydencką parą.

– Byli małżeństwem przez 32 lata. W ich związku najważniejsze były uczciwość i wzajemny szacunek – podkreślił Rafał Dutkiewicz i dodał, że prezydenta Lecha Kaczyńskiego pamięta jako inteligentnego, z dużym poczuciem humoru i bardzo skromnego.

Dawid Jackiewicz, poseł Prawa i Sprawiedliwości, odczytał list Marty Kaczyńskiej, córki prezydenckiej pary. Podziękowała za uroczystość i podkreśliła, że Lech Kaczyński zawsze cenił i wspierał aspiracje Wrocławia.

– Mam nadzieję, że nikomu nie przejdzie do głowy kwestionować w naszym mieście prezydenta Lecha Kaczyńskiego – powiedział po odczytaniu listu Dawid Jackiewicz.

W uroczystości uczestniczyli uczniowie XVII Liceum Ogólnokształcącego im. Agnieszki Osieckiej we Wrocławiu. To jedyna szkoła na Dolnym Śląsku, w której gościł prezydent Lech Kaczyński.

– Prezydent był u nas 13 grudnia 2006 r., z okazji 25-lecia wprowadzenia stanu wojennego – wspomina Roman Kowalczyk, dyrektor XVII LO we Wrocławiu. – Spotkał się z młodzieżą, mówił o historii i znaczeniu Solidarności.

– Ja się cieszę, że Solidarności udało się przekonać prezydenta Wrocławia do uhonorowania prezydenckiej pary. Nam się to nie udało, a proponowaliśmy przyznanie honorowego obywatelstwa – mówi Mirosława Stachowiak-Różecka, radna Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miejskiej Wrocławia, i dodaje, że żałuje, że we Wrocławiu nie udało się znaleźć bardziej reprezentacyjnego miejsca dla oddania hołdu prezydenckiej parze.

Dziś bulwar Marii i Lecha Kaczyńskich to żwirowa droga wzdłuż budynku Urzędu Wojewódzkiego. Miejsce czasami wykorzystywane jako „dziki” parking. Ale do 2016 r. bulwar ma się zmienić. Wstępne wizualizacje są już gotowe.

W uroczystości uczestniczyli mieszkańcy, miejscy radni, członkowie Solidarności, działacze Prawa i Sprawiedliwości i przedstawiciele Stowarzyszenia Solidarni 2010. Nie obyło się bez polityki. Wśród zebranych widać było transparent z napisem w językach angielskim i polskim „Polski Prezydent został w Rosji zamordowany. 10.04.2010”.

jr

fot. UM Wrocławia

Zgłoś uwagę