Ukazał się trzeci tom historii festiwalu Wratislavia Cantans

Od trzech lat Narodowe Forum Muzyki sukcesywnie wydaje zaplanowaną na cztery tomy pełną historię festiwalu Wratislavia Cantans autorstwa krytyk muzycznej Ewy Kofini. Każda z części jest polsko-angielska i została poświęcona kadencji kolejnego z dyrektorów – Andrzeja Markowskiego (I tom), Tadeusza Strugały (II tom), a teraz Lidii Geringer d’Oedenberg. Bogato ilustrowana kronika to przegląd najważniejszych wydarzeń z ośmiu lat i głównych kierunków festiwalu.


Historia Wratislavii Cantans na kartach książki była potrzebna. Wprawdzie podobne wydawnictwo autorstwa krytyka dziennika „Rzeczpospolita” Jacka Marczyńskiego ukazało się, nomen omen, za dyrekcji Lidii Geringer d’Oedenberg, ale obecne jest od tamtego obszerniejsze i jednak bogatsze w wiele szczegółów, zwłaszcza w pierwszych tomach (za sprawą interwencji Ewy Kofin do Wrocławia przyjechał Andrzej Markowski, który objął tu funkcję szefa filharmonii oraz stworzył festiwal Wratislavia Cantans).

Ciekawie czyta się o tym, jakim metamorfozom podlegał festiwal, jak zmieniały się pomysły na jego organizację. Nie wszyscy melomani pamiętają, że za czasów Lidii Geringer koncerty odbywały się nie tylko we wrześniu, ale także przed wakacjami (w czerwcu, a występ Cecilii Bartoli zorganizowano w maju), a w zmienionej jeszcze przez Tadeusza Strugałę nazwie znalazło się określenie „Muzyka i Sztuki Piękne”. Dzięki temu jednak udało się zaprosić do Wrocławia najwybitniejszego po Picassie artystę – Balthasara Klossowskiego de Rola, czyli słynnego Balthusa, którego rodzice poznali się właśnie we Wrocławiu. Malarz został też doktorem honoris causa Akademii Sztuk Pięknych.

Ewa Kofin uporządkowała festiwalowe wydarzenia w latach 1997-2005 w kilku rozdziałach – Koncerty oratoryjne, Koncerty cerkiewne, Koncerty synagogalne, Koncerty rocznicowe, Koncerty kursowe, Recitale mistrzowskie, Wystawy i koncerty-wernisaże, Filmy muzyczne, Rozmaitość programów, Koncerty terenowe. W każdym skrupulatnie odnotowane najważniejsze wydarzenia. Zabrakło jednak kilku postaci, których występy były sensacją w mieście – choćby legendarnego koncertu Cecilii Bartoli, Renée Fleming, nie wspominając o pięknym występie tenora Juana Diego Flóreza. A wszystkie one odbyły się w ramach festiwalu Wratislavia Cantans. Wprawdzie poza wrześniową edycją, ale warto było jednak je odnotować, bo była to jedyna, jak dotychczas okazja, by posłuchać tych artystów we Wrocławiu.

W przygotowaniu jest czwarty tom historii festiwalu obejmujący lata 2006 do 2016 i kadencję dyrektora Andrzeja Kosendiaka i jego dwóch dyrektorów artystycznych - Paula McCreesha i Giovanniego Antoniniego.

Zgłoś uwagę