Ulica Świdnicka oczami wrocławskich projektantów

Przedstawiamy wrocławskich projektantów. Pierwszy artykuł poświęcony został Agnieszce Światły, młodej artystce, która opowiedziała nam o projektowaniu mody we Wrocławiu, wrocławskich odbiorcach jej projektów i o tym, czy ulica Świdnicka ma szansę stać się mekką wrocławskich projektantów.

  • projektantka Agnieszka Światły

    Ulica Świdnicka oczami wrocławskich projektantów: Agnieszka Światły


Ubierała Patrycję Kazadi, Agnieszkę Popielewicz, Ilonę Felicjańską, Sarę Jane i wiele innych. Jej kreacje niejednokrotnie można było podziwiać zarówno na czerwonym dywanie, jak i w serialu „Pierwsza miłość”. Mogła mieszkać w Warszawie, ale wybrała Wrocław. W branży modowej poradziła sobie sama i jest z tego dumna. Kiedyś mroczna i gotycka; dziś – kobieca i pełna pasji artystyczna dusza, twardo stąpająca po ziemi. 

Kobiety widzi tylko w sukienkach

Uwielbia naturalne materiały: jedwabie, kaszmiry i wełny. W każdej kolekcji stara się zaproponować różne fasony i klimaty. Stawia na różnorodność, dzięki czemu każda kobieta znajdzie tu coś dla siebie. Jej znakiem rozpoznawczym są sukienki. Na początku tworzyła mroczne i gotyckie kreacje. Były to bardzo ekstrawaganckie ciuchy, a na takie rzeczy trzeba mieć odpowiedniego klienta, więc nijak to się miało do sprzedaży – wspomina.

W ciągu ostatnich dziewięciu lat dobrze poznała branżę mody, dowiedziała się czego potrzebują kobiety i jak lubią się ubierać. Zmieniła styl, muzykę, której słuchała, i krąg ludzi, w którym się obracała, ale to głównie kobiety, które ubiera, wpłynęły na jej przemianę wewnętrzną i zewnętrzną. – To one nakierowały mnie i pokazały krok po kroku, co im się podoba, co lubią i chciałyby nosić. Teraz więc projektuję dla kobiet eleganckich, świadomych własnej kobiecości i czynnych zawodowo. Moje klientki to osoby pewne siebie, na ogół prowadzące własne biznesy. To dojrzałe kobiety, które dokładnie wiedzą, czego chcą. Wyposażają swoją garderobę na bieżąco, więc widujemy się co miesiąc. Mam również klientki ślubne – dodaje. 

Wszystko zaczęło się na Nadodrzu

Miała możliwość wyjechania do Warszawy, ale nie skorzystała z tej propozycji. – Wrocław pociągał mnie i inspirował od zawsze. Zapewne w stolicy moja kariera potoczyłaby się szybciej, ale zupełnie nie żałuję tej decyzji – zapewnia Agnieszka. – Działam we Wrocławiu, bo tu jest rynek, są moje klientki i jest dużo wydarzeń, jak choćby bal prezydenta, gdzie kobiety chcą wyglądać pięknie i elegancko. I cieszę się, że swoją ofertą wypełniam tutaj tę niszę – mówi.

Pracownia Agnieszki mieści się na Nadodrzu. Gdy pięć lat temu otwierała tam swój butik, wszyscy odradzali jej to miejsce, twierdząc, że to duży błąd. Ale ona miała swoją wizję i przekonanie, że coś tu się zmieni. I rzeczywiście tak się stało. – Nadodrze jest bardzo ciekawym rejonem miasta, ze świetną lokalizacją i blisko Rynku. Z roku na rok widzę, jak zmienia się na lepsze i piękniejsze, otwierają się nowe sklepy i sklepiki, a wszystko to ma swoją niepowtarzalną, ciepłą atmosferęmówi projektantka.

Pierwsze kroki na Świdnickiej

Agnieszka została zaproszona do udziału w pokazach mody podczas Festiwalu Ulicy Świdnickiej. – To  był doskonały pomysł, szkoda tylko, że pokaz był imprezą zamkniętą – dodaje. – Jestem zdania, że jeśli miasto organizuje jakiś event, to powinien on trafiać do ludzi z ulicy. Wiem, że byłyby to dużo większe koszty, ale i efekt mógłby być ciekawszy – mówi. Mimo wszystko projektantka ocenia wydarzenie jako bardzo udane, zwłaszcza że była to jego pierwsza odsłona. – Cieszę się, że takie inicjatywy wychodzą z Urzędu Miejskiego – zaznacza. – Wprawdzie Wrocław bardziej niż z modą kojarzy mi się z knajpami i pubami dla studentów, a na Rynku wciąż króluje tzw. klient masowy, z centrów handlowych, jednak pojawia się trend pewnej indywidualności. Klient takiego butiku, jak mój, nie chce być częścią tłumu. Chce poczuć się inaczej, wyjątkowo, chce też wyróżniać się wizualnie na tle innych – tłumaczy młoda artystka. – Myślę, że takie butiki będą powstawać także przy ulicy Świdnickiej, choć jest tu pewien problem z parkowaniem – śmieje się. Trudno porównać dawną i obecną ulicę Świdnicką, ale według Agnieszki Świdnicka to dobre miejsce na eleganckie, ekskluzywne sklepy i butiki. 

Rozmawiała: Anita Chojnacka

Zgłoś uwagę