Popisowe zwycięstwo Ślęzy

W meczu 14. kolejki Tauron Basket Ligi Kobiet Ślęza rozgromiła na własnym parkiecie Widzew Łódź 101:48. We wrocławskim zespole zabrakło kontuzjowanych Katarzyny Krężel i Magdaleny Leciejewskiej, ale zagrało za to kilka młodych zawodniczek. Trema ich nie zjadła i one też dołożyły swoje cegiełki do najwyższego w tym sezonie zwycięstwa Ślęzy.

  • Na zdjęciu (od lewej): Anna Matras, Małgorzata Zuchora i Patrycja Jaworska. Fot. Piotr Zadumiński.


Koszykarki ekstraklasy wróciły na parkiety po trzytygodniowej przerwie. Trenerzy Ślęzy nie ukrywali, że pierwszy mecz po tak długim czasie zawsze jest pewną niewiadomą. Większym zmartwieniem były kontuzje Katarzyny Krężel (złamany nos) oraz Magdaleny Leciejewskiej (problemy ze stawem skokowym). Jednak już początek gry pokazały, że jakiekolwiek obawy o dobry wynik można rzucić w niepamięć. Po dziesięciu minutach wrocławianki wygrywały aż 34:15. Później przewaga rosła i rosła. Trener Algirdas Paulauskas szeroko rotował składem, dając przy tym szansę najmłodszym zawodniczkom.

Już w pierwszej kwarcie na parkiecie pojawiała się 19-letnia Zuzanna Sklepowicz, która – jak się później okazało – rozegrała najlepszy mecz w tym sezonie. Zdobyła 10 punktów, dołożyła do tego dwie asysty i pięć zbiórek, co jak na rozgrywającą jest bardzo dobrym wynikiem.

Potem przyszedł czas na kolejne młode i obiecujące zawodniczki Ślęzy. Małgorzata Zuchora (21 lat), Julia Tyszkiewicz (19), Anna Matras (17, absolutny debiut w ekstraklasie) i Patrycja Jaworska (17, debiutowała w poprzednim sezonie, w obecnym był to jej pierwszy mecz) nie weszły na parkiet tylko po to, by statystować starszym koleżankom. Wzięły na siebie grę i każda z nich zdobyła punkty. Po ich udanych akcjach w hali AWF-u panowała wrzawa, jakby właśnie decydowały się losy spotkania. Wielką frajdę z ich gry mieli nie tylko kibice, ale też wszyscy na ławce rezerwowych, co rusz wstając z miejsc.

I choć w ostatnich minutach Ślęza prowadziła różnicą 50 oczek, to i tak wyczuwalne było pewne napięcie. Mianowicie wszyscy czekali na 100. punkt wrocławianek. Udało się równo z końcową syreną, gdy do kosza trafiła Chay Shegog, ustalając wynik na 101:48.

Shegog zdobyła najwięcej punktów dla Ślęzy (21). Popisała się przy tym rewelacyjną skutecznością w rzutach za dwa (10/12). Dalej od kosza łodzianki karciła m.in. Dorota Mistygacz (4/5 za trzy). Warto też zwrócić uwagę, że Sharnee Zoll już po raz trzeci w tym sezonie zaliczyła aż 13 asyst, co jest rekordem ligi.

Kolejne spotkanie wrocławianki znów rozegrają na własnym parkiecie. W sobotę (16 stycznia) o godz. 17:00 Ślęza zmierzy się z Basketem Gdynia, który jak dotąd przegrał tylko cztery mecze.

Ślęza Wrocław – Widzew Łódź 101:48 (34:15, 19:12, 29:7, 19:14)
Ślęza Wrocław:
Chay Shegog 21, Egle Sulciute 14, Sandra Linkeviciene 12 (1), Dorota Mistygacz 12 (4), Zuzanna Sklepowicz 10 (2), Agnieszka Śnieżek 10, Joanna Czarnecka 6, Julia Tyszkiewicz 4 (1), Sharnee Zoll 4, Anna Matras 3 (1), Małgorzata Zuchora 3 (1), Patrycja Jaworska 2.
Widzew Łódź: Marta Urbaniak 14 (2), Tynikki Crook 11, Sylwia Bujniak 6 (2), Aleksandra Wajler 5 (1), Angel Robinson 3, Aleksandra Kaja 2, Katarzyna Kenig 2, Lidia Niedzielska 2, Beata Paranowska 2, Julia Adamowicz 1, Kinga Bandyk 0.

Zgłoś uwagę