OVO Bar & Restaurant – goście już testują nowe menu

Kompleks OVO, który powstał we Wrocławiu, wzbudza zasłużone zainteresowanie. Ta futurystyczna architektura kryje w sobie między innymi rozmaite miejsca usługowe (zobacz, co będzie w OVO). Wśród nich znajdą się bar i restauracja. Od jakiegoś czasu kuchnia już „wydaje”, a w barze mieszają się kolorowe koktajle. Podglądaliśmy i zdegustowaliśmy to i OVO.

  • restauracja

    fot. mawi


Przed oficjalnym otwarciem lokalu słyszeliśmy zapowiedzi, że specjalnością baru będą słynne koktajle, jak Southside, a także opowieści barmanów, w jak ciekawych okolicznościach i czasach powstały (ten przywołany np. w okresie prohibicji w Chicago). Niektóre zaś koktajle będą stworzone na bazie produktów regionalnych.

– Kolekcja koktajli będzie imponująca. Nasz bar, wyśmienita kuchnia i spersonalizowana obsługa sprawią, że OVO Bar & Restaurant stanie się unikalnym miejscem we Wrocławiu, doskonałym dla relaksu i na każdą inną okazję. Jakość obsługi i przyciągająca atmosfera są dla nas równie ważne, jak lokalizacja i design – zachwalał nowe miejsce Matthias Herd, dyrektor generalny DoubleTree by Hilton Wrocław.

Zmiana pory dnia, zmiana nastroju w restauracji, fot. mawi

Lokal ma zmieniać się wraz z porami dnia i zgodnie z rytmem życia miasta. Do południa i w godzinach popołudniowych zamówimy śniadanie lub spotkamy się na biznesowym lunchu. Wieczorem zaś – zmiana nastroju – dlatego pojawią się inne: wystrój, muzyka, a nawet stroje kelnerów, hostess i barmanów.

Nic do ukrycia, czyli otwarta kuchnia w OVO Bar & Restaurant, fot. mawi 

– Uważna, otwarta i taktowna obsługa jest dla nas bardzo istotna. Od momentu wejścia do restauracji gościem zajmie się hostessa, a następnie kelner. Dbamy o detale, które budują klimat miejsca – mówi Matthias Herd.

Z zaskakujących restauracyjnych rytuałów praktykowany będzie ten, gdy ostatni szlif w przygotowaniu niektórych dań następuje na restauracyjnym stoliku. Potrawy będą podawane indywidualnie lub wspólnie dla wszystkich osób przy stole, dzięki czemu będzie można spróbować wielu różnych rzeczy.

OVO Bar & Restaurant – część restauracyjna

Jakie menu i ceny?

– W menu zaproponujemy najciekawsze dania nowoczesnej polskiej kuchni, jak również potrawy inspirowane śródziemnomorską kulturą kulinarną. Jedną z naszych specjalności będą na przykład tapas. Co istotne, wykorzystamy tylko najświeższe produkty sezonowe i regionalne. Na filmach dostępnych poprzez kod QR w menu będzie można zobaczyć, skąd pochodzą niektóre z nich – mówił Piotr Apanel, szef kuchni DoubleTree by Hilton Wrocław, który wcześniej pracował w czterech restauracjach uhonorowanych gwiazdką Michelin, w tym w restauracji Gordona Ramsaya w Londynie. We Wrocławiu pod jego kierownictwem pracuje około 20 osób.

Polędwica z dzika – przyrządzona idealnie, fot. mawi

A ceny? Mają być na poziomie obecnych cenników we Wrocławiu, czyli być adekwatne do kulinarnych propozycji – m.in. składu potrawy czy sposobu jej podania. – Nie chcemy udziwniania, tworzenia kuchni autorskiej na siłę. Nasza kuchnia nie jest dedykowana jakiejś określonej tradycji kulinarnej, czyli trudno powiedzieć wprost, że jest polska, śródziemnomorska czy azjatycka. Sięgamy do różnych składników i przypraw, mając przede wszystkim na względzie oczekiwania i preferencje gości, które będziemy oczywiście na bieżąco obserwować – zapewnia Piotr Apanel. 

Szef kuchni Piotr Apanel wieńczy dzieło..., fot. OVO

W kuchni Piotra Apanela trzymają się zasady: mniej znaczy lepiej i smaczniej. Egzotyczne składniki, nowoczesne technologie, jak kuchnia molekularna, to dla ekipy kucharzy w OVO raczej medialne fanaberie niż rzeczywista szansa na wyszukane smaki i aromaty dań. Za dużo, zbyt wymyślnie, awangardowo – tak naprawdę nie wróży nic dobrego – czytaj: smacznego.

OVO Bar & Restaurant – patio

Zacznijmy od koktajlu

Nadszedł czas, by sprawdzić, jak powyższe obietnice sprawdzają się w praktyce. Na dobry początek udajemy się do baru, któremu szefuje Krzysztof Musielak. Atrakcyjnie wyeksponowane trunki zachęcają do konsumpcji. Miłośnicy koktajli, których już proces przygotowania jest sztuką samą w sobie, swoistym minispektaklem, podczas którego można obserwować sprawność barmanów, niech zajrzą do menu koktajlowego OVO Bar & Restaurant. Jest ono podzielone jest na cztery części – to receptury klasyczne, rodem z najlepszych barów świata (jak Artesian Bar z Londynu czy Dead Rabbit z Nowego Jorku), autorskie twisty (czyli koktajle stworzone na bazie klasycznych), a także najbardziej znane koktajle współczesne.

fot. mawi

– Wybór mamy bardzo bogaty, a wielu z naszych koktajli, nie tylko autorskich, we Wrocławiu można spróbować tylko u nas. Z klasycznych ciekawy jest m.in. Seelback, stworzony na początku XX w. w hotelu Hilton w Louisville, na bourbonie, likierze pomarańczowym i szampanie. Z twistów polecam na przykład The Ovo & Out, koktajl na bazie rumu Havana Club 7 YO, likieru brzoskwiniowego i koniaku – mówi Krzysztof Musielak.  

 fot. mawi

Potem czekadełko i przejście do konkretów

OVO Restaurant stawia na tapas (w niewygórowanej cenie 9 i 16 zł), m.in. ze śledziem marynowanym w oleju z siemienia lnianego, czarnymi ziemniakami lub serem ricotta. Przegryzając je, zaglądamu do katy dań, a tam m.in. sezonowana polędwica wołowa podawana m.in. z pieczoną skorzonerą i boczniakiem mikołajkowym.

Co najmniej kilkanaście rodzajów tapas, fot. mawi

Dania rzeczywiście są podawane indywidualnie lub tak, by wygodnie mogły się nimi dzielić wszystkie osoby przy stole, dzięki czemu można spróbować wielu różnych rzeczy. Wśród tych dań „do dzielnia” znajdziemy „Rybne trio”, czyli tatar rybny z ogórkiem i cytrusami, rybę marynowaną w dashi i grzybach, tempura z japońskim aioli i sałatką, a także kraba w całości (w stylu śródziemnomorskim). Na deser na przykład miodowy parfait (podawany w wysokim kielichu), z lawendowym biszkoptem, cytrynowym żelem i smażonym ryżem albo palony krem custard (tradycyjny angielski sos waniliowy) z musującymi owocami, lodami rabarbarowymi i orzechami.

fot. OVO

Smakoszom, którzy z niejednego pieca chleb jedli, może tafić w kulinarny gust taki na przykład zestaw, który przetestowaliśmy: jako starter – dashi (ogony wołowe, marchew, kiszona kapusta) za 30 zł, danie główne – polędwica z dzika + melasa  pumpernikel + grzyby (65 zł), deser – ananas + karmel miso + glony + marshmallow (rodzaj pianek) za 22 zł.

Oryginalne dashi, fot. mawi

Najdroższe dania, które znaleźliśmy w menu OVO Bar & Restaurant, to: krab w całości na styl śródziemnomorski, serwowany z chorizo, pomidorami i koprem włoskim oraz sezonowa polędwica wołowa z pieczoną skorzonerą, boczniakiem mikołajkowym i peklowaną kapustą pekińską – oba po 98 zł. Ale zachęcająco brzmi, prawie trzykrotnie tańsze – zapiekana wołowina z fasolą w pomidorach, chili i serem percorio albo ravioli szpinakowe z serem ricotta, musem z topinambura, parmezanem i oliwą truflową (38 zł). 

To i jeszcze OVO w Bar & Restaurant przy Podwalu 84, od poniedziałku do czwartku w godz. w godz. 6.30-1.00, w piątki do 2.00, w soboty od 7.00 do 2.00 oraz w niedziele od 7.00 do 1.00.



 Zobacz również widoki ze szczytu OVO

Zgłoś uwagę