Nieznany Wrocław - centrum monitoringu

Obraz z ponad stu kamer i zgłoszenia na wszystkie numery alarmowe - w jednym miejscu

  • Nieznany Wrocław - centrum monitoringu

    Nieznany Wrocław - centrum monitoringu.

  • Nieznany Wrocław - centrum monitoringu i zarządzania kryzysowego.

    Budynek Centrum Zarządzania Kryzysowego przy ul. Strzegomskiej to nie tylko siedziba wielu służb miejskich, ale i miejsce pracy policjantów i ratowników. Zaprojektowany tak, aby ich praca była, jak najbardziej skuteczna. fot. Janusz Krzeszowski

  • Nieznany Wrocław - centrum monitoringu i zarządzania kryzysowego.

    Stanowisko m.in. do łączności. Strażnicy drogą radiową mogą szybko przekazać patrolom informacje o przestępstwie zarejestrowanym okiem kamer.

  • Nieznany Wrocław - centrum monitoringu i zarządzania kryzysowego.

    Strażnicy mogą obserwować naraz kilkanaście monitorów.

  • Nieznany Wrocław - centrum monitoringu i zarządzania kryzysowego

    Bezprzewodowa radiostacja.

  • Nieznany Wrocław - centrum monitoringu i zarządzania kryzysowego

    Strażnicy dla bezpieczeństwa mieszkańców monitorują też parki miejskie, m.in. Park Staszica.

  • Nieznany Wrocław - centrum monitoringu i zarządzania kryzysowego.

    W centrum monitoringu jest obraz z ponad 110 kamer.

  • Nieznany Wrocław - centrum monitoringu i zarządzania kryzysowego

    To właśnie do tych pokoi spływają wszystkie zgłoszenia alarmowe z numerów 999, 997, 998, 986.

  • Nieznany Wrocław - centrum monitoringu i zarządzania kryzysowego

    Pomieszczenia sal dyspozytorskich wszystkich służb mają około 200 metrów kwadratowych powierzchni.

  • Nieznany Wrocław - centrum monitoringu i zarządzania kryzysowego

    Obraz z kamer jest bardzo dobrej jakości. Można go też za pomocą tych joysticków swobodnie przybliżać.

  • Nieznany Wrocław - centrum monitoringu i zarządzania kryzysowego

    W salach dyspozytorskich telefony dzwonią praktycznie bez przerwy.

  • Nieznany Wrocław - centrum monitoringu i zarządzania kryzysowego

    Pracownicy poszczególnych służb zajmują oddzielne przeszklone pokoje. Wspólny jest korytarz i część socjalna, np. kuchnia.

  • Nieznany Wrocław - centrum monitoringu i zarządzania kryzysowego

    Sale dyspozytorów przypominają trochę studio radiowe. Słuchawki, mikrofony, monitory, na ścianach zamontowane specjalne pochłaniacze dźwięku.

  • Nieznany Wrocław - centrum monitoringu i zarządzania kryzysowego

    Dyżury, szczególnie strażaków, są długie, więc kuchnia w pracy jest tak ważna, jak ta w domu. Objawiają się w niej prawdziwi mistrzowie. Podczas naszej wizyty królowała ryba.

  • Nieznany Wrocław - centrum monitoringu i zarządzania kryzysowego

    Szatnia dla pracowników. Duże szafki. Sporo miejsca. To tutaj, prawie każdy zaczyna wizytę w pracy.


W cyklu Nieznany Wrocław po raz kolejny zaglądamy do siedziby miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego przy ul. Strzegomskiej. Jednak tym razem podglądamy pracę tych, którzy na co dzień podglądają miasto. W centrum monitoringu strażnicy miejscy mają obraz z ponad 110 kamer. Obraz jest tu przekazywany ze Starego Miasta, Ołbina, części Nadodrza, Ostrowa Tumskiego a od niedawna także z Wyspy Słodowej.

Czujne oko miejskiego „Wielkiego Brata”, najczęściej wychwytuje – poza złym parkowaniem – akty dewastacji, niszczenia mienia, spożywania alkoholu w miejscach do tego niedozwolonych a w okresie letnim także kąpiele w fontannach. Te ostatnie są najczęściej dziełem mieszkańców z innych krajów Unii Europejskiej. Ale rodzimych „bohaterów” nagrań z monitoringu też nie brakuje. Żacy próbują uparcie zdobywać pióro hrabiego Fredry lub szpadę Szermierza. Planując podobne „dokonania” warto pamiętać, że zdobyczą długo się nie nacieszymy. Jakość kamer i nagrań jest na tyle dobra, że bez problemu można rozpoznać twarze czy numery rejestracyjne pojazdów. Niemówiąc już o ponad metrowej bombce. Zniszczenie pomnika, fontanny czy stojącej na Rynku choinki, to nie wykroczenie, ale przestępstwo ścigane z Kodeksu Karnego. Nie warto ryzykować.

Pokój, gdzie spływa obraz z Wrocławia jest spokojny i – rzec można – cichy. Pracuje tam dwóch strażników, którzy – jak sami przyznają – po pracy w domu telewizora już nie włączają, bo w czasie służby w skupieniu obserwują kilkanaście ekranów na raz.

Zupełnie inaczej wygląda inne miejsce, do którego zajrzeliśmy. Sala dyspozytorska, gdzie w pięciu osobnych pomieszczeniach wspólnie pracują wszystkie służby. Tutaj telefony dzwonią praktycznie bez przerwy.

Całe 200 metrowe pomieszczenie wygląda niemal jak studio radiowe. Wrażenie to potęgują wygłuszające panele na ścianach, mikrofony, słuchawki i szklane ściany, oddzielające poszczególne części. Wspólny jest tylko korytarz… i kuchnia (ale to już w innym pokoju).

To właśnie do Sali dyspozytorskiej spływają wszystkie zgłoszenia alarmowe z numerów 999, 997, 998, 986.

Największy zasięg zgłoszeń ma Pogotowie Ratunkowe, które obsługuje aż 5 powiatów (m. Wrocław i powiaty: wrocławski, oławski, strzeliński, średzki). Pracuje przy tym 10 osób. Tyle samo dyspozytorów ma Policja. Straż Pożarna, Straż Miejska i dyspozytorzy prezydenta mają po 3 pracowników. Strażacy i policjanci obsługują oprócz Wrocławia także powiat wrocławski.

Podejrzeć pacę i wszystkich służb mogliśmy tylko przez chwilę, wszak to tutaj w każdej chwili rozpoczyna się walka o bezpieczeństwo, życie i zdrowie nas wszystkich.

Zgłoś uwagę