Niemcy pokonują Danię i zagrają o medale! [ZDJĘCIA]

Wspaniały mecz rozegrali Niemcy i Duńczycy w swoim ostatnim występie we wrocławskiej fazie głównej. Po zaciętej walce i wylanych hektolitrach potu na parkiecie ręce w geście zwycięstwa unieśli Niemcy pokonując Danię 25:23. I to oni awansują do półfinału Euro 2016!

  • Niemcy pokonują Danię 25:23. I to oni awansują do półfinału Euro 2016

    Niemcy pokonują Danię 25:23. I to oni awansują do półfinału Euro 2016

  • Niemcy pokonują Danię 25:23. I to oni awansują do półfinału Euro 2016

    Niemcy pokonują Danię 25:23. I to oni awansują do półfinału Euro 2016

  • Niemcy pokonują Danię 25:23. I to oni awansują do półfinału Euro 2016

    Niemcy pokonują Danię 25:23. I to oni awansują do półfinału Euro 2016

  • Niemcy pokonują Danię 25:23. I to oni awansują do półfinału Euro 2016

  • Niemcy pokonują Danię 25:23. I to oni awansują do półfinału Euro 2016

  • Niemcy pokonują Danię 25:23. I to oni awansują do półfinału Euro 2016

  • Niemcy pokonują Danię 25:23. I to oni awansują do półfinału Euro 2016

  • Niemcy pokonują Danię 25:23. I to oni awansują do półfinału Euro 2016

  • Niemcy pokonują Danię 25:23. I to oni awansują do półfinału Euro 2016

  • Niemcy pokonują Danię 25:23. I to oni awansują do półfinału Euro 2016

  • Niemcy pokonują Danię 25:23. I to oni awansują do półfinału Euro 2016

  • Niemcy pokonują Danię 25:23. I to oni awansują do półfinału Euro 2016

  • Niemcy pokonują Danię 25:23. I to oni awansują do półfinału Euro 2016

  • Niemcy pokonują Danię 25:23. I to oni awansują do półfinału Euro 2016

  • Niemcy pokonują Danię 25:23. I to oni awansują do półfinału Euro 2016


Już podczas odgrywania hymnów państwowych przed pierwszym gwizdkiem sędziego dało się zauważyć i wyczuć, że czeka nas wyjątkowe widowisko. Trybuny wrzały od śpiewów kibiców duńskich oraz bębnów i trąbek fanów niemieckich. Na to bezpośrednie starcie o awans do półfinału Mistrzostw Europy próżno było szukać pustych krzesełek w Hali Stulecia.

Pierwsze bramki to dzieło Duńczyków, którzy byli wyraź nie podrażnieni po tym, jak wczoraj wymknęło im się z rąk zwycięstwo i dziś chcieli za wszelką cenę pokazać, że te wydarzenia to tylko wypadek przy pracy. Niemcy po dniu przerwy chcieli wykorzystać swoją świeżość i zaskoczyć graczy ze Skandynawii. Po błyskotliwych akcjach z udziałem Hansena dosyć szybko zrobiło się 4:2. Niemcy co już nie raz pokazali w tym turnieju - być może nie zaczynają swoich meczów za dobrze, ale w trakcie gry zawsze się rozkręcają. Tak było oczywiście i tym razem, Gdy po ponad 10 minutach doprowadzili do remisu. O tym jak zacięte było to spotkanie może świadczyć fakt, że prowadzenie w meczu zmieniało się kilkukrotnie, a żadna z drużyn nie mogła wyrobić sobie przewagi większej niż dwie bramki. W zespole Niemiec doskonałą pracę wykonywał Steffen Fath – lider zespołu w ataku i prawdziwa zapora nie do przejścia w obronie. Gracze Sigurdssona mogli zdobyć więcej goli, ale co już stało się niepisaną tradycją turnieju we Wrocławiu – paradami czasem nie z tej planety poppisywał się duński bramkarz Niklas Landin. W końcowe 10 minut to Fath i spółka weszli prowadząc 10:8, ale nie mogli liczyć, że Duńczycy odpuszczą. Chwilę potem mieliśmy kolejny remis. Taki rezultat też mógł być do prezerwy, ale przy stanie 12:13 Landin zastopował atak rywala i pierwsza połowa skończyła się minimalnym, jednobramkowym prowadzeniem Skandynawów. Przez całe 30 minut widać było zaangażowanie i walkę w obu obozach. Walkę do tego stopnia, że dużo pracy mieli dziś reprezentacyjni lekarze, którzy musieli interweniować parę razy na parkiecie.

Pierwszym wydarzeniem na parkiecie po przerwie było, a jakże, wyrównanie stanu meczu przez Niemców. Z każdą akcją kibice nabierali pewności, że to będzie kolejny horror, który rozstrzygnie rzut z ostatnich sekund. Gracze nie oszczędzali się na boisku do tego stopnia, że sędziowie dosyć często korzystali z nakładania na graczy dwuminutowych kar. Zawodnicy w drugiej połowie się „rozrzucali”, swoich sił próbował nawet Landin chcąc spod własnej bramki pokonać Wolffa po drugiej stronie. Po kwadransie drugiej połowy 19:19 i napięcie na trybunach coraz bardziej rosło. Siłą niemieckiej reprezentacji była gra drużynowa – po 20 minutach drugiej części gry aż ośmiu zawodników tej ekipy miało co najmniej jednego gola na swoim koncie. Spotkanie wkraczało w decydującą fazę przy wyniku remisowym 21:21. Wtedy po golach Lindberga i niezawodnego dziś Hansena Dania wypracowała sobie dwa gole przewagi, ale Niemcy bardzo szybko odpowiedzieli redukując stratę Kolejny remis na 3 minuty przed końcem. Kibice oglądali resztę tego spotkania na stojąco głośno zagrzewając do walki swoich ulubieńców. Przełomowa akcja całego spotkania to zmarnowany rzut Duńczyków na 120 sekund do końca przy stanie 24:23 dla Niemiec. Wtedy Ci ruszyli do kontry i Fabian Weide rzuca na 25:23! Hansen próbował jeszcze szybko napędzić akcję Skandynawów, ale było już za mało czasu, a dodatkowo te rzut obronił Andreas Wolff. Wtedy trybuny eksplodowały! Niemcy zwyciężają Danię i meldują się w półfinale Mistrzostw Europy. Coś co po pierwszej fazie wstępnej wydawało się niezwykle ciężkie do zrealizowania udało się wykonać podopiecznym Dagura Sigurdssona. Rozpędzeni Niemcy jadą do Krakowa i czekają na rywala w półfinale!

Zgłoś uwagę