Jak bezpiecznie jeździć autem zimą? [PORADNIK, WIDEO]

Zima to nie tylko śnieg i błoto pośniegowe na jezdni. Wystarczą niskie temperatury, mały widoczność czy gołoledź, żeby drastycznie zwiększyła się ilość kolizji i wypadków. Jak uniknąć poślizgów? Jak zimą jeździć bezpiecznie? Z Ośrodkiem Doskonalenia Techniki Jazdy we Wrocławiu przygotowaliśmy kilka praktycznych porad.


Zadbaj o podstawy

 - Ogromne znaczenie przy prowadzeniu samochodu, szczególnie zimą ma pozycja za kierownicą. Bardzo dużo popełniamy w tej kwestii błędów. Zazwyczaj siedząc po prostu za daleko – mówi Paweł Kobylański, instruktor i były rajdowiec z Ośrodka Doskonalenia Techniki Jazdy we Wrocławiu. 

 - Ręce muszą być zgięte, w taki sposób panujemy nad ruchami. Jeżeli napotkamy niespodziewaną przeszkodę i będziemy potrzebowali wykonać manewr ominięcia to zdecydowanie łatwiej i prawidłowo wykonamy ten manewr przy odpowiedniej pozycji za kierownicą – dodaje.

Podstawa to również dobre opony. Przede wszystkim zimowe. Niektórzy jeżdżą na wielosezonowych, ale przy trudniejszych warunkach albo podczas wypadu w góry mogą stwarzać niebezpieczeństwo.
Tak naprawdę opona zimowa jest dobra tylko do momentu zużycia do 5 mm.

 - W okresie zimowym dużo osób zapomina o odpowiednim odśnieżeniu samochodu przed jazdą. W tej kwestii zazwyczaj kierowcy myślą tylko o odśnieżeniu  auta tak żeby mieli odpowiednia widoczność. Powinniśmy pamiętać o odśnieżeniu całego samochodu tak żeby podczas jazdy nie stwarzać zagrożenia – mówią eksperci.

Jak radzić sobie z poślizgiem?

Spokój przede wszystkim – mówią zgodnie instruktorzy. Najczęstszym błędem kierowców, których auta zaczynają „pływać” na drodze, jest panika. Reagują histerycznie i często irracjonalnie a odruch każe im wcisnąć do podłogi hamulec. Niestety taka reakcja może tylko wszystko pogorszyć i doprowadzić do tragedii. – Trzeba starać się zachować w miarę możliwości spokój i opanowanie. I działać tak, aby wyprowadzić auto i siebie z niebezpiecznej sytuacji – mówi Paweł Kobylański. Niestety poślizg poślizgowi nie jest równy. Najczęściej rozróżniamy dwa rodzaje: podsterowność i nadsterowność.  Podsterowność to taka sytuacja, kiedy ślizga się przednia oś samochodu. Czyli skręcamy koła, a auto mimo to jedzie prosto. Jak zachowywać się w takiej sytuacji?  - Przede wszystkim nie dokręcajmy kierownicy w stronę, w którą chcemy jechać. Takim zachowaniem tylko pogorszymy nasze położenie. Trzeba lekko poluzować kierownicę, bo wtedy jest szansa, że auto samo złapie przyczepność – tłumaczą eksperci.
 – Kolejna ważna rzecz to noga z gazu i bardzo ostrożnie z hamulcem. Można lekko go naciskać, ale nie za mocno. I czekamy aż auto złapie przyczepność – dodaje instruktor. Wiele samochodów ma specjalne systemy, które wyprowadzają auto z poślizgu. W takich wypadkach, trzeba po prostu dać im szansę zadziałać.

Nadsterowność to dużo gorsza sytuacja. To poślizg tylnej osi samochodu, a potocznie mówiąc: tył zaczyna wyprzedzać przód. Jak się wtedy zachowywać? – Zakładamy kontrę kierownicą, czyli skręcamy ją w stronę, w którą chcemy jechać. Im szybciej poczujemy, że tył się ślizga i szybciej skontrujemy, tym mamy większe szanse, że wyprowadzimy auto z poślizgu – radzi ekspert. – Ale trzeba też od razu przygotować się naprzeciw-kontrę. A robimy ją kiedy poczujemy, że auto zaczyna się prostować - dodaje instruktor. W przypadku nadsterowności trzeba dostosować reakcje do rodzaju napędu jaki ma nasz samochód. To jednak wymaga olbrzymiego wyczucia i praktyki.

Szkolenie za kółkiem to nie wstyd

Jeśli tych nawyków jeszcze nie mamy wyrobionych, dopiero zaczynamy swoją przygodę z autem lub po prostu chcemy jeździć lepiej z może warto pomyśleć zajęciach doszkalających. Koszt takiego szkolenia to około 400 zł ale obejmuje kilka godzin warsztatów, głównie praktycznych.
Na torze na ul. Rakietowej można nauczyć się reagować na poślizg na specjalnej macie poślizgowej. – Szkolenie ma na celu sprawdzić nasze umiejętności ale także uzmysłowić niebezpieczeństwo jakie czeka na nas na drogach. Tutaj na szczęście możemy ćwiczyć w bezpiecznych warunkach pod okiem doświadczonego instruktora – mówi Sylwia Sobolewska z ODTJ Wrocław.
Jest również możliwość poznania swojego samochodu.  - Coraz częściej kupujemy nowe auta, które są bogate w różne sytemu, o których często nie mamy pojęcia, albo nie wiemy jak możemy ich użyć – dodaje Sylwia Sobolewska. 
Tego typu szkolenia będą wartościowe dla każdego kierowcy, także takiego, który pokonuje rocznie kosmiczne odległości. Coraz częściej z jazd doszkalających korzystają panie.
 - Płeć piękna chętnie rywalizuje z panami i muszę przyznać, że powoli mijają te czasy kiedy kobiety były uznawane za gorsze za kierownicą – mówią instruktorzy.

Szerokiej drogi i bezpiecznych tras! 

Zgłoś uwagę