American Film Festival 2016. Nagrody dla najlepszych filmów

Nagroda publiczności i czek na 10 tysięcy złotych dla filmu fabularnego w konkursie Spectrum przypadła Michaelowi Curtisowi Johnsonowi, amerykańskiemu reżyserowi obrazu „Hunky Dory”, zaś wśród dokumentalistów triumfował Thorsten Schütte za film „Udław się tym pytaniem. Frank Zappa własnymi słowami”, do którego trafi (bo nie mógł przyjechać do Wrocławia) statuetka i czek na 5 tysięcy dolarów. American Film Festival zakończył się w niedzielę 30 października.


Publiczność po seansach wybranych filmów w ramach 7. American Film Festival mogła głosować albo na fabuły z sekkcji Spectrum, albo na dokumenty w sekcji American Docs. Tym razem statuetki autorstwa Marzeny Krzemińskiej-Baluch oraz Małgorzaty Dajewskiej trafiły do dwóch reżyserów. Amerykanin Michael Curtis Johnson dziękował za główną nagrodę (10 tysięcy dolarów oraz emisja filmu w kanale Ale Kino +) i dodał, że dziwnie być amerykańskim filmowcem, którego w objęcia wzięła Europa. – W Stanach filmowiec kręcący takie obrazy, jak ja może liczyć na wsparcie rodziny i przyjaciół, ale nie na instytucjonalne – przyznał. Wyjaśnił, że choć tytuł jego filmu „Hunky Dory” został zapożyczony z twórczości Davida Bowie'ego w filmie nie znajdziemy ani piosenek angielskiego artysty, ani bezpośrednich do niego odniesień, choć Johnson podkreślił, jak ważna była dla niego postać Bowie'ego jako pewnego rodzaju odmieńca (podobnie, jak bohater filmu, czyli drag queen, który musi zaopiekować się swoim synem) i przyznał, że dobrze jest być dziwnym i nieźle się z tym czuć.

Niemiec Thorsten Schütte dziękował za nagrodę publiczności z filmu nagranego w domu swojej mamy. Zaznaczył, że w filmie „Udław się tym pytaniem, Frank Zappa własnymi słowami” bardzo ważny jest nie tylko tytułowy bohater, słynny amerykański muzyk, ale też wolność wypowiedzi.

7. American Film Festival trwał we Wrocławiu (i w Kinie Nowe Horyzonty) od 25-30 października. Ponad 100 filmów obejrzała większa niż rok temu widownia (aż 21 tysięcy widzów). Wśród największych sensacji były m.in. nowe filmy Jima Jarmuscha („Paterson”) i Toma Forda („Zwierzęta nocy”), a także obrazy Jeffa Nicholsa („Loving” i „Midnight Special”).

Zgłoś uwagę