Obchodzony 14 lipca Międzynarodowy Dzień Rekina świętuje we wrocławskim zoo 17 rekinów trzech gatunków:
- 7 żarłaczy czarnopłetwych rafowych,
- 6 żarłaczy brunatnych,
- 4 rekiny brodate.
Galeria zdjęć
Można je podziwiać m.in. z 18-metrowego tunelu w Kanale Mozambickim w Afrykarium.
– Największe są żarłacze brunatne: samice mają ponad 2 m i ważą po kilkadziesiąt kg każda. Te dane są trochę na oko, bo nie stresujemy ich ważeniem i mierzeniem – mówi Jakub Kordas, dyrektor hodowlany we Wrocławskim zoo. – Żarłacze czarnopłetwe rafowe są znacznie mniejsze, mają ok 100 – 120 cm długości.
Większość rekinów ma imiona: Bójka, Brawurka, Serce, Wampir, Spajki, a opiekunowie mają ściągi, dzięki którym nawet ci, którzy pracują od niedawna, mogą je bez trudu rozpoznać.
Jak podkreśla Jakub Kordas, imiona nie są przypadkowe: zawsze odnoszą się do jakiejś cechy lub zachowania konkretnego osobnika.
Jak to możliwe, że mieszkające w Afrykarium rekiny nie pożerają innych żyjących w zbiorniku stworzeń? Są po prostu regularnie karmione, co zresztą można oglądać od poniedziałku do soboty o godz. 11:00 i 13:00. Pokazowe karmienia połączone są z treningiem medycznym, dzięki którym opiekunowie mogą kontrolować ich stan zdrowia bez wywoływania niepotrzebnego stresu.
– Rekiny uczą się podpływać do opiekunów i zatrzymywać na specjalnych noszach. Wszystko odbywa się spokojnie, podczas karmienia i z wykorzystaniem pozytywnego wzmacniania. To bardzo ważny element dbania o ich dobrostan – czytamy w mediach społecznościowych wrocławskiego zoo.
Zobacz to na filmie przygotowany przez pracowników zoo:
„W rekinie najciekawsza kwestia: ile ma rzędów zębów, bestia”
Odpowiedź na pytanie z wierszyka „Kwestia uzębienia rekina” (John Ciardi, tłum. Stanisław Barańczak) brzmi: to zależy od gatunku. Może być ich nawet 15 i więcej!
Te rzędy są jak taśmociąg: gdy zęby z przedniego rzędu wypadną, na ich miejsce wsuwają się te, które dotąd były głębiej. Taka wymiana trwa przez cale życie rekina.
Co jeszcze warto wiedzieć o rekinach? Oto ciekawostki wybrane przez Jakuba Kordasa, dyrektora hodowlanego ZOO Wrocław:
- Skóra rekina nie jest śliska – jeśli przesuniemy dłoń od ogona w stronę głowy, będzie w dotyku przypominać drobnoziarnisty papier ścierny o gradacji 200 i 300. To dzięki łuskom, które tak naprawdę są mikroskopijnymi zębami skórnymi (z miazgą, zębiną i szkliwem). Są zbudowane tak, że redukują opór wody i na ich wzór tworzono kostiumy pływackie.
- Rekiny mają bardzo slaby wzrok, ale mogą za to polegać m.in. na fenomenalnym węchu, który pozwala wyczuć zapach ofiary z wielu kilometrów oraz na elektrorecepcji – wyczuwają słabe impulsy elektryczne wytwarzane przez ruchy i bicie serca innych zwierząt.
- Niektóre gatunki rekinów, np. rekiny polarne, żyją nawet kilkaset lat.
- Największą znaną ludziom rybą (bo kto wie, co jeszcze kryją głębiny?) jest rekin wielorybi, który może mieć nawet kilkanaście m długości, a więc mniej więcej tyle, co autobus komunikacji miejskiej we Wrocławiu.
Nie przykładaj ręki do zabijania rekinów
Na świecie żyje ponad 500 gatunków rekinów, jednak wiele z nich jest zagrożonych wyginięciem lub bliskich takiego zagrożenia. To źle, ponieważ są strażnikami oceanów – utrzymają równowagę biologiczną ekosystemów wodnych. Giną m.in. z powodu przełowienia, zaplątują się w sieci rybackie, wciąż się na wiele z nich poluje, m.in. ze względu na ich mięso, płetwy i inne organy (np. wątrobę).
Uważa się je za skrajnie niebezpieczne, a jak z tym jest naprawdę?
– Każdego roku przez rekiny ginie 10-12 osób, tymczasem ludzie zabijają je milionami – mówi Jakub Kordas.
Jeśli nie chcesz przykładać ręki do zabijania rekinów:
- Nie zamawiaj dań z mięsa lub płetw rekinów, np. podczas egzotycznych wakacji.
- Nie kupuj preparatów z olejem z wątroby rekina.
- Nie kupuj żadnych wyrobów zrobionych z ich zębów, skóry, szczęk.