Sportowe podsumowanie weekendu [1-3.12]

To był udany weekend dla większości wrocławskich drużyn. Ligowe zwycięstwa odnieśli koszykarki Ślęzy i koszykarze Śląska oraz siatkarki Impela, a także siatkarze Gwardii. Do pełni szczęścia zabrakło jedynie wygranej piłkarzy WKS-u. Podopieczni Jana Urbana po raz kolejny nie zdołali jednak przywieźć punktów z obcego terenu i ulegli Lechii Gdańsk 1:3.

  • W pierwszy weekend grudnia zwycięstwa odniosły: Impel, Gwardia oraz Ślęza.

    W pierwszy weekend grudnia zwycięstwa odniosły siatkarki Impela, siatkarze Gwardii oraz koszykarskie drużyny: Ślęzy i WKS-u. Zabrakło tylko zwycięstwa piłkarzy.


Bez przełamania na wyjeździe

W ramach 18. kolejki Lotto Ekstraklasy piłkarze Śląska Wrocław wybrali się do Gdańska na „mecz przyjaźni” z miejscową Lechią. W pierwszej rundzie obecnego sezonu, w stolicy Dolnego Śląska, po zaciętym spotkaniu WKS zwyciężył rywali znad morza 3:2. Tym razem emocji było o wiele mniej, a spotkanie wydawało się rozstrzygnięte już w 55. minucie, gdy Lechia prowadziła 2:0.

Śląsk Wrocław znów przegrał na wyjeździe - tym razem z Lechią Gdańsk 1:3, fot. Krystyna Pączkowska, WKS Śląsk Wrocław

Podopieczni Jana Urbana znów przegrali na wyjeździe - tym razem z Lechią Gdańsk 1:3,
fot. Krystyna Pączkowska, WKS Śląsk Wrocław

Piłkarze Jana Urbana mieli swoje szanse – w 19. minucie rzut karny podyktowany za zagranie ręką Jakuba Wawrzyniaka zmarnował jednak Marcin Robak. Później do głosu doszli rywale, a wrocławian pogrążyli dobrze znani kibicom WKS-u bracia Paixao – Marco i Flavio, którzy kilka sezonów temu stanowili o sile Śląska. Tym razem, już jako piłkarz Lechii, do siatki WKS-u dwukrotnie trafił Marco – tuż przed przerwą oraz w 80. minucie meczu. W międzyczasie jedenastkę wykorzystał Flavio. Honorowe trafienie dla gości w 82. minucie, autorstwa rezerwowego Łukasza Madeja, ustaliło wynik spotkania. Lechia pokonała Śląsk 3:1 i wyprzedziła WKS w tabeli.

Tym samym podopiecznym Jana Urbana nie udało się odnieść premierowego zwycięstwa w sezonie 2017/2018 na wyjeździe. Śląsk pozostaje najgorzej grającym zespołem poza własnym stadionem i jedynym, który w obecnych rozgrywkach na boiskach rywali jeszcze nie wygrał. W dziewięciu wyjazdowych spotkaniach wrocławianie cztery razy zremisowali i aż pięć meczów przegrali, tracąc przy tym 18 bramek.

Lechia Gdańsk - WKS Śląsk Wrocław 3:1 (1:0)
Bramki: Marco Paixao 40 min., 81, Flavio Paixao 56, Lukasz Madej 82

Lechia: Kuciak – Milos, Nunes, Augustyn, Wawrzyniak, Sławczew, Łukasik, Krasić (80. Balde), F. Paixao, Peszko (89. Oliveira), M. Paixao (82. Kuświk).

Śląsk: Słowik – Pawelec, Celeban, Poprawa, Augusto - Tarasovs (90. Bergier), Chrapek (70. Łyszczarz), Riera, Vacek, Kosecki (80. Madej) – Robak.

Planowe zwycięstwo Ślęzy, thriller z happy-endem koszykarzy

Lepsze humory od piłkarzy po ostatnich meczach mają nasze koszykarskie drużyny. Ósme zwycięstwo w polskiej ekstraklasie odniosły koszykarki Ślęzy. Wrocławianki pokonały na wyjeździe JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec 81:76 i umocniły swoją pozycję w czołówce tabeli. Najwięcej punktów dla mistrzyń Polski zdobyła Marissa Kastanek (19). O zwycięstwie w niedzielnej potyczce zdecydowała doskonała trzecia kwarta wrocławianek, wygrana aż 30:15.

Ósme ligowe zwycięstwo mistrzń Polski stało się faktem po wygranej nad ekipą z Sosnowca, fot. Ślęza Wrocław

Ósme ligowe zwycięstwo mistrzń Polski stało się faktem po pojedynku w Sosnowcu, fot. Ślęza Wrocław

– W pierwszej połowie byliśmy chyba wciąż w samolocie ze Stambułu. Najważniejsze jednak, że mamy kolejny mecz „do przodu” i dwa punkty na koncie. Jesteśmy w trakcie ciężkiego tygodnia. Przed nami dwa kolejne mecze – w czwartek z Lublinem i w niedzielę w Bydgoszczy. Dziś cieszę się ze zwycięstwa, ale o stylu zapominamy – powiedział na pomeczowej konferencji trener mistrzyń Polski, Arkadiusz Rusin.

JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec - Ślęza Wrocław 76:81 (20:22, 17:13, 15:30, 24:16)

Ślęza: Marissa Kastanek 19 (3), Sharnee Zoll-Norman 14, Kourtney Treffers 14 (1), Agnieszka Kaczmarczyk 11, Tijana Ajduković 10, Janis Ndiba 6, Zuzanna Sklepowicz 3 (1), Tana Perez 2, Klaudia Sosnowska, Karina Szybała.

Z wygranej wreszcie mogli się cieszyć również koszykarze WKS-u, którzy po zaciętym meczu i dobrej końcówce czwartej kwarty pokonali na wyjeździe Znicz Pruszków 82:81. Na sekundy przed zakończeniem spotkania przy piłce byli gospodarze, jednak ostatni udany rzut został oddany po syrenie i sędziowie nie zaliczyli punktów koszykarzom z Pruszkowa.

– Gdyby nie udało nam się wygrać, to byłby to trzeci kolejny mecz przegrany w końcówce. Od początku czuliśmy jednak, że jesteśmy lepszą drużyną – powiedział po zawodach skrzydłowy WKS-u Marcin Bluma.

Zespół Radosława Hyżego po nerwowej końcówce pokonał Znicz Pruszków, fot. WKS Śląsk Wrocław

Zespół Radosława Hyżego po nerwowej końcówce wygrał ze Zniczem Pruszków, fot. WKS Śląsk Wrocław

Teraz przed koszykarskim Śląskiem bardzo trudne wyzwanie - wyjazd do Łańcuta, gdzie zmierzy się z wiceliderem ligowej tabeli, czyli tamtejszym Sokołem.

Elektrobud-Investment ZB Pruszków - WKS Śląsk Wrocław 81:82 (17:19, 21:26, 26:17, 17:20)

Śląsk: Michałek 5, Krakowczyk 3, Mroczek-Truskowski 8 (1), Musiał 11 (3), Grzeliński 4 -Kutta, Żeleźniak 6 (2), Pławucki 6 (2), Dziewa 25 (3), Bluma 14 (4).

Pewne triumfy siatkarek i siatkarzy

Po dwóch kolejnych porażkach zespół Marka Solarewicza wreszcie znalazł sposób na swoje rywalki i w niedzielny wieczór mógł cieszyć się ze zwycięstwa 3:1 nad przedostatnim w tabeli MKS-em Dąbrowa Górnicza. To czwarte ligowe zwycięstwo w tym sezonie siatkarek Impela.

Impelki pokonały przedostatni w tabeli MKS Dąbrowa Górnicza, fot. Impel Wrocław

Impelki pokonały przedostatni w tabeli MKS Dąbrowa Górnicza, fot. Impel Wrocław

Wrocławianki w ostatnich dwóch meczach poniosły porażki. Najpierw uległy brązowym medalistkom poprzedniego sezonu – Developresowi SkyRes Rzeszów, a następnie żadnych złudzeń podopiecznym Marka Solarewicza nie pozostawiły aktualne wicemistrzynie Polski – drużyna Grot Budowlanych Łódź. Biorąc pod uwagę, że najbliższe dwa mecze Impelki rozegrają z wiceliderem tabeli ŁKS Commercecon Łódź oraz z mistrzem Polski z Polic, niedzielne starcie z drużyną z Dąbrowy Górniczej zyskiwało coraz większą rangę.

Zgodnie z przewidywaniami siatkarki Impela dominowały przez większość pojedynku. Do głosu rywalkom pozwoliły dojść jedynie w drugiej odsłonie, wygranej przez MKS 25:22. W pozostałych setach pewnie triumfowały gospodynie, które dopisały trzy punkty na swoje konto i obecnie zajmują dziesiąte miejsce w Lidze Siatkówki Kobiet. MVP spotkania została kapitan Impela, Ilona Gierak.

Impel Wrocław – Tauron MKS Dąbrowa Górnicza 3:1 (25:21, 22:25, 25:19, 25:19)

Impel: Valerie (2), Szczurowska (22), Trojan (11), Gałucha (9), Gierak (16), Chojnacka (12), Stenzel (libero) oraz Murek (1)

Nie zawiedli również siatkarze, którzy czwarty raz z rzędu zwyciężyli 3:0. Tym razem zespół Piotra Lebiody nie pozwolił zdobyć nawet seta ekipie z Głuchołazów. Wynik spotkania może być jednak mylący, gdyż każda z partii sobotniego starcia kończyła się grą na przewagi. W „wojnach nerwów” lepsi okazywali się za każdym razem gwardziści, którzy dzięki wygranej kończą pierwszą rundę na trzecim miejscu w tabeli, z dorobkiem 16 punktów i pięcioma zwycięstwami odniesionymi w dziewięciu kolejkach.

Siatkarze Gwardii czwarty raz z rzędu nie pozwolili rywalom zdobyć choćby seta, fot. Gwardia Wrocław

Siatkarze Gwardii czwarty raz z rzędu nie pozwolili rywalom zdobyć choćby seta, fot. Gwardia Wrocław

W najbliższą sobotę będących w wysokiej formie siatkarzy z Wrocławia czeka prawdziwy sprawdzian – wyjazd na parkiet niepokonanego lidera z Międzyrzecza, który dotychczas nie stracił nawet punktu.

Juve Wakmet SOS Głuchołazy - KS Gwardia Wrocław 0:3 (26:28, 24:26, 30:32)

Gwardia: Zdybek, Jasnos, Cierniak, Sternik, Obrempalski, Jajor, Biela (libero) i Lebioda (libero) oraz Nawrocki (MVP), Kaźmierczak, Polus, Śnieżek.

Zgłoś uwagę