Najważniejsze informacje (kliknij, aby przejść)
Fenomenalna pierwsza połowa
Spotkanie zaczęło się od zdecydowanej przewagi gospodarzy. Pantery sukcesywnie akcja po akcji punktowały Londyńczyków. I choć Wojownicy próbowali zdobywać teren i przybliżyć się do linii końcowej – ich starania były skutecznie powstrzymywane przez defensywę Panthers.
Galeria zdjęć
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
W tej części meczu nie zabrakło efektownych akcji z długimi podaniami, po których Wrocławianie zdobywali kolejne przyłożenia. Tak było choćby w ostatniej minucie pierwszej połowy meczu, gdy po długim podaniu jeden z zawodników Panthers uciekł defensorowi gości i zdołał zdobyć przyłożenie.
Po pierwszej połowie wynik mówił sam za siebie – 41:0 (!) dla Wrocławian, którzy nie dali najmniejszych szans gościom na zdobycie choćby jednego punktu. Kibice mieli więc na co popatrzeć.
Galeria zdjęć
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Bez zmiany wyniku do ostatniego gwizdka
Po wznowieniu gry, trzecia kwarta nie przyniosła zmiany wyniku. Być może dlatego, że na boisko wyszło kilku rezerwowych graczy Panthers.
Galeria zdjęć
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Czwarta kwarta, o dziwo, także nie przyniosła zmiany rezultatu. Londyńczycy próbowali atakować, ale ich ataki grzęzły w szczelnej obronie Panter. Z kolei kilka akcji ofensywnych gospodarzy wyglądało efektownie, ale zabrakło determinacji by zakończyć je zdobyciem punktów. Wrocławianie wiedzieli już zresztą, że rywale im nie zagrożą i zwycięstwo jest raczej przesądzone, więc nie forsowali wyniku za wszelką cenę.
Kolejny mecz w Berlinie
Przed drużyną Panthers Wrocław następny mecz w AFLE już w sobotę 22 sierpnia - tym razem na wyjeździe. Wrocławianie zmierzą się z Berlin Thunder. Spotkanie to będzie ostatnim w sezonie zasadniczym i zacznie się o godz. 15.
Przeciwnik z Berlina zajmuje niższą pozycje w tabeli rozgrywek AFLE. W pierwszym spotkaniu obu drużyn, które zostało rozegrane w czerwcu na Tarczyński Arena, Pantery były górą, jest więc nadzieja, że podobnie będzie i tym razem.