Najważniejsze informacje (kliknij, aby przejść)
Pięć lat minęło od ostatniego mistrzostwa Polski żużlowców Betard Sparty. Wrocławscy kibice nie chcą już dłużej czekać i wierzą, że 4 października na Stadionie Olimpijskim tytuł powróci do Wrocławia. Jednak będzie to wyjątkowo trudne zadanie. Przeciwnik jest mocny i broni mistrzowskiego tytułu.
Dobre starty, gorzej na trasie
W pierwszym meczu z zespołem z Torunia Wrocławianie przegrali 35:55 i muszą odrobić 20-punktową stratę. Czy to jest w ogóle możliwe? W klubie twierdzą, że zrobią wszystko aby tak się stało. Sztab szkoleniowy i zawodnicy wierzą we własne umiejętności.
W pierwszym meczu Torunianie bardzo dobrze wykorzystali znajomość własnego toru i trzeba przyznać, że bardzo mocno nas skarcili. Starty były w naszym wykonaniu dobre, a potem, już na trasie, traciliśmy pozycje w wielu przypadkach. Nie poddajemy się i szykujemy się do rewanżu. Mamy zaplanowane treningi. Wiem, że rywale mają sporą zaliczkę, ale jesteśmy na półmetku finałowej potyczki i zrobimy wszystko, by u siebie odrobić tę stratę.Piotr Protasiewicz, trener Betard Sparty
Będą walczyć do końca
W pierwszym meczu w Toruniu dobry występ zanotował Dan Bewley. Zdodbył 10 punktów i wspólnie z Artiomem Łagutą był najlepszym zawodnikiem naszej drużyny. Pojechał tak dobrze, pomimo tego że wrócił dopiero niedawno na tor po groźnej kontuzji.
Toruń jest bardzo mocny u siebie na torze i to potwierdził. My jednak też jesteśmy u siebie bardzo mocną ekipą i teraz musimy to udowodnić. Wiem, że nie będzie łatwo, ale jesteśmy w stanie to odwrócić. Będziemy walczyć do samego końca.Dan Bewley, zawodnik Betard Sparty Wrocław
Mistrza Polski poznamy po 30 biegach finału
Betard Spartę czeka więc bardzo trudne zadanie. Jednak warto pamietać, że w żużlu o wszystkim może zdecydować kilka biegów wygranych 5:1. Po kilku takich zwycięstwach przewaga Torunie może zacząć szybko maleć. Decydująca będzie zarówno forma liderów Sparty,jak i juniorów oraz świetna znajomość wrocławskiego toru przez naszych zawodników.
Wiem, że jesteśmy w niełatwej sytuacji. Dwadzieścia punktów straty po pierwszym meczu to jest dużo. Jednak mistrza Polski poznamy po trzydziestu finałowych biegach. Za nami piętnaście, a więc musimy teraz wycisnąć to, co się da na własnym torze. Sztab szkoleniowy już rozpisał zadania przed tym rewanżem. Zawodnicy wiedzą, co mają robić, podchodzą do tego w dużym skupieniu i na pewno z wiarą we własne umiejętności i możliwości.Adrian Skubis, rzecznik prasowy klubu
- W Toruniu gospodarze wykorzystali znajomość swojego toru, teraz nasza kolej i musimy zrobić to w podobny sposób, albo jeszcze lepiej na Stadionie Olimpijskim - dodaje A. Skubis.
Bilety i transmisja z finału PGE Ekstraligi
Sprzedaż biletów na Wielki Finał:
- W środę 30 września o godzinie 12:00 - sprzedaż otwarta dla wszystkich chętnych kibiców
Posiadacze Złotych Karnetów na sezon 2026 nie muszą nabywać biletów na finał. Złote Karnety obowiązuja także na mecze finałowe, na te same miejsca wybrane przy zakupie.
Bilety można kupić tylko na oficjalnej stronie klubu: www.wts.pl
Bezpośrednią transmisję ze spotkania przeprowadzi Canal Plus Sport.