Runmageddon Wrocław po dwóch latach ponownie zawitał do Kopalni Piasku Rolantowice – jednej z najbardziej charakterystycznych przestrzeni na runmageddonowej mapie. W weekend 26-27 września zmierzyły się tutaj dziesiątki biegaczy, sprawdzając swoją siłę, wytrzymałość i determinację.
Powrót do Kopalni Piasku Rolantowice był dla nas wyjątkowym momentem. To miejsce ma ogromny potencjał - surowy teren, naturalne przeszkody i industrialny charakter pozwalają tworzyć trasy, które na długo zostają w pamięci uczestników. Cieszymy się, że po dwóch latach ponownie mogliśmy zaprosić Runmageddończyków do tej lokalizacji i przygotować dla nich wyzwanie dopasowane do różnych poziomów doświadczenia.Łukasz Szczepańczyk, dyrektor wydarzenia Runmageddon
Runmageddon w Kopalni Rolantowice. Udział brały rodziny z dziećmi
Tegoroczna trasa została przygotowana tak, by w pełni wykorzystać potencjał terenu. Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów wydarzenia była przeszkoda błotna Mario, do której wykorzystano dodatkowe 1,5 tony błota. Na trasie pojawiło się również pięć maszyn budowlanych i kultowy Trawers, czyli konstrukcja do wspinaczki.
Wydarzenie zostało przygotowane z myślą o uczestnikach o różnym poziomie zaawansowania, co pozwoliło sprawdzić swoje możliwości zarówno osobom rozpoczynającym przygodę z biegami przeszkodowymi, jak i bardziej doświadczonym uczestnikom. Wyzwania mogły podjąć się także dzieci (na mierzącej 1 km trasie z 15 przeszkodami) i całe rodziny.
Podczas wydarzenia we Wrocławiu wyjątkowy jubileusz świętował Marcel Mierzwicki, który zaliczył swój 250. start w historii Runmageddonu. To jeden z najbardziej doświadczonych uczestników cyklu, regularnie podejmujący kolejne wyzwania na trasach biegów przeszkodowych.