Skąd się wziął i jak działa Fundusz Osiedlowy [ROZMOWA]

fot. Marek Księżarek - www.wroclaw.pl

Fundusz Osiedlowy pojawił się w 2019 roku, z inicjatywy Prezydenta Jacka Sutryka. W ramach zaplanowanego na dwa lata budżetowe (2020-2021) programu, miasto przeznaczyło 40 mln zł na osiedlowe inwestycje. Projekty zgłaszają rady osiedli, po uprzednim skonsultowaniu się z mieszkańcami. co istotne – każde osiedle ma zagwarantowaną dla siebie kwotę. O tym jak działa Fundusz Osiedlowy (FO), skąd się wziął i jak to będzie wyglądało w przyszłej kadencji rad osiedli, rozmawiamy z Bartłomiejem Świerczewskim, dyrektorem Departamentu Spraw Społecznych.

Panie dyrektorze, kluczowa informacja jest taka, że miasto chce kontynuować projekt. Rady osiedli nowej kadencji będą miały do dyspozycji kolejną pulę środków z Funduszu Osiedlowego. Czy to już pewne?

Ostatnie słowo należy oczywiście do Rady Miejskiej, w dniu głosowania nad uchwałą budżetową. Prezydent Jacek Sutryk oraz my - urząd jesteśmy zdecydowani utrzymać finansowanie tego projektu i – podobnie jak w edycji pilotażowej - przeznaczyć na Fundusz 40 mln złotych. Po zaprzysiężeniu nowych rad osiedli i wyłonieniu przez nie zarządów, planujemy przeprowadzenie cyklu szkoleń, poświęconych m.in. Funduszowi Osiedlowemu. Ich dokładny harmonogram jeszcze poznamy, ale sądzę że szkolenia odbędą się w styczniu lub w lutym. Zaraz po nich planujemy otworzenie naboru w Funduszu Osiedlowym na lata 2022-2023.

Przypomnijmy krótko, skąd wzięło się to narzędzie.

Cofnijmy się więc na chwilę w czasie. Sytuacja rad osiedli przez lata wyglądała mniej więcej tak, że z jednej strony zainteresowanie nimi było niewielkie, bo niewiele mogły zdziałać. Z drugiej strony na mapie miasta mamy kilka rad, które w tej trudnej sytuacji potrafiły się świetnie odnaleźć i bardzo aktywizować lokalne społeczności. Mimo tego, frekwencja wyborcza była przez lata na poziomie 3-4 procent. Za mało, żeby mówić o aktywnych osiedlowych społecznościach. To było błędne koło i należało je w jakiś sposób przerwać.

Na temat przyszłości rad osiedli toczyły się jednak burzliwe dyskusje. W latach 2015-2018 prowadziśmy szeroko zakrojoną debatę z udziałem mieszkańców, ekspertów, aktywistów miejskich. Dzięki niej, zebraliśmy rekomendacje zmian dla osiedli (Analiza Funkcjonalna Osiedli pod red. dr Izy Mironowicz). Konkrety pojawiły się na początku obecnej kadencji samorządu. W 2019 roku prezydent Jacek Sutryk powołał Zespół ds. reformy ustroju samorządowych jednostek pomocniczych we Wrocławiu. W jego skład weszli przedstawiciele rad osiedlowych (6 osób), rady miejskiej i urzędu miejskiego.

Efektem prac tego zespołu, oprócz zmian w ordynacji wyborczej i w statutach osiedli, jest właśnie Fundusz Osiedlowy.

Na budżet partycypacyjny we Wrocławiu składają się trzy programy: WBO, Fundusz Osiedlowy i Mikrogranty. Łączna kwota dostępnych w nich środków to około 101 mln złotych w skali dwóch lat.

Fundusz jest narzędziem, które pozwala osiedlom inicjować inwestycje na ich terenie. To nie są – o czym warto wspomnieć – pieniądze, o które trzeba rywalizować, tak jak dzieje się to np. we Wrocławskim Budżecie Obywatelskim. Każde osiedle ma zagwarantowaną kwotę, wyliczoną na podstawie liczby mieszkań i swojej powierzchni. Propozycje inwestycji zgłaszają sami mieszkańcy. Rady osiedli, po dyskusji z lokalną, osiedlową społecznością decydują, które inwestycje wpisać do FO. Wypracowaliśmy te zasady wspólnie z osiedlami i w odpowiedzi na ich potrzeby.

Jestem przekonany, że to nie koniec zmian. Jesteśmy w nieuchronnym, podkreślmy – w nieuchronnym procesie wzmacniania lokalnego obiegu polityki miejskiej. Mówiąc o konkretach - w niedługim czasie nabierze kształtów tzw. zarządzenie pragmatyczne Prezydenta Wrocławia. Będzie ono skodyfikowaniem zasad współpracy jednostek miejskich z osiedlami. Zostanie także powołany nowy zespół przy Prezydencie Wrocławia, którego zadaniem będzie dokończenie reformy osiedlowej.

A jaki jest związek między Funduszem Osiedlowym a Wrocławskim Budżetem Obywatelskim?

FO działa lokalnie - osiedlowo. To pewna kwota, przypisana dla danego osiedla. Pomysły zgłaszają mieszkańcy ale o wyborze decydują rady osiedli. WBO działa międzyosiedlowo. To duże i drogie projekty, które bardzo mocno zmieniają infrastrukturę. Ale służąc najczęściej więcej niż jednemu osiedlu, w swoją naturę mają wpisane głosowanie. Brak jest też kwot na stałe przypisanych do jednego obszaru.

Wróćmy jednak do Funduszu Osiedlowego. Warto wytłumaczyć chyba jego mechanizm. Zwłaszcza – w jaki sposób dzielone są pieniądze.

To dość skomplikowany, ale myślę że sprawiedliwy algorytm. 40 proc. z kwoty 40 mln złotych jest dzielone po równo pomiędzy wszystkie osiedla. Pozostałe 60 proc. tej kwoty dzielone jest z uwzględnieniem powierzchni osiedla (10 proc.) oraz liczby lokali mieszkalnych na osiedlu (90 proc.). Ten algorytm opisany jest szczegółowo na stronie Funduszu Osiedlowego.

Nie mogę o to nie zapytać. Nabór do pierwszej edycji Funduszu Osiedlowego zakończył się w styczniu 2020. Od tego czasu minęło już kilkanaście miesięcy, a zrealizowane projekty moglibyśmy policzyć na palcach. Dlaczego to tyle czasu trwa?

Mówimy o tym otwarcie. Tempo pilotażowej edycji FO okazało się mniejsze, niż pierwotnie to sobie wyobrażaliśmy. Główne tego przyczyny są dwie. Po pierwsze nieprzyjemnie zaskoczył nas covid. W ubiegłym roku trzeba było przekładać na późniejsze terminy wszystkie wizje lokalne czy spotkania koordynacyjne. A mówimy o stukilkudziesięciu spotkaniach. Podczas lockdownu wszystkie one musiały zostać wstrzymane.

Obecnie wiemy, że błędem było wyznaczenie sztywnego terminu składania wniosków. Spowodowało to „górkę” 375 projektów do zaopiniowania, jakie trafiły do jednostek miejskich w krótkim czasie. Odchodzimy od tego rozwiązania. W przyszłej edycji nabór będzie miał charakter ciągły. Rady osiedli będą mogły składać wnioski do Funduszu przez prawie cały 2022 rok. Z jednej strony pozwoli to osiedlom na rzetelne, bez presji czasu skonsultowanie projektów z mieszkańcami. Z drugiej ułatwi urzędnikom ich płynniejszą obsługę.

Na spiętrzenie projektów nałożyły się też braki i błędy w składanych wnioskach. W większości nie były one poważne. W tym sensie, że nie dotyczyły merytoryki projektów. Radom osiedli zdarzało się za to np. nie zanonimizować zdjęć zgodnie z RODO, albo zapomnieć o kwestii praw autorskich do załączanych materiałów. Problemem była nie waga, ale ilość takich braków. Wie pan, nieduże z pozoru uchybienie, ale przemnożone kilkaset razy, oznacza setki godzin czyjejś dodatkowej pracy. To też wpłynęło na czasy realizacji.

Pamiętajmy jednak, że edycja 2020-2021 to pilotaż i wszyscy – zarówno radni osiedlowi jak i my urzędnicy – zwyczajnie się tego narzędzia uczymy. Staramy się przy tym na bieżąco wyciągać wnioski na przyszłość. Dlatego na pewno w najbliższej edycji jeszcze większy nacisk położymy na szkolenia.

No dobrze. To na jakim etapie jesteśmy i kiedy te inwestycje powstaną?

Zatwierdzonych mamy w tej chwili ponad 140 projektów. Większość z nich będzie gotowa w 2022 roku, kilkanaście pierwszych powstanie jeszcze w 2021 roku. Ostatnie powinny zostać oddane do użytku w 2023 roku.

Ale mówił pan wcześniej o 375 złożonych wnioskach. Skąd ta różnica?

Z zasad FO. Nadwyżka projektów została wpisana w ten program. Do Funduszu można zgłaszać projekty na łączną kwotę odpowiadającą 150 proc. budżetu FO przysługującego osiedlu. Dzięki takiemu rozwiązaniu, jeżeli któreś zadania mówiąc kolokwialnie się „posypią” – np. okażą się nierealizowalne i zostaną zweryfikowane negatywnie, wtedy będzie można realizować kolejne ze zgłoszonej listy, bez konieczności czekania na następną edycję Funduszu.

Dlatego też, część zgłoszonych zadań nie zmieści się w budżetach, jakimi dysponują osiedla. Inne były bardzo długo konsultowane z przewodniczącymi zarządów. W odróżnieniu od WBO, gdzie lidera obowiązuje sztywny termin, tu rozmawiamy z osiedlem tak długo, aż wynegocjujemy satysfakcjonujące obie strony rozwiązanie. Jeżeli osiedle nie wykorzysta środków w danej edycji, nic nie szkodzi. Będzie je mogło wykorzystać w następnej. To są pieniądze przypisane do osiedla i nie znikają, jeśli ich od razu nie wykorzystamy. Przechodzą na następny okres.

Czyli to nie jest tak, że miasto dołoży 50 procent do FO, żeby zrealizować wszystkie zgłoszone projekty…

Nie, takiej możliwości nie mamy. Przy programie tych rozmiarów, musimy rygorystycznie trzymać się wyznaczonego budżetu. Zasady muszą być równe dla wszystkich. Jeżeli dołożylibyśmy pieniądze z innej puli do jednego projektu, należałoby identycznie postąpić ze wszystkimi projektami.  

Myślę cały czas o radnych osiedlowych przyszłej kadencji. Co stanie się, jeżeli nowa rada osiedla stwierdzi, że projekty zgłoszone przez poprzedników są bez sensu? Będzie mogła wycofać projekt i zaoszczędzić pieniądze?

Zasady stanowią, ze raz zgłoszonego projektu nie można wycofać. Ewentualnie można negocjować w pewnym stopniu zmianę jego zakresu.

Kiedy będą realizowane projekty z Funduszu Osiedlowego na lata 2022-2023? To dla osiedli informacja dość strategiczna.  

Realistycznie rzecz biorąc, projekty złożone w pierwszej połowie 2022 roku będą realizowane w 2023. Te złożone pod koniec roku 2022 – w 2024. A najtrudniejsze z nich prawdopodobnie w 2025 roku. 

Pamiętajmy jednak, że obecnie najważniejsze są wybory do rad osiedli, które odbędą się w połowie października. Zaś do 17 września - to jeszcze tylko kilka dni - czekamy na zgłoszenia kandydatów na radnych. To od nich będą zależały FO i przyszłe zmiany w funkcjonowaniu osiedli.

Bierzmy sprawy w swoje ręce. To ważne.

Galeria

Kliknij na zdjęcie aby powiększyć