Niezwykła metamorfoza Pawilonu Czterech Kopuł
– Mam w pamięci taki obraz, kiedy po raz pierwszy pojawiłem się w Pawilonie Czterech Kopuł na początku 2014 roku. Wtedy to miejsce było wielkim wykopem, po którym chodziło się gumowcach i kasku. Aż trudno sobie wyobrazić, jak zmienił się ten oddział Muzeum Narodowego – wspomina Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu.
Pierwszą wystawą Pawilonu była zorganizowana w 2016 r. we współpracy z Nationalgalerie w Berlinie i jej oddziałem Hamburger Bahnhof ekspozycja „Letnia rezydencja. Kolekcja Marxa gościnnie we Wrocławiu” z pracami m.in. Anzelma Kiefera, Joespha Beuysa czy Cy Twombly’ego.
Przez ostatnią dekadę Pawilon Czterech Kopuł był miejscem wielkich wystaw twórczości Magdaleny Abakanowicz, Ewy Kuryluk, Henry’ego Moore’a i Marii Pinińskiej-Bereś. Pokazywano tu też dzieła światowej klasy artystów m.in. Andy'ego Warhola, Cindy Sherman, Otto Piene, Günthera Ueckera czy Roberta Rauschenberga.
I, co bardzo ważne, w kolekcji Pawilonu Czterech Kopuł było w 2016 roku ok. dwadzieścia tysięcy obiektów, a dziś to prawie trzydzieści tysięcy dzieł wielu wybitnych artystów!
Historia Pawilonu Czterech Kopuł
Tydzień świętowania 10. urodzin Pawilonu
Zobaczcie program świętowania 10. lat Pawilonu Czterech Kopuł we Wrocławiu. Są oprowadzania, spotkania, warsztaty.
Nowa instalacja na dziedzińcu Pawilonu Czterech Kopuł
Jest przygotowywana przez profesor Annę Bujak związaną z wrocławską Akademią Sztuk Pięknych w związku z ekspozycją „Stulecie. W rocznicę wielkiej wystawy śląskiej sztuki średniowiecznej”, którą zwiedzający będą mogli zobaczyć od 31 lipca do 30 grudnia w Pawilonie Czterech Kopuł.
– Instalacja zostanie wykonana w całości z aluminium i w sposób bardzo bezpośredni będzie nawiązywała do formy i stylistyki gotyckiej architektury, przede wszystkim sakralnej, bo motyw katedry był punktem wyjścia dla artystki – opowiada Malgorzata Micuła.
Wystawa sztuki średniowiecza już w lipcu
Wystawa „Stulecie. W rocznicę wielkiej wystawy śląskiej sztuki średniowiecznej” (31 lipca – 30 grudnia 2026) jest nawiązaniem do słynnej ekspozycji, która w tym samym miejscu odbyła się 100 lat temu a była zatytułowana „Schlesische Malerei und Plastik des Mittelalters”. Zachował się z niej niezwykły, a wydany w 1929 roku katalog.
Tym razem obejrzymy 200 eksponatów reprezentujących śląską sztukę średniowieczną!
– Wystawa sztuki średniowiecza zdarza się niezwykle rzadko,, ze względu na wyjątkową materię – eksponaty mają po 500, 600 lat, a ich transport wymaga najwyższej staranności i zachowania zasad bezpieczeństwa – podkreśla prof. Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu.
Monograficzna wystawa Aliny Szapocznikow – w 2027 roku
To będzie kuratorski debiut Małgorzaty Micuły i pokaźna retrospektywa wybitnej artystki XX wieku, rzeźbiarki Aliny Szapocznikow (1926-1973), której setne urodziny są obchodzone w tym roku. Wystawa potrwa od października 2027 roku do lutego 2028 roku w Pawilonie Czterech Kopuł.
Małgorzata Micuła przypomina, że duże, monograficzne wystawy Szapocznikow przez ostatnie kilka lat były realizowane głównie za granicą, m.in. w Niemczech i we Francji.
– Dla nas ta wystawa będzie rodzajem mierzenia się z twórczością, która jest nie tylko popularna, ale wokół której zbudowano sztywne sposoby odczytywania, interpretacji, przede wszystkim z perspektywy feministycznej. My chcielibyśmy zadać pytanie, jak jeszcze inaczej można patrzeć na tę sztukę? Co jeszcze nie zostało o niej powiedziane, m.in. przez istniejące białe plamy w biografii artystki – mówi kuratorka wystawy „Alina Szapocznikow. Przesilenia”.
Dodaje, że trzema ważnymi cezurami czasowymi ważnymi dla wystawy, będą lata 1949, 1955 i 1968, czyli, odpowiednio, wprowadzenie doktryny socrealistycznej, w którą była też zaangażowana Szapocznikow, potem odwilż i drastyczne zerwanie z formami sztuki narodowej i wreszcie rewolucja kulturowa, którą Szapocznikow doświadcza już mieszkając we Francji.
Na wystawie obejrzymy mniej znane prace Szapocznikow z wczesnego okresu jej twórczości, w tym rzeźbę z połowy lat 60. ze zbiorów Muzeum Architektury. Będą dzieła artystki (blisko 30 obiektów) z kolekcji Muzeum Narodowego we Wrocławiu, ale wypożyczonych zostanie też wiele innych m.in. z Muzeum Sztuki w Łodzi.
– Niektóre z dzieł Aliny Szapocznikow, ze względu na kwestie bezpieczeństwa, nigdy nie opuściły naszych wrocławskich zbiorów, po prostu się do tego nie nadawały. W przyszłym roku będzie okazja, aby je ponownie zaprezentować, przypomnieć czy też po prostu się nimi pochwalić – zapowiada Małgorzata Micuła.
Niesamowita barwna sztuka Niki de Saint Phalle w 2027 roku
Barbara Banaś, wicedyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu, zarazem kuratorka planowanej na marzec 2027 wystawy „Niki de Saint Phalle. Dream Machine” przyznaje, że ta ekspozycja będzie spełnieniem jej muzealnych marzeń.
– Po raz pierwszy zobaczyłam dzieło Niki de Saint Phalle w czasie mojej pierwszej wycieczki po studiach do Paryża, gdzie przed Centre Pompidou znajduje się wspaniała mobilna fontanna zaprojektowana przez artystkę wspólnie z jej partnerem, mężem Jeanem Tinguely. Pamiętam, że to dzieło zrobiło wtedy na mnie ogromne wrażenie. A był to też szczególny czas. Lato mundialu, kiedy Paryż pełen był kolorowych ludzi, kibiców, którzy byli widoczni na ulicach i ta fontanna doskonale wpisywała się w atmosferę paryskiej ulicy – opowiada Barbara Banaś.
Sztuka Niki de Saint Phalle właściwie nie była w Polsce obecna, artystka miała zaledwie dwie wystawy – w warszawskiej Zachęcie i w Muzeum Narodowym w Krakowie.
– Nasza wystawa będzie pierwszym dla polskiej publiczności tak szerokim pokazem jej prac. A to artystka o wyjątkowej biografii i szalenie interesującej twórczości wizualnej – podkreśla Barbara Banaś.
Obok prac Niki de Saint Phalle prezentowane będą także dzieła polskich artystek, których twórczość łączy z działalnością Francuzki wiele wspólnych cech. To Alina Szapocznikow, Maria Pinińska-Bereś i Ewa Kuryluk.
Współkuratorką wystawy będzie Heike van den Valentyn, a wystawa będzie pokazywana także w Kunstpalast w Düsseldorfie.