Najważniejsze informacje (kliknij, aby przejść)
Dlaczego nie kafel? Wyjaśnia kuratorka
– Na początku bardzo ważna uwaga. Fliza to nie kafel! Flizy to płytki ceramiczne, które służą do okładania ścian, filarów, kolumn, sklepień, wykładania podłóg. Natomiast kafle są elementem konstrukcji pieca – zwraca uwagę Jolanta Sozańska, kuratorka niewielkiej, ale wyjątkowo ciekawej i pełnej wdzięku wystawy „Płytki, flizy, tafelki. Ceramiczne intermezza” w Muzeum Narodowym.
W tytule ekspozycji użyła także włoskiego słowa „intermezzo” oznaczającego wstawkę, a najlepiej kojarzonego z muzyką (już od średniowiecza aż do współczesności, a wszyscy kochamy m.in. Intermezza Johannesa Brahmsa). Ten mariaż muzyki i sztuki nie jest przypadkowy.
– Ceramiczne dekoracje wnętrz i zewnętrz architektury można rozpatrywać zarówno jako intermezzo, niewielką wstawkę w jakiś większy utwór, ale też jako zupełnie samodzielne ceramiczne dzieło. Na wystawie w Muzeum Narodowym obejrzeć można raczej owe wstawki, niemniej bardzo smakowite – zapowiada kuratorka.
Wystawie towarzyszy pięknie wydany katalog „Flizy” autorstwa Jolanty Sozańskiej.
Ceramika stosowana już u faraonów
Ceramika była jednym z najstarszych sposobów zdobienia architektury i przestrzeni, a pierwszym przykładem jej wykorzystania w tym celu jest komora grobowa w piramidzie faraona Dżosera w miejscowości Sakkara w Egipcie z ok. 2650 r. p.n.e., czy słynna, eksponowana w Muzeum Pergamońskim w Berlinie, Brama Isztar z ok. 600 r. p.n.e.
Losy ceramiki były czasem spotkań często bardzo odmiennych kultur. Wielka tradycja Bliskiego Wschodu spotkała się z tradycją chińską, a wraz z arabskimi najeźdźcami ceramika pojawiła się na Półwyspie Iberyjskim. I zaczęła się jej europejska kariera.
Z kolei tradycja ceramicznych okładzin w Europie Północnej wywodziła się z Rzymu i układanych tam dekoracji mozaikowych, choć nie były stricte ceramiką i miały inny charakter.
– I ceramika zauroczyła też wreszcie Holandię, która – wraz z pojawieniem się mody na chińską porcelanę – zmieniła zupełnie myślenie o płytkach, jakie dekorowały już wtedy większe przestrzenie – mówi Jolanta Sozańska.
Samson z...deską snowboardową na flizie
Holenderskie flizy zachwycą, bo nie sposób nie kochać cudownego mariażu kolorów białego i niebieskiego.
W domach Holendrów można było znaleźć w XVIII wieku zarówno flizy ze scenami biblijnymi, jak i rodzajowymi.
– Flizy ze scenami biblijnymi były bardzo drogie i zwykle umieszczane w bardziej reprezentacyjnych wnętrzach. Miały za zadanie dopełniać przestrzeń pobożnego protestanta. Z kolei scenki rodzajowe, ze zwierzętami, kwiatami, naturaliami, spotykało się w sieniach, w piwnicach – opowiada kuratorka wystawy w Muzeum Narodowym we Wrocławiu.
Tematyka biblijna pojawia się w niezwykłym zespole 20 fliz z Fryzji z końca XVIII wieku z kolekcji Muzeum Narodowego, które obejrzymy na wystawie.
Rozpoznanie kolejnych scen ze Starego i Nowego Testamentu zajęło kuratorce sporo czasu.
– Zidentyfikowanie tych scen było naprawdę dużym wyzwaniem i poszukiwaniem na granicy zamienienia się w pannę Marple z powieści Agathy Christie – śmieje się Jolanta Sozańska.
I, pokazując jedną z fliz, pyta: Bo, na Boga, cóż może oznaczać postać z, hmm..., połamaną deską snowboardową? A to Samson z wyłamanymi wrotami bramy miejskiej w Gazie – uśmiecha się kuratorka.
Co ważne, holenderskie wyroby ceramiczne z XVII wieku cechowało większe mistrzostwo w malowaniu wzorów, co zobaczymy na kilku przykładach.
Hiszpańskie azulejos
W gablocie skarbca Muzeum Narodowego (gdzie zobaczymy część wystawy) zachwyca piękna ceramiczna płytka adresowa siedziby Bractwa Najświętszego Sakramentu i Duszy Najświętszej Maryi Panny, prawdopodobnie z Andaluzji.
– To płytka z II połowy XVIII wieku. Podobne pojawiły się, gdy tradycja okładania flizami domów zaczynała nabierać europejskiego charakteru, a nie była konsekwencją zwyczaju arabskiego – tłumaczy Jolanta Sozańska.
Arabskie wpływy na Półwyspie Iberyjskim przetrwały i są najbardziej zauważalne nie tylko w architekturze, ale właśnie w ceramice. Arabowie bogato zdobili swoje budowle, a zwyczaj przyjął się, początkowo jako niezwykle elitarny design, potem bardziej upowszechniony.
Na pocztówce reklamującej wystawę znajdziemy z kolei płytę wykonaną w Walencji, w renomowanej wytwórni azulejos.
– Obraz z egzotycznym, podobnym do zimorodka ptakiem został wykonany przez XVIII-wieczną Real Fábrica de Azulejos, fabrykę z tytułem królewskim, specjalizującą się w produkcji płytek okładzinowych i całych dekoracyjnych paneli, które akurat w Hiszpanii były bardzo popularne – opowiada kuratorka.
Niemieckie płytki podłogowe ze średniowiecza
Na wystawie obejrzymy również może mniej dekoracyjne, ale niezwykle ciekawe niemiecki gliniane płytki z przełomu XIII i XIV wieku.
– O ile na południu Europy, zwłaszcza na Półwyspie Iberyjskim mieliśmy do czynienia z płytkami jako okładzinami ściennymi, o tyle w Europie Północnej, tam, gdzie sięgały wpływy Cesarstwa Rzymskiego, zachowała się tradycja kamiennych albo terakotowych podłóg – opowiada Jolanta Sozańska.
Początkowo płytki nie były zdobione, z biegiem czasu zaczęto jednak każdą płytkę oddzielnie zdobić (głównie reliefem), ewentualnie malować płynną gliną i potem szkliwić. W ten sposób wykładano podłogi. Na ścianach natomiast nie umieszczano płytek.
– Zdobienia płytek były rozmaite, co wiązało się z całą symboliką kościoła, obecnością sacrum i profanum – dodaje kuratorka.
Galeria zdjęć
– Bardzo fortunnie się składa, że wystawa „Płytki, flizy, tafelki. Ceramiczne intermezza” jest udostępniana akurat na początku kanikuły. Myślę, że pobudzi wspomnienia z wojaży do Hiszpanii, Portugalii, Holandii, ale też zachęci do podróży w miejsca, w których znajdziemy piękne flizy, a to nie tylko Europa, także Maroko, kraje Bliskiego Wschodu, Ameryka Południowa, Środkowa – podkreśla Jolanta Sozańska.
Piękne płytki we wnętrzach znajdziemy również w naszym mieście i regionie.
Gdzie znajdziemy piękne płytki we Wrocławiu i w regionie
- Pokój Beyersdorfów w Pałacu Królewskim we Wrocławiu. Oryginalne, barokowe wnętrze z około 1730 roku wyłożone niebieskimi płytkami w typie Delft.
- Pałac Pakoszów (w Piechowicach na Dolnym Śląsku) szczyci się salą kafelkową, której ściany są udekorowane ręcznie malowanymi kaflami z holenderskiego Delft z XVIII wieku.
Wystawa „Płytki, flizy, tafelki” – godziny otwarcia, bilety
Wystawę „Płytki, flizy, tafelki. Ceramiczne intermezza” można oglądać do 30 sierpnia w holu oraz w skarbcu w Muzeum Narodowym.
Godziny otwarcia:
- poniedziałek — nieczynne
- wtorek–piątek — 10:00–17:00
- sobota–niedziela — 10:30–18:00.
Ceny biletów:
- normalny na wystawy: 10 zł
- ulgowy: 8 zł
- grupowy: 3 zł/os.
- rodzinny: 3 zł/os.
- specjalny: 3 zł