wroclaw.pl strona główna

UWAGA! GOPR przestrzega: w Karkonoszach panują trudne warunki

  1. wroclaw.pl
  2. Kultura
  3. Aktualności
  4. Jak jadali Wrocławianie przed wiekami? Dowiecie się na wystawie „Pieśń o roladzie” w Muzeum Archeologicznym
Kliknij, aby powiększyć
Na zdjęciu stół zainscenizowany do sesji zdjęciowej wystawy „Pieśń o roladzie, czyli Wrocław od kuchni” fot. Roland Okoń
Na zdjęciu stół zainscenizowany do sesji zdjęciowej wystawy „Pieśń o roladzie, czyli Wrocław od kuchni”

Jaki był przepis na roladę śląską? Jakie piwo uwielbiali Wrocławianie? Jakich sztućców używali przed wiekami mieszkańcy miasta? Na tej wystawie nie tylko zobaczycie, jak wyglądały stoły Wrocławian, ale też autentycznie poczujecie klimat dawnych czasów. Zobaczcie, od kiedy oglądać „Pieśń o roladzie” w Muzeum Archeologicznym w Arsenale.

Reklama

Chlebek ze średniowiecza – tylko na tej wystawie

Jest czarny, przypomina węgielek, ma równe krawędzie i widać w nim ziarenka, które niegdyś wypełniały ciasto.

To fragment odkrojonego chlebka, prawdopodobnie jeszcze ze średniowiecza, odnalezionego we Wrocławiu jeszcze przez niemieckich archeologów. Być może na Ostrowie Tumskim. 

<p>Na zdjęciu st&oacute;ł zainscenizowany do sesji zdjęciowej wystawy &bdquo;Pieśń o roladzie, czyli Wrocław od kuchni&rdquo;&nbsp;</p> fot. Roland Okoń
Na zdjęciu stół zainscenizowany do sesji zdjęciowej wystawy „Pieśń o roladzie, czyli Wrocław od kuchni” 

Na wystawie „Pieśń o roladzie, czyli Wrocław od kuchni. Archeologia wrocławskiego stołu w średniowieczu i nowożytności” obejrzymy więcej takich oryginalnych eksponatów.

Jest jajko z XIV wieku. – Prawdopodobnie zniesione przez dzikiego ptaka, a wiemy, że takie również jadano – tłumaczy dr Agata Maciończyk, kuratorka wystawy. 

I, oczywiście, wyposażenie kuchni. Najciekawsze elementy to importowane naczynia (czyli fajansowe talerze) z XVIII-wiecznego Delft, holenderskiej mekki ceramiki, ale też wrocławskie talerze imitujące włoska majolikę (z przełomu XVI i XVII wieku).

Czy we Wrocławiu myliśmy ręce przed jedzeniem?

Obmywanie rąk przed posiłkiem w wielu tradycjach pozostaje absolutnie obowiązkowym zabiegiem. Nie inaczej było we Wrocławiu.

Mycie rąk przed spożyciem posiłku było ważne już w średniowieczu, kiedy na Śląsku, poza nożem, nie używano sztućców, więc jedzono głównie palcami
tłumaczy dr Agata Maciończyk.

Kuratorka dodaje, że w średniowieczu w Europie był już w użyciu widelec, natomiast na Śląsku raczej się go wystrzegano (zwłaszcza dwuzębnego) ze względu na podobieństwo do wideł, symbolu diabła. Na naszych ziemiach upowszechnił się dopiero w XVII wieku.  

<p>Na zdjęciu st&oacute;ł zainscenizowany do sesji zdjęciowej wystawy &bdquo;Pieśń o roladzie, czyli Wrocław od kuchni&rdquo;&nbsp;</p> fot. Roland Okoń
Na zdjęciu stół zainscenizowany do sesji zdjęciowej wystawy „Pieśń o roladzie, czyli Wrocław od kuchni” 

Rolada śląska i księga kulinarna Wrocławia

Tytuł wystawy „Pieśń o roladzie” dowcipnie nawiązuje do słynnego średniowiecznego eposu rycerskiego „Pieśń o Rolandzie”, ale tym razem nie będziemy słuchać o bohaterskich czynach Rolanda, ale o roladzie śląskiej (często podawanej z kluskami wrocławskimi), która dla wielu Wrocławian stała się prawdziwym przysmakiem i poznamy na nią przepis.

Mało tego, organizatorom wystawy zależy, aby zgromadzić też przepisy dzisiejszych Wrocławian. – Chcemy stworzyć księgę kulinarną współczesnego Wrocławia – zapowiada kuratorka dr Agata Maciończyk.  

Wrocław stał niegdyś doskonałym piwem

Wystawa to gratka zarówno dla tych, których interesuje kulinarna historia Wrocławia, jak i dla smakoszy. A wielu z nich odkrywa piwowarskie tradycje, jakie królowały niegdyś w mieście.

Nie tylko o nich poczytamy i dowiemy się szczegółów, gdzie i na jakie piwo chadzali Wrocławianie, ale zajrzymy też do karczmy, przestrzeni, w której będzie można usiąść i poczuć klimat dawnych wyszynków. 

Nie skosztujemy tu trunków procentowych, ale warto zajrzeć na wernisaż 9 kwietnia. – Podczas powitania będziemy serwować specjalne piwo rzemieślnicze z ziemniaka zrekonstruowane z dawnych przekazów i uwarzone przez piwowarów z browaru Politechniki Wrocławskiej – zachęca dr Agata Maciończyk.

Zapachy z kuchni, które ukoją nerwy

Dla zwiedzających w Muzeum Archeologicznym przygotowano też stanowisko sensoryczne, które zainspirowały holenderskie martwe natury. Wybitni malarze uwieczniali na nich produkty żywnościowe, m.in. sery, ryby, owoce morza. We Wrocławiu nie będzie jednak podobnych zapachów.

<p>Na zdjęciu st&oacute;ł zainscenizowany do sesji zdjęciowej wystawy &bdquo;Pieśń o roladzie, czyli Wrocław od kuchni&rdquo;&nbsp;</p> fot. Roland Okoń
Na zdjęciu stół zainscenizowany do sesji zdjęciowej wystawy „Pieśń o roladzie, czyli Wrocław od kuchni” 

– Czekają nas raczej przyjemne doznania i zapachy cytryny, mandarynki, pomarańczy, imbiru, cynamonu, goździków, szałwii, z których wiele ma właściwości kojące, łagodzące, poprawia nastrój – opowiada kuratorka wystawy.  

Ekspozycja jest świetnie przygotowana, a konsultacji merytorycznej udzielili dr Paweł Duma, dr Mateusz Jackowski, dr Marta Kanarkiewicz, prof. dr hab. Jerzy Piekarski, dr Grzegorz Sobel, Marzena Smolak, dr Jakub Szajt.

Wystawa w Muzeum Archeologicznym – godziny otwarcia, bilety

Wystawa „Pieśń o roladzie, czyli Wrocław od kuchni” potrwa od piątku 10 kwietnia do ostatniej niedzieli grudnia w Muzeum Archeologicznym w Arsenale (ul. Cieszyńskiego 9).

Wernisaż w czwartek 9 kwietnia o godz. 17.

Godziny otwarcia wystawy:

  • środa–sobota 11-1,
  • niedziela 10-18.

Ceny biletów:

  • normalny – 15 zł
  • ulgowy – 10 zł
  • rodzinny* – 30 zł
  • grupowy* – 10 zł

oprowadzanie dla grup w języku polskim* – 150 zł

oprowadzanie dla grup w języku obcym* – 250 zł

W czwartki wstęp na wystawy stałe jest bezpłatny.

Na wystawy w Muzeum Archeologicznym wejdziecie taniej z Kartą Nasz Wrocław i Nasz Wrocław MAX

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama