Takie prezenty i darowizny muzealnicy przyjmują nie tylko z otwartymi ramionami. W tym przypadku jeszcze z wielkim zachwytem. Kustoszka Muzeum Miejskiego Wrocławia, Magdalena Szmida-Półbratek odpakowywała z pudeł rzeczy przekazane przez mieszkankę wsi pod Oleśnicą. Należały do jej wujka, który odbudowywał Wrocław.
W środku kustoszka rozpoznała prawdziwy skarb – zaginione figurki Jaroslava Vonki, które niegdyś zdobiły przepiękny modernistyczny żyrandol w sali sesyjnej Nowego Ratusza.
Zobaczcie te niesamowite znaleziska.
Galeria zdjęć
Obecnie można je podziwiać w ratuszu.
Brama z Piwnicy Świdnickiej – dziś do oglądania w ratuszu
Oprócz odnalezionych figurek w ratuszu obejrzymy również kowalskie arcydzieło Jaroslava Vonki. To unikatowa furta od wejścia południowego do Piwnicy Świdnickiej. Przepadła po wojnie, ale odnalazła się w Muzeum Narodowym...w Warszawie. Vonka zrobił ją w 1942 r. i była ostatnim dziełem wykonanym dla miasta.
Jedno skrzydło furty waży co najmniej 150 kg. Mistrz Vonka ozdobił ją sześcioma figurkami – diabła, starej kobiety (mężczyzny w habicie?), grajka, który w kieszeni ma małpkę, wędrowca dzierżącego kij (znawcy tematu podają, że to autoportret Vonki), starej kobiety z koszem i anioła. Wszystkie te postacie mają nawiązywać do dawnych stałych bywalców Piwnicy Świdnickiej.
Galeria zdjęć
Jaroslav Vonka – mistrz z Czech, który oczarował Wrocław
Jaroslaw Vonka urodził się w Hořicach (niedaleko Hradca Králové) 29 marca 1875 r. Praca kowali, kuźnie – to były fascynacje dzieciństwa Vonki, a po ukończeniu szkoły – w wieku 13 lat zatrudnił się u ślusarza.
Jako czeladnik (1891) Vonka zatrudniał się w niemieckich zakładach metalowych – w Lipsku, Dreźnie, Poczdamie, Berlinie (gdzie uczył się u Fritza Klimscha, rzeźbiarza, w Szkole Przemysłu Artystycznego).
W 1903 r. wyruszył na Śląsk i do Wrocławia, był tu specjalistą (potem z tytułem profesorskim) kowalstwa w Miejskiej Szkole Rękodzielnictwa i Przemysłu Artystycznego.
Wrocławski okres okazał się bardzo owocny dla Vonki, tu powstały jego wybitne metaloplastyczne dzieła, m.in. kute z żelaza bramy w kampusie Politechniki, zdobienia metaloplastyczne w willi Paula Ehrlicha przy ul. Jastrzębiej (w latach 1988-2011 miała w niej siedzibę wrocławska filia PWST w Krakowie), a także wyposażenie kościoła pw. św. Jerzego i Podwyższenia Krzyża na Brochowie, ozdobne kraty w szkole im. Cesarzowej Augusty przy ul. Skwierzyńskiej, świeczniki do kaplicy krematorium cmentarza Grabiszyńskiego, ozdobna krata z herbem Wrocławia i logo Lufthansy na byłym lotnisku na Gądowie Małym.
Emeryturę Vonka spędzał w Sobótce, w ogrodzie jego domu powstała pracownia artystyczna ze sprzętem do rękodzieła w metalu. Podczas działań wojennych dom i kuźnia uległy poważnemu uszkodzeniu.
Vonka uciekł z miasta wsiadając w Świebodzicach do ostatniego pociągu uchodźców. Na stacji w Hradcu Králové artysta wysiadł, by dotrzeć do rodzinnych Hořic. Zmarł w 1952 roku, w domu w Dachovych.