W WFF przy ul. Wystawowej powstają równolegle dwa filmy.
- Obie te produkcje mogą być realizowane w tym samym czasie dlatego, że są przygotowywane w dwóch różnych technikach: jedna z nich to film fabularny z dużą ekipą, dźwiękiem, a czasem hałasem, a druga to przygotowywana w ciszy animacja poklatkowa – mówi dyrektor WWF Robert Banasiak.
Thriller psychologiczny „Dziewczyna szatana”
Pierwszy z realizowanych w WFF filmów to thriller psychologiczny „Dziewczyna szatana” - historia pogrążonej w żałobie terapeutki Lilianny, która zawiera pakt z szatanem: jeśli popełni cztery grzechy ciężkie - myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem - przywróci do życia ukochanego.
Film jest także historią o trudnej relacji, o terapii, radzeniu sobie z depresją i z trudnym dzieciństwem. Brzmi to wszystko bardzo poważnie, ale „Dziewczyna szatana” jest podszyta czarnym humorem.
– Kontynuujemy tradycję Andrzeja Żuławskiego, z całym jego rozchełstaniem i rozwibrowaniem, a jednocześnie kontrujemy to dystansem i mrugnięciem oka – mówi wrocławska reżyserka Martyna Majewska. – Moja wspaniała ekipa nieustannie dokłada nowe znaczenia do scenariusza, dlatego wszystko, co mogłabym opowiedzieć na ten temat dzisiaj, prawdopodobnie za jakiś czas okazałoby się nieaktualne.
– Moją bohaterkę poznajemy w chwili, gdy przeżywa straszną tragedię – mówi Helena Sujecka, która wcieliła się w postać tytułową. – Mierzy się z trudnymi stanami psychicznymi, wracają do niej demony z dzieciństwa i okresu dorastania, widzimy ją także w pracy i poznajemy jej niełatwe relacje z innymi osobami, przede wszystkim z ukochanym.
– To dwoje ludzi, którzy być może nie byli sobie pisani jednak się kochają – dodaje francuski aktor Axel Gallois, który gra ukochanego terapeutki. – Towarzyszymy ich zmaganiom, próbom uwolnienia się od tej drugiej osoby bez jej ranienia... To wszystko w jest bardzo intensywne, organiczne, a zarazem toksyczne.
W jednej z hal zdjęciowych wrocławskiej WFF postało 100-metrowe mieszkanie głównej bohaterki, z drewnianą podłogą, meblami i Maryjkami odziedziczonymi po babci. Gdy dziś (14 sierpnia) byliśmy na planie, w mieszkaniu panował kompletny chaos.
Galeria zdjęć
– Scenografia stale się przeobraża, co jest ściśle związane z tym, co się dzieje w głowie bohaterki: mieszkanie zmienia się wraz nią – tłumaczy autorka scenografii Joanna Maria Kuś, nominowana do nagrody Bafta za pracę przy słynnym filmie „Strefa interesów” Jonathana Glazera.
Ciekawostka: do mieszkania Lilianny przylega zniszczona klatka schodowa starej kamienicy, która została od zera zbudowana w… basenie, a dokładniej w przestrzeni pod podłogą, w której na ogół jest basen służący do realizacji zdjęć podwodnych.
W WFF realizowane są także inne ujęcia, np. w gabinetach terapeutycznych. Zdjęcia do filmu powstaną także w kłodzkiej Katedrze pw. Najświętszej Marii Panny.
Projekt otrzymał wsparcie Dolnośląskiego Centrum Filmowego i Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Zakończenie produkcji jest planowane na wiosnę przyszłego roku.
„Joy” - animacja poklatkowa dla dorosłych
Równolegle do zdjęć przy „Dziewczynie szatana” w innej hali WFF trwają prace nad 15-minutową animacją poklatkową „Joy” Agaty Wieczorek.
– „Joy” to animacja dla dorosłych: historia 5-letniej dziewczynki, która obserwuje swoją cierpiącą na depresję poporodową mamę. Dziecko widzi jej cierpienie, ale go nie pojmuje, więc szuka odpowiedzi na swoje pytania w świecie wyobraźni, który stopniowo staje się coraz bardziej niepokojący i niebezpieczny – opowiada reżyserka.
Warto podkreślić, że to nie jest zwyczajna animacja: lalki (a więc i scenografia) są w skali 1 do 1, a więc mają normalne „ludzkie” rozmiary. Każda z nich ma w środku metalowy szkielet ze stawami, przegubami itd., jednak ze względu na ich ciężar i wielkość niełatwo je animować: to wymaga dużo większego nakładu pracy fizycznej.
– Dziś pracujemy nad ujęciem, które będzie trwać 2 sekundy. Przygotowanie go zajmie nam cały dzień – mówi reżyserka. – To pracochłonna technika, ale zdecydowaliśmy się na nią, bo świat filmu jest rozpięty między rzeczywistością, a tym, co stworzył umysł dziecka. Zależało nam na tym, by stworzyć obrazy bliskie realizmu, a jednocześnie dziwne i niepokojące.
Lalki nie zostały zrobione na potrzeby filmu od zera: zostały wytworzone na potrzeby przemysłu erotycznego, a także dla kolekcjonerów, którzy zbierają m.in. realistyczne lalki dzieci.
Galeria zdjęć
Film został dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Produkcja realizowana jest także przy wsparciu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej oraz producentów i instytucji z Francji.
Premiera filmu jest planowana na grudzień 2027 r.