Wspólne czytanie na Placu Solnym we Wrocławiu – akcja o nazwie Czytelniczy Rekord Wrocławia – odbyło się dzisiaj, czyli w czwartek (23 kwietnia) z okazji Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich w ramach projektu „Wrocław czyta”.
Spodziewano się góra 500 osób
Zainteresowanie było ogromne. Organizatorzy sądzili, że na Placu Solnym pojawi się góra 500 osób, więc gdy zabrakło wydrukowanych numerków (uczestnicy otrzymywali je przy rejestracji), trzeba było wypisywać ręcznie dodatkowe.
Bardzo się cieszymy, że aż tyle osób kocha książki i chce się tą pasją dzielić z innymi. Pierwszy rekord został właśnie został ustanowiony, a w przyszłym roku będziemy chcieli go pobić. Zapraszamy także do naszych bibliotek, księgarń i punktów bookcrossingowych.Jarosław Perduta, dyrektor Departamentu Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego Wrocławia
– Warto czytać, bo czytanie otwiera drzwi do świata wyobraźni, ale też do serc i umysłów innych ludzi. Uczy empatii, wzbogaca – dodaje Anna Janus, dyrektorka Miejskiej Biblioteki Publicznej we Wrocławiu.
Książki kochają ludzie w każdym wieku
Na Palcu Solnym pojawili się ludzie w każdym wieku, od dzieci z młodszych klas szkół podstawowych po seniorów.
O godzinie 13 wszyscy mniej więcej na kwadrans zatopili w lekturze, jedni usadowieni wygodnie na leżakach albo na ławkach, inni na stojąco, opierając się o fontannę albo siedząc po turecku na ziemi.
Co czytali? Każdy co innego, bo chodziło o to, żeby przynieść swoją ulubioną książkę i polecić ją innym.
Agnieszka Franków-Żelazny, dyrektorka Opery Wrocławskiej: Przyniosłam ze sobą dwie książki: „Don Kichota” Miguela Cervantesa, bo ostatnia premiera nawiązuje właśnie do niej, oraz „Folwark zwierzęcy” George’a Orwella, do której będzie nawiązywać kolejna.
A oto kilka innych rekomendacji:
- Zofia Martyka: Polecam „Diunę” Franka Herberta. To świetna, wciągająca książka z niesamowicie rozwiniętą fabułą i kosmicznymi plot twistami.
- Renata Urbaniak: Przyszłam dzisiaj z „Opowiadaniami bizarnymi” Olgi Tokarczuk. Byłam na spotkaniu z autorką kilka lat temu i odtąd śledzę jej twórczość.
- Urszula Wurtych-Mazurek: Polecam „Małego Księcia”. To książka, którą można czytać wiele razy i na każdym etapie życia znajduje się w niej coś nowego i bardzo aktualnego.
- Roman Kowalewski: Książka, którą polecam każdemu, kogo spotkam, to „Shantaram” Gregory’ego Robertsa. Jeśli się połknie haczyk i wczuje w klimat, można wyruszyć w szaloną podróż, w której jest i Mumbaj, i mafia, i miłość, a także tysiąc innych rzeczy, które sprawiają, że nie sposób się od niej oderwać.
- Elżbieta Stefanicka, bibliotekarka: Moja książka na dziś to powieść Shelley Read „Popłynę przed siebie jak rzeka”, pełna emocji i mądra.
- Jacek B. Myszkowski, przewodnik: Zachęcam do przeczytania najnowszej książki Mieczysława Gorzki pod tytułem „Spadek po mojemu”. To komedia kryminalna, której akcja rozpoczyna się właśnie tu, na Placu Solnym.
Czytelniczy Hyde Park
Zanim doszło do wspólnego czytania, każdy mógł podejść do mikrofonu i w ramach Czytelniczego Hyde Parku zachęcić pozostałych uczestników do sięgnięcia po jego ulubioną (a niekiedy napisaną przez siebie) książkę.
Rekomendacjami dzielono się także na ustawionych w tym celu tablicach i w toczących się na placu rozmowach.
To jeszcze nie koniec!
To nie wszystko, bo rozmaite wydarzenia związane z książkami będą się odbywać także po południu i wieczorem.
Ostatnie z nich odbędzie się dziś w Księgarni Hiszpańskiej, która teraz mieści się przy ul. Uniwersyteckiej 19/20 – Tomasz Janczewski będzie czytał „Don Kichota” przy akompaniamencie kontrabasu Zbigniewa Kozery.