W poniedziałek 16 lutego zmieni się organizacja ruchu. Będzie ona wyglądać analogicznie jak podczas pierwszego etapu. Połowa jezdni zostanie wyłączona z ruchu. Wprowadzony zostanie system wahadłowy sterowany sygnalizacją świetlną. Jednocześnie ruch zostanie przywrócony na drugiej połowie jezdni przy rondzie 11 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego.
Na odcinku przy rondzie w ciągu ferii zimowych wykonawca przeprowadził pełną wymianę gruntu oraz stabilizację podłoża. Nowe warstwy konstrukcji jezdni zostały przykryte nawierzchnią tymczasową z płyt betonowych. Docelowo na podbudowę ułożone zostaną dwie warstwy nawierzchni z betonu asfaltowego.
Na razie kierowcy będą jeździć po nawierzchni tymczasowej, do czasu aż poprawią się warunki pogodowe i wznowią działanie zakłady produkujące masę bitumiczną (zwykle w sezonie zimowym wstrzymują działanie).
Stabilizacja po przykryciu płytami w tej chwili sezonuje jeszcze przez około 3-4 dni, zanim po betonowych płytach zostanie puszczony ruch kołowyinformuje Ewa Mazur z biura prasowego Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta.
Układanie betonu asfaltowego w połowie marca
ZDiUM szacuje, że czas trwania robót przy granicy ze Smolcem wyniesie około dwóch tygodni, po czym front robót przeniesiony zostanie się na odcinek środkowy. Tam prace potrwają również około dwóch tygodni.
Samo układanie podbudowy oraz dwóch warstw nawierzchni zaplanowano mniej więcej od połowy marca - wtedy powinny już pracować wszystkie otaczarnie i powinna ustabilizować się pogodadodaje Ewa Mazur.
Organizacja ruchu na czas układania podbudowy oraz górnych warstw drogi przewiduje połówkowe zamknięcie jezdni na całym remontowanym odcinku od Smolca aż do ronda.
Galeria zdjęć
Podział na etapy, by utrudnienia były jak najmniejsze
Remontem objęty został najstarszy i najbardziej zniszczony odcinek jezdni ul. Żwirki i Wigury Zachodniej - pomiędzy najnowszym rondem przy łączniku z ul. Rakietową, a ul. Chłopską w Smolcu. Prace rozpoczęto od strony ronda 11 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego, po to by w pełni wykorzystać mniejsze natężenie ruchu w okresie ferii.
Stan techniczny drogi wymaga wymiany pełnej konstrukcji (grunt i podbudowa), aby naprawa miała charakter trwały, a ruch mógł odbywać się bezpiecznie i komfortowo.
Zaplanowane roboty drogowe podzielono na etapy, aby utrudnienia obejmowały jak najkrótsze odcinki jezdni, ze względu na konieczność wprowadzenia ruchu wahadłowego. Remont powinien zakończyć się w kwietniu. Miasto wyda na niego prawie 700 tys. zł.