Jan Urban: Mecz z Piastem nie będzie spacerkiem

– W polskiej lidze każde spotkanie to zupełnie inna historia. Wynik wywieziony przez gliwiczan z Poznania jest wyższy, niż wskazywał przebieg meczu. Dlatego ten, kto uważa, że będzie nam łatwiej, bo Piast przegrał ostatnio 1:5 z Lechem jest w dużym błędzie – przed piątkowym wyjazdowym starciem z Piastem Gliwice zapowiada trener WKS-u Śląska Wrocław Jan Urban.

  • Konferencja Jana Urbana przed meczem Piast Gliwice -Śląsk Wrocław

    Konferencja prasowa trenera Jana Urbana przed meczem Piast Gliwice - Śląsk Wrocław, fot. Bartosz Moch

  • Konferencja Jana Urbana przed meczem Piast Gliwice -Śląsk Wrocław

    Konferencja prasowa trenera Jana Urbana przed meczem Piast Gliwice - Śląsk Wrocław, fot. Bartosz Moch

  • Trening piłkarzy Śląska Wrocław przed meczem z Piastem Gliwice

    Trening piłkarzy WKS-u Śląsk Wrocław przed meczem z Piastem Gliwice, fot. Patryk Załęcki

  • Trening piłkarzy Śląska Wrocław przed meczem z Piastem Gliwice

    Trening piłkarzy WKS-u Śląsk Wrocław przed meczem z Piastem Gliwice, fot. Patryk Załęcki

  • Konferencja Jana Urbana przed meczem Piast Gliwice -Śląsk Wrocław

    Konferencja prasowa trenera Jana Urbana przed meczem Piast Gliwice - Śląsk Wrocław, fot. Bartosz Moch


Na przedmeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec wrocławskich piłkarzy przestrzegał przed lekceważeniem podopiecznych Dariusza Wdowczyka. Zespół z Gliwic po trzech kolejkach nowego sezonu jest na ostatnim miejscu w tabeli z dorobkiem punktu. Piast to jedna z trzech drużyn, która w obecnych rozgrywkach nie odniosła jeszcze zwycięstwa – obok beniaminka Sandecji Nowy Sącz oraz Bruk-Betu Termaliki Nieciecza. W dodatku gliwiczanie są rozbici po niedzielnym laniu, które zaserwował im Lech Poznań (1:5). Zdaniem trenera Urbana to wszystko nie ma jednak znaczenia przed piątkową rywalizacją obu ekip.

– W meczach z Pogonią i z Lechem Piast zasłużył na więcej. W pojedynku ze szczecinianami nie musiał wcale przegrać, a wynik wywieziony przez gliwiczan z Poznania jest wyższy, niż wskazywał przebieg meczu. Byłem osobiście na stadionie przy Bułgarskiej i proszę mi wierzyć, że Piast grał tam bardzo dobrą pierwszą połowę. Ich gra posypała się dopiero po stracie trzeciej bramki. Dlatego ten kto uważa, że będzie nam łatwiej w następnym meczu, bo Piast przegrał ostatnio 1:5 z Lechem i jest na ostatnim miejscu w tabeli jest w dużym błędzie. W naszej lidze różnice między większością drużyn są tak małe, że piątkowe starcie będzie całkowicie innym pojedynkiem, a dotychczasowe wyniki obu zespołów nie będą miały znaczenia – stanowczo podkreślił Jan Urban.

Trener WKS-u Jan Urban na trenignu przed meczem Śląska Wrocław z Piastem Gliwice

fot. Patryk Załęcki

W szatni WKS-u bojowe nastroje

Odmienne – od tych w Piaście – nastroje panują w szatni piłkarzy z Wrocławia. Śląsk po słabym początku sezonu i dwóch z rzędu porażkach odniesionych w spotkaniach bez zdobytej choćby bramki, w ostatniej kolejce przełamał niemoc i po dobrym widowisku zwyciężył faworyzowaną Lechię Gdańsk 3:2.

– Po samym meczu oczywiście była radość w szatni, bo nie ulega wątpliwości, że wygraliśmy z bardzo dobrym zespołem. Szczególnie wysoki poziom gry zaprezentowaliśmy w pierwszej połowie meczu. Druga wcale nie musiała być dużo gorsza, ale tak się złożyło, że przez chwilę zespół grał słabiej ze względu na cios mentalny, którego doznał. Gdy walczysz, strzelasz bramki, prowadzisz 2:0 i w przeciągu kilku minut przeciwnik odrabia straty, to musi to mocno zaboleć. Przetrzymaliśmy jednak ten trudny moment, strzeliliśmy zwycięską bramkę i uważam, że w przekroju całego spotkania zasłużyliśmy na to zwycięstwo, które na pewno bardzo nas wzmocniło – wyjaśnił Urban.

Wszyscy zdrowi oprócz Riery

Jedynym zmartwieniem szkoleniowca WKS-u przed najbliższym spotkaniem jest absencja Sito Riery. Występujący na środku pomocy Hiszpan doznał ciężko wyglądającej kontuzji w końcowej fazie meczu z Lechią po wślizgu Daniela Łukasika. Sito na pewno nie zagra w najbliższych dwóch meczach Śląska, jednak wydaje się, że kontuzja jest o wiele mniej groźna, niż na początku się wydawało.

– Mówi się obecnie o dwóch tygodniach przerwy, ale zobaczymy jak to będzie w rzeczywistości. Każde takie skręcenie leczy się inaczej, w różnym tempie, nie zawsze tak szybko, jak przewidują lekarze. Zobaczymy jak staw będzie się zachowywał, gdy Riera będzie stawał na nodze, skręcał. Na pewno pozytywnym aspektem jest to, że nie doszło do żadnego zerwania, nie uszkodziły się te wszystkie drobne kostki wokół stawu. Wyglądało to fatalnie, ale na szczęście nie jest aż tak źle – dodał trener WKS-u. Pozostali piłkarze z kadry Śląska są do dyspozycji sztabu szkoleniowego w najbliższym meczu. To, kto zastąpi w wyjściowej jedenastce Rierę ma się rozstrzygać do ostatnich chwil przed spotkaniem z Piastem.

Trener WKS-u Jan Urban na konferencji prasowej przed meczem Śląska Wrocław z Piastem Gliwice

fot. Bartosz Moch

Śląsk wreszcie ma dwóch napastników, ale potrzebne dalsze wzmocnienia

Jan Urban nie krył również zadowolenia z ostatniego transferu Śląska i sprowadzenia na Oporowską Marcina Robaka. Obecnie Śląsk wreszcie dysponuje rotacją na kluczowej pozycji napastnika – obok Robaka wcześniej do drużyny sprowadzono Arkadiusza Piecha. Na ten moment jedynką jest Robak, jednak szkoleniowiec WKS-u nie wyklucza rotacji na tej pozycji, a w przyszłości być może gry na dwóch napastników.

– Wiadomo było, że nie możemy zostać z zaledwie jednym graczem na pozycji napastnika i że prędzej czy później Arek będzie miał konkurencję. Obecnie zarówno Piech jak i Marcin Robak walczą o jedno miejsce w wyjściowym składzie, ale możliwe, że w przyszłości mogą grać równocześnie. To zależy od tego w jakiej będą formie i jak będą poruszać się na boisku – zapowiedział Urban.

Mimo lepszej sytuacji z przodu, sen z powiek trenera wciąż spędza gra defensywna zespołu i mała liczba piłkarzy w tej formacji. Śląsk przed sezonem stracił na kilka miesięcy podstawowego prawego obrońcę Kamila Dankowskiego, a w pierwszych trzech spotkaniach obecnych rozgrywek stracił już pięć bramek (gorszym dorobkiem ośmiu straconych goli może się pochwalić jedynie Piast Gliwice). – Cały czas rozmawiamy o tym, żeby jeszcze w tym okienku transferowym, czyli do końca sierpnia, zakontraktować nowych piłkarzy. Na pewno potrzebujemy wzmocnić formację obronną, bo w ogóle nie ma nas za dużo w defensywie, a dodatkowo po kontuzji Kamila Dankowskiego łatamy dziurę na prawej stronie i tutaj powinniśmy uzupełnić pozycję o nowego piłkarza. Jestem zadowolony z postawy Mariusza Pawelca, ale nie ukrywajmy, że jego gra na prawej obronie jest wymuszona i wolałbym widzieć go w roli stopera – powiedział szkoleniowiec Śląska Wrocław.

Wysokie temperatury? Żaden problem

Na zakończenie konferencji Jan Urban odniósł się również do panującej od kilku dni w Polsce tropikalnej aury. Utrzymujące się grubo powyżej 30 stopni temperatury z pewnością nie ułatwiają życia piłkarzom podczas treningów, ale zdaniem szkoleniowca nie należy szukać wymówek w pogodzie. – Mamy lato, więc takie gorące warunki nie są dla nas zaskoczeniem. Wiadomo, że ciężej się trenuje, gdy mamy temperatury ponad 30 stopni, bo musimy bardziej zadbać o nawodnienie, inaczej regulować intensywności treningowe. Jednak nie mówmy o tym, że przeszkadza nam to w pracy czy negatywnie wpływa na zespół. To jest normalne, nie widzę w obecnych warunkach żadnego problemu. Zresztą w piątek z Piastem według prognoz również będziemy grać w potężnym upale, więc musimy być na to gotowi – zakończył Urban.

Zgłoś uwagę