Jak kot z kotem, czyli o czym rozmawiają zwierzęta

Koty nadają sobie imiona, psy potrafią zapamiętać nawet 1000 słów, pszczoły pokazują tańcem, gdzie warto lecieć po nektar. Zwierzęta komunikują się tak, jak ludzie. Naukowcy podejrzewają także, że zdarzy im się zakląć.

  • fot: skeeze/piksabay


Jedno z najbardziej znanych ludowych wierzeń wigilijnych to przekonanie, że zwierzęta o północy mówią ludzkim głosem. Tradycja ma między innymi związek z obecnymi w stajence przy narodzinach Chrystusa zwierzętami hodowlanymi.

Co słychać w Wigilię w stajni?

To właśnie one miały przekazać dobrą nowinę. Narodziło się więc przekonanie, że mówić potrafią jedynie zwierzęta gospodarskie. I dlatego, żeby uczcić tę zwierzęcą mądrość, po wigilijnej wieczerzy ludzie zanosili do obory pokruszony opłatek oraz resztki ze świątecznego stołu.

Inna teoria związana jest z tradycją ludową. Ludzie wierzyli, że tylko w ten szczególny dzień zwierzęta przemówią ludzkim głosem. Jednak nie wolno podsłuchiwać. Dlaczego? Bo można dowiedzieć się, kiedy wybije nasza godzina.

Wierzono także, że w okresie Bożego Narodzenia, który kojarzony był nie tylko z dobrobytem i obfitością, ale także świętem zmarłych, należy szczodrze karmić zwierzęta resztkami z wigilijnego stołu. Według wierzeń ludowych wędrujące w tym czasie duchy przodków mogą przemówić właśnie przez nasze zwierzęta.

Komunikacja, czyli rozmowa

Zdaniem naukowców zwierzęta mówią – i to nie tylko w Wigilię. – Nie mamy wątpliwości, że zwierzęta komunikują się między sobą. Nie tylko jest to wydawanie dźwięków, ale zachowanie, poruszanie się, czyli ogólnie mówiąc: mowa ciała – mówi prof. Roman Kołacz z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

– Takim sposobem rozmawiają z nami - informując o swojej radości, strachu czy wrogości, ale przede wszystkim rozmawiają między sobą – dodaje

Psy mają nosa do słów

Jak się okazuje, liczne badania prowadzone ze zwierzętami dowiodły między innymi, że psy potrafią nauczyć się rozróżniać około 1000 słów. – Efekty są zdumiewające, gdyż pies - kiedy mówiono słowo „owoce” - stawał koło zgromadzonych właśnie owoców i potrafił wybrać rodzaj: czy jabłko czy gruszkę, w zależności od tego, którą z nazw słyszał – dodaje profesor Kołacz.

Największe gaduły to…

Mowa zwierząt to nie tylko nawoływanie czy ostrzeganie. Zwierzęta potrafią wyrażać zadowolenie lub strach. Jednym z bardziej rozmownych gatunków są koty.

– Koty są doskonale skomunikowane. Porozumiewają się głosem, mimiką, zachowaniem, ruchem ogona, zjeżeniem sierści. Badania naukowców udowodniły, że koty nadają sobie imiona – mówi Roman Kołacz. – W Afryce udowodniono, że lew, rycząc tak głośno, że słychać go było na kilkadziesiąt kilometrów, przywoływał swojego kuzyna – dodaje.

Pszczoły rozmawiają tańcząc

Nie tylko ssaki są tak rozgadane. Ptaki komunikują się śpiewem i z tych rozmów najbardziej cieszymy się wiosną. Także barwą piór czy tańcem. Tańczą również owady, chociażby pszczoły, które wykonując swój taniec, wzajemnie informują się, w którym kierunku lecieć po słodki nektar czy pyłek.

A co powiedzą nam nasze czworonogi w Wigilię? Miejmy nadzieję, że same dobre rzeczy. Podziękują za opiekę, miłość i troskę. Niestety są i takie, które mogłyby w tę wigilijną noc ponarzekać lub zapłakać ludzkim głosem nad swoim losem, nad krótkim łańcuchem, zimną budą, z głodu czy z bólu. Oby takich zwierzęcych wypowiedzi było jak najmniej, a najlepiej wcale. I tego właśnie życzymy wam i waszym czworonogom.

A co w poprzednich latach powiedziały nam zwierzęta z wrocławskiego zoo? Sprawdźcie tutaj.



Zgłoś uwagę