- Teresa Swędrowska była ambasadorką wrocławskiej koszykówki i osobą niezwykle zasłużoną dla miasta. Przez lata reprezentowała Wrocław na parkietach w całej Polsce i za granicą, a jej osiągnięcia na trwałe zapisały się w historii sportu – podkreśla Ryszard Kessler, wiceprezydent Wrocławia. - Nadanie jej imienia tramwajowi to piękny i trwały wyraz pamięci, dzięki któremu kolejne pokolenia mieszkańców będą mogły poznawać osoby ważne dla historii naszego miasta.
- Wrocław to miasto koszykówki. Jestem kibicem koszykówki od zawsze, chodziłem na wszystkie mecze, sam rzucałem do kosza. Będę się cieszył, gdy będę jechał tym tramwajem - dodaje Kessler.
Galeria zdjęć
Tramwaj Moderus Gamma o numerze 3337 w piątek 8 maja przestał być anonimowy. Na zajezdni Ołbin przy ulicy Słowiańskiej uroczyście nadano mu imię wybitnej koszykarki.
- To nie tylko symboliczny gest, ale również forma codziennego przypominania mieszkańcom o ludziach, którzy budowali tożsamość naszego miasta – mówi Witold Woźny, prezes MPK Wrocław. - Teresa Swędrowska bez wątpienia należy do tego grona. Była nie tylko wybitną sportsmenką, ale także osobą niezwykle ważną dla wielu pokoleń kibiców i całego środowiska koszykarskiego. Cieszymy się, że możemy w ten sposób oddać jej hołd.
Prezes dodał, że numer tramwaju - 3337 - nie jest przypadkowy. Siódemka nawiązuje do numeru Teresy Swędrowskiej, który miała grając w Ślęzy.
Dla środowiska Ślęzy Wrocław Swędrowska pozostaje jedną z najważniejszych postaci w historii klubu.
- Była wybitną zawodniczką, ale także osobą niezwykle życzliwą i oddaną koszykówce. Przez lata budowała historię Ślęzy Wrocław i była częścią jednej z najważniejszych epok w dziejach klubu – mówi Katarzyna Ziobro, prezes Ślęzy Wrocław. - Jej osiągnięcia i postawa na zawsze pozostaną ważną częścią tożsamości naszego klubu i wrocławskiej koszykówki. Bardzo się cieszymy, że jej nazwisko dołączy do grona patronów wrocławskich tramwajów.
- Dla mnie Teresa Swędrowska to Pani Trener. W tej roli ja poznałem, gdy byłem studentem. Często się mówi o zmarłych, że byli dobrymi ludźmi, ale pani Teresa była naprawdę niezwykle dobra, emanowała pogodą ducha, uśmiechem - wspomina Piotr Dytko z Polskiego Związku Koszykówki.
Ciepło koleżankę z drużyny wspomina Mariola Pawlak-Marzec. - Wspaniała koleżanka, zawodniczka, kapitan - mówi była zawodniczka.
- Była skromna i gdyby widziała tę uroczystość, pewnie by się zaczerwieniła, ale może w duchu bardzo by się cieszyła. Teresa była z krwi i kości Wrocławianką. Grając w Polsce grała tylko i wyłącznie ze Ślęzą. Dziś taka wierność jednej drużynie się nie zdarza - wspomina Tomasz Swędrowski, mąż Teresy, dziennikarz i komentator sportowy.
|
Teresa Swędrowska |
|
Pierwsze kroki w barwach Ślęzy Wrocław stawiała jeszcze przed osiągnięciem pełnoletności. W sezonie 1976/1977 rozegrała pierwsze spotkania w drużynie walczącej o awans do Ekstraklasy. W najwyższej klasie rozgrywkowej debiutowała w sezonie 1980/1981. Ze Ślęzą Wrocław sięgnęła po mistrzostwo Polski w 1987 roku iczterokrotnie zdobywała wicemistrzostwo kraju (1982, 1984, 1985, 1986). W 1989 roku wyjechała do Francji, gdzie reprezentowała barwy CJM Bourges Basket. Z francuskim klubem dwukrotnie zdobyła Puchar Francji (1990 i 1991), po czym wróciła do Ślęzy na sezon 1994/1995. W reprezentacji Polski rozegrała 120 spotkań, a w barwach Ślęzy ponad 270. W trakcie swojej kariery zdobyła blisko 6000 punktów. Po zakończeniu kariery zawodniczej pozostała aktywna w środowisku sportowym. Pracowała na Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu oraz pełniła funkcję komisarza spotkań kobiecej Ekstraklasy z ramienia Polskiego Związku Koszykówki. Z powodzeniem startowała także w zawodach weteranów – maxibasketball – zdobywając m.in. mistrzostwo świata w kategorii +40 w 2005 roku oraz wicemistrzostwa Europy w kategoriach +40 lat (2006) i +45 lat (2008, 2010). Zmarła w 2012 roku w wieku 53 lat po długiej chorobie. Jej pamięć pozostaje żywa w środowisku sportowym i wśród mieszkańców Wrocławia, m.in. dzięki organizowanemu od 2014 roku turniejowi Wrocławska Iglica. |
Do tej pory imiona wybitnych postaci związanych z Wrocławiem otrzymało już 20 tramwajów MPK Wrocław. Patronami pojazdów zostali artyści, naukowcy, sportowcy oraz osoby szczególnie związane z historią i życiem miasta. Wśród nich znaleźli się Wanda Rutkiewicz, Jan Nowak-Jeziorański i Adam Wójcik.