wroclaw.pl Najnowsze wiadomości dla mieszkańców Wrocławia
Pogoda we Wrocławiu temperatura powietrza wynosi 14°C
Link do portalu wroclaw.pl
Aby wyświetlić zawartość strony, zaakceptuj pliki cookie
Reklama

Odsłonięto tramwaj imienia Adama Wójcika, legendy koszykarskiego Wrocławia

Tramwaj Adama Wójcika fot. Bartosz Chochołowksi/MPK Wrocław
Tramwaj Adama Wójcika

Na wrocławskie szyny wyjedzie tramwaj imienia Adama Wójcika. Uroczystość nadania tramwajowi nazwy legendarnego koszykarza odbyła się w środę w zajezdni Borek. Pasażerowie powinni go szukać na linii numer 10.

Reklama

W środę, 20 kwietnia, w zajezdni Borek nadano imię Adama Wójcika nowemu tramwajowi Moderus Gamma 2, który będzie woził pasażerów na linii numer 10.

W uroczystościach wzięła udział mama koszykarza Helena Wójcik, która opowiadała o swoim zmarłym w sierpniu 2017 roku, w wieku zaledwie 47 lat, synu.   

Do gości przemawiała wzruszona matka Adama 

Kiedy weszłam na halę w zajezdni i zobaczyłam ten tramwaj zaniemówiłam. Cieszę się, że będzie służył wrocławianom, że Adam dalej będzie pracował, będzie woził kibiców i mieszkańców na mecze do Hali Stulecia i po całym mieście. Mój syn był bardzo dobrym człowiekiem, kochał i szanował ludzi. To dla mnie wielkie wzruszenie i przeżycie. Nasze choroby przeżywaliśmy razem. Ja wygrałam. On niestety przegrał. 
Helena Wójcik, mama Adama
 

To drugi z tramwajów, jaki nazwano imieniem znanej osoby związanej z Wrocławiem. W styczniu innemu nadano imię Marii Koterbskiej. Podczas tamtej uroczystości Krzysztof Balawejder, prezes MPK mówił, że ma nadzieję znaleźć 46 osób, które zostaną patronami kolejnych wrocławskich tramwajów. 

Na uroczystości był Jacek Antczak, autor książki poświęconej Adamowi "Rzut bardzo osobisty", który zdradził kilka szczegółów z biografii koszykarza.

Adam Wójcik bardzo długo jeździł na mecze i po mieście tramwajami. Długo nie mógł zrobić prawa jazdy. Podobno przez to nie zagrał w NBA, bo nie mógł przejechać z jednej dzielnicy Los Angeles do innej. 
Jacek Antczak
 

W zajezdni Borek był też Maciej Zieliński, inna legenda koszykarskiego Śląska. Przypuszczał, że tramwaj Adama będzie w żółtym kolorze. Miało to wynikać z faktu, że w młodości Adam, ze względu na to, ze był bardzo szczupły, miał przezwisko Kurczak.

Za życia idol, po śmierci legenda

W czasie uroczystości przemawiał też Krzysztof Balawejder, prezes wrocławskiego MPK. 

Adam Wójcik za życia był dla wielu wzorem i idolem. Po śmierci stał się legendą. Mam przekonanie, że od dziś, przez trwałe upamiętnienie, staje się mitem. Chcę bardzo serdecznie podziękować najbliższym Adama za to, że ta uroczystość się odbyła, w tym obecnej tu mamie Adama oraz wszystkim kibicom Śląska.
Krzysztof Balawejder, prezes MPK Wrocław

Na uroczystości nie była obecna żona Adama Wójcika, Krystyna, która wysłała do jej uczestników list z tej okazji. List odczytała radna miejska Agata Gwadera-Urlep.

Adam Wójcik

Adam Wójcik (ur. 20 kwietnia 1970 w Oławie – zm. 26 sierpnia 2017 we Wrocławiu) – „EL Proffesore”, „Oława”, „Wójo”, „AW10”, „Legenda”. Ten jeden z najlepszych polskich koszykarzy w historii był legendą wrocławskiego sportu już za życia. Wielki nie tylko wzrostem, ale i sercem wrocławianin – ulubieniec kibiców wszędzie, gdzie grał. 208 centymetrów talentu, sportowego charakteru i zawsze uśmiechniętego podejścia do ludzi. Grał z „10” i był dziesiątką – w sporcie i w życiu. Adam był kochanym nie tylko przez bliskich i przyjaciół - synem, mężem i ojcem. Jego synowie, bliźniacy Jan i Szymon, poszli w ślady taty - grają w koszykówkę – z dziesiątką.

Kochał Wrocław i wciąż do niego wracał, ale przez niemal trzy dekady grał w wielu miejscach na europejskich i polskich parkietach – w Belgii, Hiszpanii, Grecji i Włoszech. Zaczynał w Gwardii Wrocław, był motorem sukcesów Śląska Wrocław. Trzy razy został MVP Polskiej Ligi Koszykówki (najbardziej wartościowy gracz). Zdobył osiem tytułów mistrza Polski i mistrzostwo Belgii. Przez ćwierć wieku był podstawowym graczem reprezentacji Polski, w której rozegrał 169 spotkań.

W czasie kariery zdobył w sumie 17 718 punktów, z czego ponad 10 110 w Polsce. Gdy jako pierwszy przekroczył barierę 10 tysięcy punktów w ekstraklasie, symbolicznie ukoronowano go jako „Króla Wrocławia”.

Na podpisywaniu autografów i rozmowach z wielbicielami spędzał długie pomeczowe godziny, kibice farbowali sobie włosy na blond, by wyglądać jak on, nauczyciele uznawali wypisywane przez niego zwolnienia z lekcji, a reżyserzy dawali role gwiazd koszykówki w swoich filmach.

Adama nie ma z nami od prawie pięciu lat. Spoczywa na cmentarzu Grabiszyńskim. Pośmiertnie odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Dziś skończyłby 52 lata.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama