Najważniejsze informacje (kliknij, aby przejść)
To było otwarcie sezonu festynowego z przytupem! Było dużo radości, edukacji, zabawy, konkursów i atrakcji. Wśród nich m.in.:
- malowanie twarzy i kamyczków,
- psi behawiorysta,
- tworzenie autorskich pinów,
- quizy, gry,
- nauka segregacji i ekoinspiracje,
- oraz wymiana niepotrzebnych ubrań.
Festyn „Dbam to mam” na Starym mieście. Wspaniała zabawa!
Dla dzieci była również możliwość zdobycia tytułu Asa Podwórka, kolorowanki, naklejki, zmywalne tatuaże i ekoedukacja przygotowana przez Ekosystem. Dla dorosłych dyżur miała Rada Osiedla Stare Miasto.
– Nazwa festynu nie wzięła się znikąd. Hasłem „Dbam to mam” pokazujemy, że podwórko, które pomimo tego, że jest w centrum może mieć charakter lokalny, gdzie spotkają się mieszkańcy, dzieci. Uczymy się dbać o tą naszą małą ojczyznę - stąd inicjatywy, takie jak wymiana ubrań, malowanie twarzy, malowanie kamyczków, kolorowe warkoczyki dla dzieci. A przy stoisku Rady Osiedla można dowiedzieć się wiele ciekawostek na temat osiedla Stare Miasto – podkreśla Aleksandra Lipertowska z Zarządu Zasobu Komunalnego we Wrocławiu.
O pikniku dowiedziałam się na przedszkolnej grupie - jedna z mam udostępniła plakat i jak tylko go zobaczyłam, stwierdziłam, że musimy przyjść zobaczyć. Mieszkamy w okolicy, a takie wydarzenia z atrakcjami dla dzieci są świetne i chętnie z nich korzystamy- mówi pani Paula, która przyszła na piknik z córkami - Jagodą i Mają.
– Uważam, że takie pikniki to naprawdę fajna inicjatywa. Mało się tutaj na naszym osiedlu dzieje, dlatego prosimy o więcej – dodaje pani Alicja.
Galeria zdjęć
Podwórko w kwartale ulic Wita Stwosza, Szewska, Kotlarska i Krowia
Miejsce otwierającego sezon 2026 festynu było nieprzypadkowe!
Plac zabaw na podwórku między ulicami Szewską, Wita Stwosza, Krowią i Kotlarską wyremontowaliśmy dwa lata temu. Dziś przychodzimy i sprawdzamy, jak wygląda. Chcemy sprawdzić czy czegoś tu brakuje, w czym możemy jeszcze pomóc mieszkańcom, czy ta rewitalizacja faktycznie się przydała.Aleksandra Lipertowska, ZZK Wrocław
– To podwórko kocham całym sercem. Tutaj wychowywała się moja mama, ja, czwórka moich dzieci a teraz i moja wnuczka. Jest to dla mnie miejsce pełne pięknych wspomnień i cieszę się, że udało się nam wywalczyć plac zabaw. Można tu przyjść posiedzieć, odpocząć, zrobić piknik na trawie, porozmawiać z sąsiadami. Dzieci się bawią, a mamy mają okazję się poznać. Takie pikniki jak dziś są naprawdę potrzebne i prosimy, żeby było ich jak najwięcej – opowiada Aneta Klimas, mieszkanka ul. Kotlarskiej.