Uczniowie i nauczyciele IX LO wraz z innymi uczestnikami uroczystości złożyli kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym ofiary masakry na Placu Tian'anmen, czyli Placu Niebiańskiego Spokoju, do której doszło 4 czerwca 1989 roku w Pekinie.
Ten pomnik - wciśnięty w bruk zniszczony rower i ślady gąsienic czołgowych - nie jest monumentalny, ale niesie ze sobą bardzo mocny przekaz i jest jedynym na świecie upamiętnieniem ofiar tej masakry.
Izabela Koziej: Jak co roku oddajemy im cześć
Wcześniej, na terenie IX LO, odbyło się spotkanie, podczas którego uczniowie dowiedzieli się, co dokładnie wydarzyło się 37 lat temu w Pekinie. Usłyszeli także o Obozie Żywego Protestu, czyli miasteczku namiotowym, które powstało na Placu Dominikańskim we Wrocławiu (wtedy pl. Dzierżyńskiego) w reakcji na wydarzenia w Chinach.
– Niewiele od was starsi chińscy studenci, demonstrowali swoją potrzebę wolności i za to zostali pozbawieni życia. Jak co roku oddajemy im cześć – mówiła Izabela Koziej, dyrektorka Liceum Ogólnokształcącego nr IX.
Andrzej Jerie: Nie bądźmy obojętni
Andrzej Jerie, dyrektor Centrum Historii Zajezdnia prowadzonego przez Ośrodek „Pamięć i Przyszłość”, opowiadał uczniom o tym, jak na wydarzenia w Chinach zareagowali młodzi Wrocławianie.
– To było tuż po przełomowych wyborach 4 czerwca 1989 roku. Gdy przyszła informacja o tym, że komunistyczne władze Chińskiej Republiki Ludowej dosłownie rozjechały czołgami protestujących ludzi, czuliśmy, że trzeba coś zrobić, jakoś na to zareagować, dlatego powstał Obóz Żywego Protestu, miasteczko namiotowe na Pl. Dominikańskim. Spaliśmy w nim, ale też zbieraliśmy w całym mieście podpisy pod petycją do PRL-owskiego rządu, by wyraził sprzeciw wobec tej masakry – wspominał.
Wtedy też w miejscu, gdzie jest dziś wejście do Galerii Dominikańskiej, powstał pomnik ku czci ofiar z kilku płyt chodnikowych i białego roweru. Długo tam nie stał, bo po zakończeniu obozu władze go usunęłydodał Andrzej Jerie.
Pomnik został odtworzony w 1999 roku.
Cieszmy się naszą wolnością, ale nie zapominajmy, że na świecie jest wiele miejsc, gdzie jej nie ma. Nie bądźmy wobec tego obojętni. Każdy, nawet bardzo młody człowiek, ma szansę zachowywać się przyzwoicie.Dr Andrzej Jerie, dyrektor Centrum Historii Zajezdnia prowadzonego przez Ośrodek Pamięć i Przyszłość
Jerie mówił także o planach budowy pomnika z prawdziwego zdarzenia, który – jak zapowiedział – będzie widać z każdej strony placu.
Uroczystości towarzyszyły akcenty muzyczne. Uczestnicy wysłuchali m.in. utworów „Mówię ci że” zespołu Tilt , „Kocham wolność” Chłopców z Placu Broni i „Krakowski Spleen” Maanamu w wykonaniu Sławomira Kubasa.
Więcej zdjęć znajdziecie w naszej galerii:
[galleryButton]