1. wroclaw.pl
  2. Dla mieszkańca
  3. Wiadomości z regionu
  4. Perły Aglomeracji Wrocławskiej. Jordanów Śląski – zalew, przyroda i baranek z historią

Perły Aglomeracji Wrocławskiej. Popołudnie w Jordanowie Śląskim – zalew, przyroda i baranek z historią

Data publikacji: Autor:

Zalew w Jordanowie Śląskim - miejsce idealne na spokojne, regenerujące popołudnie, jest zaledwie kilkadziesiąt minut od Wrocławia. W gminie Jordanów Śląskich jest też więcej miejsc wartych poznania. Stowarzyszenie Aglomeracja Wrocławska zaprasza do poznawania atrakcji miejscowości wokół Wrocławia.

Reklama

Zalew świetnie sprawdza się jako cel spaceru – obejście go spokojnym tempem zajmuje około godziny. To doskonałe miejsce na przechadzkę z psem, rodzinny wypad lub chwilę wyciszenia po pracy.

Idealny piknik nad wodą

Choć obowiązuje zakaz kąpieli, to nic nie stoi na przeszkodzie, by rozłożyć koc na trawie, poleżeć nad wodą lub po prostu posiedzieć na jednej z ławeczek czy leżaków. Cisza i spokój panujące wokół sprawiają, że można tu naprawdę odpocząć.

Zalew to również bardzo dobre miejsce na piknik na łonie natury. Rozległe trawniki zachęcają do rozłożenia koca, wyciągnięcia kosza z przekąskami i spędzenia czasu przy dobrej książce lub rozmowie. Bez hałasu i zgiełku, w otoczeniu zieleni z widokiem na wodę, nawet najprostszy posiłek smakuje tu lepiej. To idealna przestrzeń na kameralny piknik we dwoje, rodzinne drugie śniadanie albo chwilę relaksu z kawą na świeżym powietrzu.

Fragment zalewu i panoramy Jordanowa Śląskiego materiały prasowe SAW
Fragment zalewu i panoramy Jordanowa Śląskiego

Teren jest dobrze zagospodarowany i przyjazny dla odwiedzających. W pobliżu znajduje się parking, miejsca na grilla, plac zabaw dla dzieci i plenerowe urządzenia do ćwiczeń. Podczas wizyt zwraca uwagę czystość i schludność, co dodatkowo podnosi komfort pobytu. To także świetny przystanek dla turystów rowerowych – idealny na chwilę oddechu na trasie.

Śladami jordanowskiego baranka

Wyjątkowym elementem spaceru wokół zalewu są figurki baranka jordanowskiego.

To nawiązanie do unikatowej neolitycznej figurki odkrytej w Jordanowie Śląskim, datowanej na drugą połowę IV tysiąclecia p.n.e. Wykonana z gliny, mierzy około 33 centymetrów wysokości i przedstawia barana, co czyni ją jednym z najstarszych wyobrażeń zwierząt na ziemiach polskich.

Figurka została wykonana przez społeczności związane z kulturą pucharów lejkowatych. Badacze przypuszczają, że pełniła funkcję kultową, być może jako ofiara składana bóstwom. Symbolika barana była prawdopodobnie związana z kultami lunarnymi, płodnością oraz wierzeniami totemicznymi. W tradycji pastersko - hodowlanej zwierzęta wykorzystywane do pracy często łączono ze sferą magiczną, co wskazuje na ich istotną rolę w systemie wierzeń pierwszych rolników - baran miał wpływ na pogodę, związany był z chmurami i deszczem. 

Figurka baranka jordanowskiego materiały prasowe SAW
Figurka baranka jordanowskiego

Obecnie figurka baranka z Jordanowa Śląskiego jest eksponowana w Muzeum Archeologicznym we Wrocławiu, będąc cennym świadectwem pradziejowej sztuki i wierzeń na terenie dzisiejszej Polski. W Gminie Jordanów Śląski baranek widnieje na tarczy herbowej.

Baranek ma około pięć i pół tysiąca lat, ale odkryto go niespełna sto lat temu podczas badań archeologicznych prowadzonych w Jordanowie Śląskim. Aby uczcić to wyjątkowe znalezisko powstał quest Śladami jordanowskiego baranka. Trasa rozpoczyna się na parkingu obok Urzędu Gminy i prowadzi przez miejscowość, ukazując jej atrakcje oraz figurki baranków inspirowane neolitycznym pierwowzorem. Quest trwa około 60 minut i obejmuje trasę o długości 2,4 km, oferując uczestnikom możliwość poznania historii oraz współczesnych aspektów Jordanowa Śląskiego.
Paweł Filipczak, wójt Gminy Jordanów Śląski.

Baranek jordanowski stanowi nie tylko cenny zabytek archeologiczny, ale również inspirację do promowania lokalnej kultury i historii, integrując społeczność oraz przyciągając turystów zainteresowanych dziedzictwem regionu.

Kaplica Richthofenów w Piotrówku: świadectwo miłości i historii

Piotrówek - wieś w Gminie Jordanów Śląski, skrywa w sobie niezwykłą historię, sięgającą XIII wieku.

Położona wśród malowniczych pagórków, zachowała swój urok „sielskiej doliny”. Przez wieki miejscowość przechodziła z rąk do rąk, lecz to właśnie ród von Richthofenów odcisnął tu swoje piętno, a szczególnie Ulrich von Richthofen, który na cześć swojej żony Heleny wzniósł monumentalne mauzoleum.

Rodzina von Richthofen, od wieków związana ze Śląskiem, posiadała w okolicy liczne posiadłości. Jednak to w Piotrówku Ulrich i Helena odnaleźli swoją przystań. On, surowy pruski oficer, i ona, wykształcona córka śląskiego przemysłowca, miłośniczka podróży i życia towarzyskiego, tworzyli niezwykły związek. Po latach wspólnego życia ich miłość znalazła symboliczne zwieńczenie w mauzoleum, które miało stać się miejscem wiecznego spoczynku Heleny.

Kaplica w Piotrówku materiały prasowe SAW
Kaplica w Piotrówku

Kaplica Richthofenów, dziś pełniąca funkcję kościoła filialnego, została wzniesiona w 1903 roku jako rodzinna kaplica grobowa. Budowla reprezentuje styl neoklasycystyczny, nawiązujący do greckich wzorców. Charakteryzuje ją monumentalny tympanon wsparty na czterech kolumnach, zdobiony kartuszami herbowymi rodów von Richthofen i Koschembahr. Ukryta w cieniu drzew kaplica stanowi nie tylko pomnik miłości Ulricha do Heleny, ale także świadectwo dawnych dziejów tego regionu.

Losy rodziny von Richthofen nierozerwalnie splatały się z wojskową historią Niemiec. Najbardziej znanym przedstawicielem rodu był Manfred von Richthofen, legendarny „Czerwony Baron”, który w czasie I wojny światowej zestrzelił ponad 70 samolotów przeciwnika. Jego rodzinny majątek znajdował się w pobliskiej Świdnicy, a wpływy rodu sięgały daleko poza Śląsk.

Ulrich von Richthofen, jako oficer pruskiej armii, często zmieniał miejsca zamieszkania. Wraz z Heleną mieszkał w Düsseldorfie, Bonn i Berlinie, lecz w 1892 roku para postanowiła osiedlić się na stałe w Piotrówku. Ich posiadłość stała się rodową siedzibą, miejscem spokoju i odpoczynku, położonym blisko Wrocławia oraz innych rodzinnych majątków. To właśnie tutaj, z dala od wielkomiejskiego zgiełku, mogli cieszyć się urokami życia ziemiańskiego i uczestniczyć w lokalnych wydarzeniach towarzyskich.

Jednak początek XX wieku przyniósł tragedię. W 1903 roku Helena zmarła w wieku niespełna 53 lat. Zrozpaczony Ulrich nakazał budowę kaplicy na pobliskim wzgórzu, skąd rozciągał się widok na rodzinny pałac i okolicę z dominującą górą Ślężą. Mauzoleum stało się miejscem jego codziennych odwiedzin. Do końca życia przychodził tam na poranne modlitwy przy grobie ukochanej żony. Sam zmarł w 1917 roku, dołączając do Heleny w miejscu, które miało na zawsze połączyć ich losy.

Kaplica w Piotrówku materiały prasowe SAW
Kaplica w Piotrówku

Dziś kaplica Richthofenów to nie tylko zabytek architektoniczny, ale przede wszystkim poruszająca historia miłości, wierności i pamięci, której ślady odnaleźć można w malowniczym Piotrówku. Mimo upływu lat jej monumentalna sylwetka nadal przypomina o niezwykłym uczuciu, które przetrwało próbę czasu.

Materiały informacyjne i zdjęcia: Stowarzyszenie Aglomeracja Wrocławska

Źródło: materiały prasowe

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama