1. wroclaw.pl
  2. Akademicki Wrocław
  3. Aktualności
  4. Cmentarzysko pod Żórawiną powstało 1600 lat temu. Nowe odkrycia naukowców

Naukowcy Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu i Uniwersytetu Wrocławskiego badają szczątki odnalezione na cmentarzysku sprzed około 1600 lat w okolicach Żórawiny.

Reklama

Cmentarzysko koło Żórawiny odkryto w latach 30. XX wieku, datowane jest na schyłek okresu wpływów rzymskich i początek okresu wędrówek ludów, czyli powstało około 1600 lat temu

Wykopaliska prowadzą specjaliści z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego pod kierunkiem prof. Tomasza Gralaka.

Prace archeologiczne na cmentarzysku koło Żórawiny pod Wrocławiem. Dr Paweł Dąbrowski, prof. Tomasz Gralak Krzysztof Ćwik / Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu
Prace archeologiczne na cmentarzysku koło Żórawiny pod Wrocławiem. Dr Paweł Dąbrowski, prof. Tomasz Gralak

W badaniach uczestniczą także naukowcy i studenci Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu:

  • dr Paweł Dąbrowski, kierownik Pracowni Paleoanatomii i Paleohistologii,
  • studenci Studenckiego Koła Naukowego Vertex,
  • studenci Wydziału Lekarskiego;
  • studenci filii UMW w Wałbrzychu oraz wolontariusze.

Skrępowane stopy i ślad uderzenia na czaszce

Podczas obecnych prac odsłonięto szkielety pięciu osób. Szczególne zainteresowanie badaczy wzbudził jeden: jest najlepiej zachowany, ma cechy żeńskie i należał prawdopodobnie do młodej, dorosłej osoby. Jest niemal pewne, że stopy były skrępowane, a zachowany układ kości wskazuje, że ciało prawdopodobnie bezwładnie wrzucono do jamy grobowej.

Na czaszce dr Paweł Dąbrowski rozpoznał także wyraźny uraz w okolicy skroniowej, wynikający z uderzenia, np. pałką, młotem lub obuchem siekiery. Obserwację konsultował z mgr Patrycją Humerską – tanatopraksologiem, balsamistką i anatomem z Zakładu Anatomii Prawidłowej Człowieka UMW, pracującą na wykopaliskach.

Zadany cios mógł być intencjonalny i na tyle poważny, by stanowić przyczynę śmierci. Na obecnym etapie badań nie można jednak przesądzić ani momentu powstania uszkodzenia, ani jego znaczenia. Potrzebne będą dokładniejsze analizy, w tym badania makro- i mikroskopowe, które mogą pomóc odróżnić uraz powstały za życia lub krótko po śmierci od ewentualnych uszkodzeń pośmiertnych.
Dr Paweł Dąbrowski, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu

W innym grobie zachowała się dolna część szkieletu z nogami intencjonalnie skrzyżowanymi. Podobne przypadki znane są z przedwojennej dokumentacji stanowiska, w której opisywano m.in. dekapitacje, ślady krępowania stóp oraz nietypowe ułożenie kończyn.

Galeria zdjęć

Badacze przestrzegają jednak przed pochopnym interpretowaniem takich znalezisk. Część pochówków znajduje się bardzo płytko, bezpośrednio pod warstwą orną. Wielowiekowa działalność rolnicza mogła uszkadzać groby, przemieszczać kości i zaburzać ich pierwotny układ. Znane są również przypadki wtórnego otwierania grobów i przemieszczania szczątków.

– Brak fragmentu szkieletu nie musi zatem świadczyć o celowej ingerencji, wycinaniu i usuwaniu fragmentów kośćca, podobnie jak nietypowe ułożenie szczątków nie jest samo w sobie dowodem szczególnego rytuału pogrzebowego – podkreśla dr Paweł Dąbrowski.

Dopiero szczegółowe badania powierzchni kości mogą pomóc ustalić, czy obserwowane uszkodzenia powstały za życia, w okresie okołośmiertnym czy długo po pochówku.

Kim byli ludzie pochowani pod Żórawiną?

Cmentarzysko jest datowane na okres intensywnych migracji i przemian zachodzących w Europie. Pojawienie się Hunów, uruchomiło kolejne fale wędrówek, zmieniały się struktury społeczne, a różne populacje przemieszczały się i mieszały ze sobą.

– To jedno z najciekawszych pytań związanych z cmentarzyskiem. Na podstawie dotychczasowych danych archeologicznych cmentarzysko jest wstępnie datowane na schyłek okresu wpływów rzymskich i początek okresu wędrówek ludów, mniej więcej na lata 350/360–420/430. Większość pochówków może jednak pochodzić z początkowej fazy okresu wędrówek ludów, po 375 roku naszej ery. Dokładna chronologia wymaga jeszcze dalszych badań – sugeruje archeolog.

Zabytki znalezione podczas przedwojennych wykopalisk wskazywały na związki z kulturą czerniachowską z obszarów dzisiejszej Ukrainy, Mołdawii i Rumunii. Widoczne były również elementy stepowe związane z terenami nadczarnomorskimi. Nie pozwala to jednak automatycznie przypisywać pochowanych osób do konkretnych grup etnicznych, np. Gotów, Wandalów, Sarmatów czy Hunów.

Więcej informacji mogą przynieść planowane badania DNA, które – jeśli stan materiału na to pozwoli – mogą dostarczyć danych o biologicznym pokrewieństwie pochowanych osób i ich relacjach z innymi populacjami. Datowanie radiowęglowe może z kolei pomóc dokładniej określić chronologię poszczególnych pochówków.

Co można odczytać z kości

Antropolodzy już podczas wykopalisk wstępnie określają m.in.:

  • płeć biologiczną;
  • przybliżony wiek osoby w chwili śmierci,
  • stan zachowania szkieletu
  • widoczne urazy i niektóre zmiany patologiczne.

Galeria zdjęć

Późniejsze analizy mogą dostarczyć informacji o stanie zdrowia i biologicznej historii pochowanych osób.

Źródłem dodatkowych informacji są zęby. U osoby ze skrępowanymi stopami zachował się niemal komplet uzębienia, bez widocznych podczas pierwszej oceny zmian próchnicowych. Charakter starcia zębów może być związany ze sposobem przygotowywania żywności. Jedną z rozważanych hipotez jest stosowanie innych metod obróbki zbóż niż mielenie na kamiennych żarnach. Na razie wymaga ona dalszej weryfikacji.

Powrót po niemal stu latach

Stanowisko pod Żórawiną jest szczególnie cenne, ponieważ na Dolnym Śląsku znanych jest niewiele cmentarzysk z tego okresu. Przed wojną przez kilka sezonów odkryto tu kilkadziesiąt grobów.

Materiał kostny wydobyty podczas przedwojennych badań nie przetrwał do naszych czasów. Zachowała się część dokumentacji oraz pojedyncze zabytki, ale nie wiadomo, co stało się z całą kolekcją - nie jest jasne, czy została wywieziona z Wrocławia, czy uległa zniszczeniu podczas wojny.
Prof. Tomasz Gralak, Uniwersytet Wrocławski

Dzisiejsi badacze mogą wykorzystać metody niedostępne naukowcom sprzed niemal stu lat – od analiz genetycznych i mikroskopowych po datowanie radiowęglowe. W poszukiwaniu kolejnych obiektów stosowane są także metody nieinwazyjne, m.in. zdjęcia wykonywane z użyciem dronów i obserwacja markerów roślinnych.

Prace archeologiczne na cmentarzysku koło Żórawiny pod Wrocławiem Krzysztof Ćwik / Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu
Prace archeologiczne na cmentarzysku koło Żórawiny pod Wrocławiem

Naukowcy chcą ustalić, czy uraz odkryty na czaszce powstał za życia i mógł przyczynić się do śmierci, dlaczego część zmarłych pochowano w nietypowy sposób, czy osoby z cmentarzyska były ze sobą spokrewnione oraz skąd pochodzili ludzie pochowani pod Żórawiną około 1600 lat temu.

Źródło: materiały prasowe

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama