Zakup własnego mieszkania - możliwości

Zniesienie limitów wiekowych, możliwość zakupu mieszkania z rynku wtórnego, czy zwiększenie dopłat dla rodzin z dziećmi – to zmiany w programie Mieszkanie dla Młodych.

  • budowa mieszkań

    Korzystne dla kupujących mogą być zmiany w programie Mieszkanie dla Młodych, fot. jr


Korzystne dla kupujących mogą być zmiany w programie Mieszkanie dla Młodych m.in. zniesienie limitów wiekowych, możliwość zakupu mieszkania z rynku wtórnego, czy zwiększenie dopłat dla rodzin z dziećmi (15% dla jednego dziecka, 20% dla dwójki dzieci i 30% dla trójki dzieci). Dodatkowo dla małżeństw z trójką dzieci zwiększono dofinasowanie z 50 do 65 mkw.

– Warto przejrzeć ofertę deweloperów, ponieważ nabyć mieszkanie w ramach MdM można we Wrocławiu w wielu atrakcyjnych miejscach, nawet w dzielnicach uznawanych za bardziej prestiżowe, jak Krzyki. Oferta w tej zielonej części miasta, zgodnie z limitami MdM, wynosi 5181 zł – mówi Piotr Wiak, wiceprezes zarządu ds. handlowych Rafin Developer.

Mniej gotowych mieszkań

W opinii deweloperów jest duże zainteresowanie ofertą ze strony potencjalnych kupców. Ma na to wpływ m.in. fakt, że w dużych miastach – w tym we Wrocławiu – maleje liczba gotowych mieszkań w ofercie. Przewidywany jest jeszcze większy wzrost zainteresowania pod koniec roku, bowiem już w styczniu obowiązkowy wkład własny kupujących mieszkanie wzrośnie do 15%, by w 2017 r. osiągnąć poziom 20%.

– Program już teraz nabiera rozpędu i dynamiki, o czym świadczą dane za II kwartał 2015 roku, kiedy to banki zaakceptowały o niespełna 6% więcej wniosków niż w I kwartale 2015 r. i bagatela o ponad 23% więcej niż w II kwartale roku ubiegłego. W województwie dolnośląskim do końca czerwca kredytobiorcy złożyli 2342 wnioski, na kwotę ponad 52,5 miliona złotych. To wynik gorszy jedynie od województw: mazowieckiego, pomorskiego i wielkopolskiego – zauważa Tadeusz Suleja, kierownik działu sprzedaży i marketingu w firmie Budotex.

Zgodnie z nowymi warunkami, dopłatami objęte zostały także mieszkania z rynku wtórnego, ale nie powinno mieć to większego wpływu na wyniki sprzedaży deweloperów – to przede wszystkim szansa dla osób mieszkających w mniejszych, powiatowych i gminnych miastach, w których rynek pierwotny, z uwagi na brak inwestycji, praktycznie nie funkcjonuje, a jedyną szansą na własne mieszkanie, jest zakup nieruchomości z drugiej ręki.

– Dzięki nowym warunkom zainteresowanie programem MdM powinno systematycznie rosnąć, co w kolejnych miesiącach znajdzie odzwierciedlenie zarówno w liczbie składanych wniosków, jak i kwot dofinansowania – mówi Tadeusz Suleja.

Limity cen

Zdaniem przedstawicieli Polskiego Związku Firm Deweloperskich główny problem związany z rządowym programem dopłat stanowią limity cen w dużych miastach.

- Jeśli nie zmienieni się sposób ustalania tego wskaźnika chętni do skorzystania z tego programu młodzi ludzie będą skazani na kupno mieszkania niekoniecznie gorszej, jakości ale na obrzeżach miast. Oznaczać to będzie dodatkowe koszty utrzymania, ponieważ takie inwestycje budowane są w coraz większych odległościach od centrów miast – mówi Edward Laufer członek zarządu PZFD (Polski Związek Firm Deweloperskich), prezes zarządu Vantage Development SA i dodaje: - Same miasta zostaną zmuszone do rozwijania wokół nich drogiej infrastruktury, nowych dróg dojazdowych, ciągów komunikacyjnych, żłobków, przedszkoli, szkół. Koszty tej rozbudowy ponosić będziemy my wszyscy.

Popyt jest wysoki

Sytuacja na rynku nieruchomości jest stabilna, ocenia część deweloperów. To dobra informacja dla kupujących, którzy właśnie pod koniec roku poszukują swojego wymarzonego mieszkania. Zanotowano jednak niewielki wzrost ceny transakcyjnej, średnio we Wrocławiu wynosi ona 6068 zł za mkw.

Z danych statystycznych wynika, że średni czas wyprzedaży nowych mieszkań wynosi 5 miesięcy. Liczba mieszkań wprowadzanych do sprzedaży jest zbliżona do liczby mieszkań sprzedanych, co oznacza, że popyt jest wysoki.

– Istotnym jest fakt, że we Wrocławiu w II kwartale sprzedano więcej mieszkań, niż wprowadzono do sprzedaży. Warto podkreślić, że liczba mieszkań wprowadzonych do obrotu jest bardzo wysoka w stosunku do poprzednich kwartałów, a mimo to czas wyprzedaży widocznie się skrócił – tłumaczy Piotr Wiak i dodaje, że należy spodziewać się widocznego wzrostu cen przy większym zainteresowaniu klientów skupionych na mniejszej licznie konkurencyjnych ofert.

Częściej za gotówkę

Rośnie liczba mieszkań sprzedanych, przy jednoczesnym spadku liczby zaciąganych kredytów. Oznacza to, że mieszkania, szczególnie te blisko centrum miasta, coraz częściej kupowane są za gotówkę nie tylko na cele mieszkaniowe, ale również jako bezpieczna inwestycja kapitału.

Zgłoś uwagę