Śląsk wygrywa z Podbeskidziem 1 do 0

Sukces na koniec roku. W meczu kończącym 21 kolejkę w Ekstraklasie Śląsk Wrocław był zdecydowanie lepszy od rywali i z kompletem punktów wraca do Wrocławia.

  • fot: archiwum


Wojskowi od lutego 2015 roku na ligowych boiskach uzbierali 42 punkty. Ich poniedziałkowy rywal z kolei wywalczył w tym samym czasie 40 „oczek”. Stawką pojedynku Wojskowych z Górali były spokojne święta i więcej nadziei w kolejnej zimowej przerwie. I ten prezent zafundowali sobie wrocławianie. 

To nie był łatwy mecz. Wojskowi starali się od pierwszych minut zdobyć prowadzenie. Udało się to w 11 minucie. W 10 minucie Śląsk wykonywał rzut rożny. W narożniku pola karnego piłkę dostał aktywny Kiełb. Ruszył w pole karne, ale przytomnie wycofał futbolówkę na 15. metr do Grajciara. Peter wykorzystał szansę i było 0:1!

W kolejnych minutach meczu piłkarze obu drużyn zafundowali kibicom prawdziwą wojnę nerwów. Gospodarze ostro ruszyli  aby wyrównać wynik, a Wojskowi nie odpuszczali. Chwilami walka była za ostra i sędziowie musieli studzić emocje. Do końca pierwszej połowy Śląsk kilka razy stwarzał akcje, które mogły zakończyć się bramkami. Niestety piłkarze nie potrafili z sukcesem zakończyć ataków. Na szczęście dla WKS podobny problem z grą mieli zawodnicy gospodarzy.

Po przerwie na boisku nadal było nerwowo. Gospodarze pozbierali się i cały czas to oni naciskali na rywali. Na szczęście ich akcje nie kończyły się bramką. Po kilku minutach wrocławianie otrząsnęli i walka powoli się wyrównywała. Kolejna wojna nerwów czekała kibiców pod koniec meczu. Śląsk wykorzystał wszystkie zmiany piłkarzy i po brutalnym faulu na Grajciarze, zawodnik zszedł z boiska kulejąc, a wrocławianie kończyli w 10. Na szczęście utrzymali wynik i zdobyli komplet punktów wskakując jednocześnie na 3 miejsce od dołu tabeli.

Zgłoś uwagę