Śląsk odpada z Pucharu Polski

WKS Śląsk Wrocław przegrał z pierwszoligowym Drutex-Bytovia Bytów 0:3 w ramach 1/8 rozgrywek o Puchar Polski i odpadł z dalszej walki o to trofeum. Dla zawodników Mariusza Rumaka to już trzecia porażka z rzędu, z czego trzeci mecz bez gola z gry i drugi bez bramki w ogóle.

  • fot: archiwum


Od początku to „Wojskowi” dyktowali tempo gry dając tym samym znak, że chcą jak najszybciej zamknąć to spotkanie. Szczególnie aktywny był Niemiec Engels, który swoimi rajdami ze skrzydła wpadał w pole karne i nękał golkipera gospodarzy Gerarda Bieszczada. Pierwsze minuty zwiastowały gola dla ekipy z Wrocławia, jednak jak to bywa w takich sytuacjach – niewykorzystane sytuacje się  mszczą. W 10 minucie w zamieszaniu w polu karnym Śląska niefortunnie interweniował Goncalves, który wybił piłkę wprost pod nogi Opalacza. Ten huknął potężnie z lewej nogi, lecz sam strzał nie sprawiłby kłopotów Pawełkowi.  W całą akcję wplątał się jednak Celeban, który chcąc ratować sytuację zmylił bramkarza Śląska i piłka ostatecznie wturlała się do bramki obok bezradnego Pawełka.

Wrocławianie nie poddali się tak łatwo i dążyli do odmiany niekorzystnego wyniku, prym  w tym wiódł nadaktywny Riera, jednak nawet jego wysokie umiejętności techniczne nie pozwoliły ekipie gości zbliżyć się do gospodarzy. W 31 minucie sędzia spotkanie zdecydował się podyktować rzut karny po rzekomym zagraniu ręką Goncalvesa. Wątpliwą „jedenastkę” na gola pewnym strzałem na bramkę zamienił Wróbel. Po pół godzinie gry było 2:0 dla Bytovi, a sytuacja ekstraklasowego Śląska stawała się nie do pozazdroszczenia. Szybko mógł odpowiedzieć Roman, ale jego kąśliwe uderzenie wybronił Żuchowski. Do przerwy wynik spotkania mógł ulec zmianie, powiem tuż przed końcem pierwszej połowy WKS otrzymał rzut karny, którym strzałem w środek bramki zmarnował Sito Riera. Koszmar wrocławian trwał w najlepsze.

W drugiej połowie gospodarze z Bytowa mieli dwie  świetne okazje do podwyższenia wyniku, jednak fatalnie w dogodnych sytuacjach pudłował  Jakub Bąk. Pomocnik Bytoviii jednak poszedł za ciosem i w 67 minucie dopiął swego.Po precyzyjnym dośrododkowaniu w pole karne i  po nieporozumieniu Dankowskiego z Pawełkiem zawodnik gospodarzy Klichowicz  spokojnie przejął piłkę w polu karnym Śląska i nie miał najmniejszych problemów z wpakowaniem jej do siatki. 3:0 dla Bytowa w 68 minucie to był gwóźdź do trumny ekipy Mariusza Rumaka. Szkoleniowiec próbował reagować zmianami, na placu gry pojawili się m.in.: Morioka i Alvarinho, ale było zbyt późno, by Japończyk i Portugalczyk mogli odmienić oblicze spotkania. Dobrze spisywał się Ryota raz po raz wdzierając się w pole karne Żuchowskiego i notując przy jednej z akcji poprzeczkę. Dynamika i kreatywność zawodnika z kraju kwitnącej wiśni jednak nie wystarczyła, by cokolwiek tego wieczora zmienić na lepsze. Śląsk był przez większość czasu bezbarwny i bezradny nie mając argumentów na dobrze zdyscyplinowanego pierwszoligowca. Ostatecznie, po 90 minutach Bytovia Bytów ograła Śląsk Wrocław 3:0 i to właśnie ekipa z Pomorza zagra w ćwierćfinale rozgrywek o Puchar Polski. Wrocławianom w tym sezonie pozostała już jednynie walka o jak najwyższe miejsce w LOTTO Ekstraklasie.

Drutex-Bytovia Bytów - Śląsk Wrocław 3:0 (2:0)

Bramki:
1:0 - Celeban  (sam.) 10'
2:0 - Wróbel 33'
3:0 - Klichowicz 67'

Bytovia: Bieszczad – Cseh, Bąk K., Wróbel, Opałacz (90. Bielak) - Kamiński, Rzuchowski, Mandrysz, Monterde (62. Klichowicz), Bąk J., Efir (80. Formela)


Śląsk: Pawełek - Zieliński, Celeban, Dvali, Dankowski - Kokoszka, Goncalves - Madej, Roman (57. Morioka), Engels (46. Alvarinho) - Riera

Zgłoś uwagę