Nowe Żerniki – mieszkańcy budują dla siebie

Kooperatywa - pomysł na własne mieszkanie

  • 
						Cooperative project at Nowe Żerniki in Wroclaw

    Project team Sylwia Sikora


Na Nowych Żernikach, osiedlu modelowym zwanym WuWą 2, trzy działki przeznaczono pod kooperatywy mieszkaniowe. To propozycja dla mieszkańców, by sami organizowali się i budowali domy, takie jakie naprawdę im odpowiadają.

Wybierz sąsiada i zamieszkaj w mieszkaniu "szytym na miarę"

- Kooperatywa to grupa osób współdziałająca ze sobą w celu nabycia nieruchomości i wybudowania na niej budynku wielorodzinnego z zamiarem zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych - przytacza definicję Karolina Woźniak, kierownik projektu, odpowiedzialna za kooperatywy z ramienia Urzędu Miejskiego. - Kooperanci wspólnie ustalają koncepcję zagospodarowania nieruchomości, w szczególności dokonują przydziału lokali mieszkalnych (i lokali usługowych, jeśli takie przewidują) oraz wyodrębnienia części wspólnych, a następnie wspólnie decydują o finansowaniu i przebiegu procesu inwestycyjnego - dodaje.

- Ma to działać tak, że np. cztery rodziny się skrzykną, kupią sobie kawałek gruntu i postawią dom złożony z czterech mieszkań, swój dom marzeń - tłumaczy Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia. Prezydent Wrocławia przypomina, że na razie w Polsce najpierw buduje się budynek, a potem zamieszkują go ludzie i zakładają wspólnotę. - A ja bym chciał odwrócić ten proces, czyli żeby najpierw powstała wspólnota, a następnie budynek. To działo się we Wrocławiu w latach 90. ubiegłego wieku, kiedy bardzo modne było stawianie plomb. Wtedy powstawały małe spółdzielnie - ludzie się skrzykiwali i budowali nieduże budynki. Chciałbym wrócić do tego obyczaju na części osiedla WUWA 2, zobaczymy jak wrocławianie na to zareagują - dodaje Rafał Dutkiewicz.

 

Na zachodzie co-housing, u nas kooperatywy

Zbigniew Maćków, architekt, kurator Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016, zaangażowany w powstawanie osiedla Nowe Żerniki: - Pierwsze kooperatywy będą kameralnymi budynkami wielorodzinnymi, składającymi się z kilku mieszkań. Zasadniczym faktem, który odróżnia je od pozostałych, typowych przedsięwzięć deweloperskich jest to, że powstaną w wyniku oddolnych działań grup mieszkańców, którzy będą chcieli w dużej mierze samodzielnie zrealizować marzenie o własnym mieszkaniu. W tym celu zwołują się poprzez kontakty towarzyskie lub za pomocą serwisów społecznościowych i zakładają nieformalną grupę, która z czasem staje się formalną grupą, na zachodzie funkcjonuje nazwa co-housing, baugruppen - kooperatywa jest polskim odpowiednikiem. To ona następnie kupuje grunt, zleca projekt i organizuje proces budowlany. Robi to wszystko we własnym imieniu i dla swoich członków.

Kooperatywy pozwalają kształtować przestrzeń budynku zgodnie z własnymi potrzebami - to dom szyty na miarę i dostosowany do oczekiwań jego mieszkańców. Sami ustalamy naszą przestrzeń do życia. Budynki kooperatyw od deweloperskich odróżnia też zaprojektowana pod potrzeby mieszkańców przestrzeń wspólna. Mogą się w niej znaleźć pralnia, suszarnia, spiżarnia, rowerownia, wózkownia. Można zaplanować wspólną przestrzeń wypoczynku i rozrywki - świetlicę, bibliotekę, siłownię, bawialnię dla dzieci, salę do przyjmowania gości z aneksem kuchennym lub wygospodarować przestrzeń do pracy. Kooperatywy mogą też zagospodarować dach i urządzić na nim np. ogród lub jakuzi, saunę, czy postawić zwykłe leżaki. Do nich też należy zagospodarowanie działki otaczającej budynek - nie muszą sadzić żywopłotu, czy iglaków, mogą wyznaczyć np. grządki pod uprawę warzyw lub kwiatów, mogą też urządzić plac zabaw dla dzieci, miejsce na grilla, czy ustawić altankę. W projekcie można uwzględnić budowę garaży i komórek lokatorskich.

Ponieważ dom buduje grupa znających się ludzi kooperatywy oznaczają mocne więzi sąsiedzkie. Nie ma więc problemu z anonimowością mieszkańców - wszyscy dbają o swój budynek i jego okolicę. Bywa i tak, że mieszkańcy kooperatywy się przyjaźnią i sobie pomagają: a to przypilnują dzieci, a to zrobią zakupy starszej osobie, naprawią kran, wyniosą śmieci, czy wyprowadzą psa. W takim budynku żyje się bezpieczniej - więzi sąsiedzkich nie zastąpi bowiem najlepsza ochrona ani wysoki płot i szlaban.

Olbrzymią zaletą budowania w kooperatywie jest cena mieszkania - dużo niższa od cen proponowanych przez tradycyjnych deweloperów. Koszty mogą być nawet o 30 proc. niższe od kosztów zakupu typowego mieszkania. Kooperatywy wznosząc wielorodzinny budynek kupują taniej materiały budowlane i przede wszystkim nie naliczają sobie marży za wybudowane mieszkanie.

Trzy pierwsze, wrocławskie kooperatywy powstaną na osiedlu Nowe Żerniki. Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego budynki, które tam powstaną, mogą posiadać maksymalnie trzy kondygnacje. Projekty "do wzięcia" już są - uwzględnione w nich są różne typy mieszkań różnej wielkości i standardu. Członkowie kooperatyw nie muszą jednak trzymać się tych projektów, mogą je dostosować do własnych potrzeb i na tej podstawie realizować inwestycję. Mogą też przedstawić swoją koncepcję (zachowując założenia projektowe dla osiedla Nowe Żerniki), co może jednak znacznie wydłużyć proces realizacji przedsięwzięcia.

Zainteresowani informacje znajdą w Biurze Nowych Żernik przy pl. Solnym 14 (kontakt na stronie www.nowezerniki.pl/). Można też pisać na adres kooperatywy@um.wroc.pl.

Ak

Zgłoś uwagę