Joseph Swensen – nowy szef artystyczny Orkiestry Leopoldinum

Kontrakt podpisany z amerykańskim dyrygentem jest spełnieniem marzeń Orkiestry NFM Leopoldinum, a historia pracy z Maestro przywodzi na myśl prawdziwą muzyczną love story z happy endem.

  • joseph swensen nfm leopoldinum

    Joseph Swensen, nowy szef NFM Leopoldinum

  • andrzej kosendiak joseph swensen

    Andrzej Kosendiak, dyrektor NFM przedstawia Josepha Swensena

  • eiji oue nfm

    Eiji Oue podczas koncertu w Narodowym Forum Muzyki/fot. NFM


Zaiskrzyło prawdziwie cztery lata temu, kiedy Joseph Swensen po raz pierwszy przyjechał do Wrocławia i pracował z Orkiestrą Leopoldinum, zresztą z rekomendacji Ernsta Kovacica, byłego szefa artystycznego zespołu i znakomitego dyrygenta. Muzycy błyskawicznie się zakochali w stylu pracy Amerykanina i chcieli, aby został ich artystycznym dyrektorem. Na przeszkodzie stanęła wtedy propozycja pracy na Indiana University, jaką Swensen otrzymał i przyjął. Kontrakt wrocławska formacja podpisała zatem z niemieckim dyrygentem Hartmutem Rohde, który prowadził Leopoldinum przez ostatnie trzy lata (wygaśnie w sierpniu tego roku).

Orkiestra z potencjałem

Decydując o swoim szefie muzycy ponownie wskazali na Swensona i tym razem się udało. Mało tego, Maestro sprawia wrażenie równie mocno zakochanego w zespole. – Byłem poruszony nie tylko tym, jak grają muzycy, ale także atmosferą w orkiestrze i entuzjazmem – podkreślał po próbach. – Dyrygowałem kilkoma setkami zespołów i tylko o trzech albo czterech z nich mogę powiedzieć, że mają zestaw interesujących cech, atrybutów – wyjaśniał Joseph Swensen. Pochwalił poprzednich szefów artystycznych – Ernsta Kovacica i Hartmuta Rohde. – W orkiestrze jest wciąż niezwykły potencjał, możliwości rozwoju – wyliczał Maestro. Juz teraz Amerykanin zapowiedział, że w przyszłym sezonie zapreentuje programy nie tylko klasyczne, ale i z muzyką nową, wystąpi także jako solista (jest skrzypkiem) i planuje nawet granie minikoncertów z krótkimi utworami połączone z rozmowami z publicznością. 

Dyrygent z misją

Joseph Swensen ma w świecie orkiestr kameralnych wyrobioną sporą renomę, prowadził m.in. znakomitą Sccottish Chamber Orchestra, a współpracował z London Mozart Players. Ukończył prestiżową nowojorską Juillard School, a razem z małżonką, waltornistą, stworzył organizację Habitat4Music dla uzdolnionych młodych, którym umożliwia edukację muzyczną na wysokim poziomie.

Maestro Joseph Swenson pochwalił też sale Narodowego Forum Muzyki. – Od każdej osoby, z którą rozmawiałem, a która tu występowała, usłyszałem, że to jedneo z najlepszych audytoriów na świecie, taka zgodność opinii to rzadkość – zdradził.

Nowy szef Orkiestry Symfonicznej już wkrótce?

Leopoldinum ma już nowego szefa artystycznego, ale melomani z niecierpliwością wypatrują też nazwiska nowego dyrektora Orkiestry Symfonicznej. W kuluarach dyskutuje się o japońskim Maestro Eiji Oue, który poprowadził w dwa kolejne piątki koncert symfoniczne, obydwa udane, z wymagającym repertuarem – od I Koncertu wiolonczelowego Haydna (z solistą Nicolasem Altstaedtem) poprzez IV Symfonię Beethovena po V Symfonię Mahlera i „Święto wiosny” Igora Strawińskiego. Czy obecność dyrygenta na dwóch koncertach to tylko ukłon w stronę oczekiwań melomanów po ubiegłorocznym zachwycie, jaki wywołał tu Oue, czy jednak przymiarki do objęcia przez Japończyka posady szefa artystycznego – czas pokaże.

Zgłoś uwagę