Wrocław ma swoją Aleję Gwiazd

Pierwszą z uhonorowanych gwiazd jest znakomity niemiecki dyrygent i pianista Maestro Christoph Eschenbach urodzony w Breslau w 1940 roku. Na placu Wolności przed Narodowym Forum Muzyki położona została specjalna płyta, na której wygrawerowane zostało nazwisko artysty, data jego koncertu we Wrocławiu i faksymile podpisu. Andrzej Kosendiak nie wyklucza też tablic dla artystów z innych gatunków muzyki niż poważna.

  • christoph eschenbach nfm

    Christoph Eschenbach odsłania tablicę w Alei Gwiazd przed NFM/fot. Tomasz Walków

  • christoph eschenbach nfm

    Tablica Christopha Eschenbacha przed NFM/fot. Tomasz Walków

  • eschenbach nfm

    Prezydent Rafał Dutkiewicz, Maestro Christoph Eschenbach i dyrektor Andrzej Kosendiak/fot. Tomasz Walków

  • christoph eschenbach nfm

    Christoph Eschenbach podczas odsłonięcia tablicy w Alei Gwiazd przed NFM/fot. Tomasz Walków

  • christoph eschenbach nfm

    Christoph Eschenbach podczas odsłonięcia tablicy w Alei Gwiazd przed NFM/fot. Tomasz Walków

  • christoph eschenbach nfm

    Christoph Eschenbach podczas odsłonięcia tablicy w Alei Gwiazd przed NFM/fot. Tomasz Walków


Aleja Gwiazd na placu Wolności

Pomysł nie jest nowy. Swoje Aleje Gwiazd ma wiele miast na świecie (najsłynniejsza to Hollywood Walk of Fame w Los Angeles, a w Polsce Promenada Gwiazd w Międzyzdrojach), ale wrocławska może być wyjątkowa. Na specjalnych płytach, które będą podkładane w miejsce istniejących zwykłych na placu Wolności, upamiętniony zostanie artysta i data jego koncertu we Wrocławiu. – Muzyka jest ulotna, koncert odbywa się raz i często, poza wspomnieniem, nie pozostaje jego namacalny ślad, a nasza Aleja Gwiazd jest próbą zatrzymania pięknego momentu i podziękowania artyście za to, że podzielił się z nami swoim talentem – wyjaśnia Andrzej Kosendiak, dyrektor Narodowego Forum Muzyki i jeden z pomysłodawców projektu.

Płyta dla Maestro Eschenbacha

Pierwszym uhonorowanym twórcą jest Maestro Christoph Eschenbach, obecny szef Orkiestry Waszyngtońskiej, który przyszedł na świat 20 lutego 1940 roku w Breslau, a w powojennym Wrocławiu był ostatnio z koncertem kilkanaście lat temu. Tym razem jego wizyta związana jest z programem, jakim zadyryguje w NFM. Poprowadzi symfoników ze stolicy Stanów Zjednoczonych i chińskiego pianistę Lang Langa. W ślad za artystą przyjechali realizatorzy ze stacji telewizyjnej ARTE, którzy kręcą o nim dokument. Christoph Eschenbach był z wizytą u prezydenta, otrzymał w prezencie dwie batuty. Pierwszą - historyczną od Rafała Dutkiewicza, drugą - ze szkła uranowego autorstwa dr habilitowanego Mariusza Łabińskiego z Akademii Sztuk Pięknych od Andrzeja Kosendiaka. Maestro obejrzał także wystawę „7 cudów Wrocławia”. - Niniejszym zaliczam Mistrza w poczet 7 cudów miasta - żartował prezydent Wrocławia, który zaintonował także „Happy Birthday” z okazji przypadających 20 lutego urodzin Christopha Eschenbacha (o wyjątkowej biografii dyrygenta przeczytacie w Słynny dyrygent Christoph Eschenbach w czwartek we Wrocławiu).

Podczas odsłonięcia tablicy Maestro był wzruszony. - To zaszczyt być we Wrocławiu, występować tu i widzieć, jak miasto zmieniło się w minionych latach, jak wypiękniało, jak jest gościnne - wyliczał Christoph Eschenbach. Dodał, że przybywa z przesłaniem pokoju, a muzyka zawsze była językiem pokoju. 

Kolejne płyty już wkrótce

Kolejna z płyt będzie wmurowana na placu Wolności 1 kwietnia (i nie jest to żart primaaprilisowy), a uhonorowany zostanie 93-letni Maestro Stanisław Skrowaczewski, wybitny dyrygent, który w 1946 był dyrygentem Filharmonii Wrocławskiej. – Aby artyście dedykowano płytę przed Narodowym Forum Muzyki na pewno powinien mieć związek z Wrocławiem, realizować tu ważne inicjatywy – podkreśla Andrzej Kosendiak.

Dyrektor NFM pragnie, by w Alei Gwiazd znalazło się miejsce także dla twórców innych gatunków muzyki. Czy również dla Davida Gilmoura, który 25 czerwca zagra pierwszy z koncertów na swojej trasie na placu Wolności? – Nie wykluczam – uśmiecha się Andrzej Kosendiak.       

Zgłoś uwagę