Z okazji Dnia Dinozaura (był obchodzony 26 lutego), wrocławskie zoo przedstawiło w mediach społecznościowych Kasię – samicę kazuara hełmiastego, która mieszka we wrocławskim zoo. Ma 19 lat, a wykluła się w ogrodzie zoologicznym w Madrycie. Znajdziecie ją w Ptasim Zakątku, niedaleko pawilonu flamingów. Na wybiegu spotkacie ją tylko w ciepłe, słoneczne dni, bo nie lubi marznąć.
Kasia to nasz współczesny dinozaur. Choć wszystkie współczesne ptaki są potomkami jedynej linii dinozaurów, która przetrwała masowe wymieranie w okresie Kredy, kazuarom bliżej do przedpotopowych gadów niż jakimkolwiek innym. To ptaki paleognatyczne, czyli takie, u których ewolucja przebiegła inaczej niż u pozostałych. Mają np. jedynie szczątkowe skrzydła i inną budowę czaszki.Ada Duchnicka, opiekunka zwierząt w Sekcji Ptaków ZOO Wrocław
Wielkie, silne, w dodatku w hełmach
Kazuary żyją w naturze w północno-wschodniej Australii i w Papui Nowej Gwinei. Są wielkie i masywne: mogą mieć do 2 m wysokości i ważyć nawet 60 kg.
Tym, co je wyróżnia już na pierwszy rzut oka, jest charakterystyczny, twardy hełm, który pojawia się u nich około drugiego roku życia (pisklęta wykluwają się bez niego) i rośnie przez całe życie. Jego funkcja wciąż nie jest znana badaczom, choć są na ten temat różne teorie, m.in. taka, że hełm służy do usuwania nadmiaru ciepła, a więc pełni funkcję radiatora.
Wiadomo natomiast, czemu służą jaskrawe – niebieskie i czerwone – kolory na ich szyjach i głowach: są jak neon z napisem „Trzymaj się ode mnie z daleka”, czyli mają za zadanie wzbudzać respekt i odstraszać inne zwierzęta.
Bardzo ciekawe są także pióra pokrywające ich tułów – wyglądają jak grube, dość długie i szorstkie włosy.
I jeszcze jedna ciekawostka: kazuary wydają specyficzne odgłosy – basowe dudnienie o częstotliwości tak niskiej, że jest dla nas na granicy słyszalności. Podobne odgłosy wydają słonie.
Lepiej z nimi nie zadzieraj
Te niezwykłe ptaki nie potrafią latać, mają za to inną super moc: bardzo szybko biegają – mogą pędzić z prędkością 50 km na godzinę.
Ich nogi są nie tylko bardzo silne, ale i uzbrojone w pazury, które mogą mieć nawet 12 cm. To broń doskonała, a kopnięcie może zabić. Kazuar może też wskoczyć na swoją ofiarę (potrafi skakać na wysokość 1,5), więc lepiej z nim nie zadzierać. A warto wiedzieć, że tego ptaka dość łatwo rozdrażnić: jest terytorialny, a więc nie lubi intruzów w swojej okolicy, a do tego ma „krótki lont”, więc atakuje bez zbędnych ceregieli.
– Przy opiece nad Kasią obowiązują nas te same zasady, co opiekunów tygrysów. Nie ma np. mowy o tym, żebyśmy przebywali z nią na wybiegu, wchodzimy tam tylko wtedy, gdy Kasia jest zamknięta – mówi Ada Duchnicka. – Nasza podopieczna jest na ogół spokojna, obserwuje nas z dystansu, ale jest czujna i nie lubi, gdy ktoś zbyt długo kręci się przy ogrodzeniu.
Jedzą owoce, a przy okazji sadzą lasy
Dzikie kazuary jedzą głównie owoce, które spadają na ziemię w lasach deszczowych. Przy okazji rozsiewają niestrawione pestki, z których wyrastają nowe drzewa.
„Kazuary są uważane za gatunki kluczowe ze względu na ich rolę jako głównego rozsiewacza nasion dla 238 gatunków roślin z lasów deszczowych. Bez kazuarów te lasy deszczowe nie byłyby w stanie przetrwać” – czytamy na stronie zoo.
Zjadają do 5 kg owoców dziennie, a do tego grzyby, swoją dietę uzupełniają czasem padliną, nie gardzą tez gryzoniami, ślimakami i jaszczurkami.
– W zoo karmimy Kasię bananami, kiwi, jabłkami, gruszkami itd. Bardzo lubi truskawki – mówi opiekunka. – Czasem dostaje także smakołyki, m.in. jajko i szarańczę.