Sportowe podsumowanie weekendu [10-11.02]

Za nami drugi weekend lutego. Nie zabrakło wielu sportowych emocji, jednak nie dla wszystkich wrocławskich drużyn był to udany czas. 


Kolejna pechowa porażka

Z pewnością nie tak początek rundy wiosennej wyobrażali sobie kibice piłkarskiego Śląska Wrocław. Dwa obozy przygotowawcze, kilka sparingów i powrót do zdrowia m.in. Kamila Dankowskiego – to wszystko miało zagwarantować podopiecznym Jana Urbana ogromne szanse na awans do pierwszej ósemki Lotto Ekstraklasy po zakończeniu 30. kolejki.

fot. slaskwroclaw.pl

Niestety, spotkanie z Cracovią po raz kolejny obnażyło wszystkie słabości Wojskowych. Choć wrocławianie szybko objęli prowadzenie po golu Roberta Picha w 27. minucie, to ostatecznie schodzili z boiska pokonani. Najpierw w 54. minucie wyrównał Covilo, a komplet punktów dla Cracovii zapewnił już w doliczonym czasie meczu Denis Rakels, który wykorzytał fatalny błąd obrońcy WKS-u Mariusza Pawelca i bez najmniejszego problemu pokonał bezradnego Jakuba Słowika.

Wrocławianie tym samym nadal nie zdołali przerwać fatalnej passy z tego sezonu. Dla przypomnienia, piłkarze Śląska w obecnej kampanii nie zdołali jeszcze ani razu wygrać na boisku przeciwnika. Po 22. meczach podopieczni Jana Urbana do górnej ósemki tabeli tracą już 5 punktów, co w kontekście najbliższych trudnych pojedynków, wydaje się być barierą nie do przeskoczenia. Już w najbliższy piątek piłkarze Śląska jadą do Warszawy, gdzie o godzinie 20.30 zmierzą się z miejscową Legią.

– Tak jak to bywa z pierwszymi spotkaniami w rundzie rewanżowej na wiosnę. Każdy trener jest ciekawy, jak przygotowania zimowe przełożą się na mecz mistrzowski. Wydaje się, że przegraliśmy mecz, którego nie mieliśmy prawa przegrać. Niestety, błąd naszego zawodnika spowodował stratę drugiej bramki. Uważam, że sędzia dobrze prowadził zawody, może poza tą jedną sytuacją, gdzie moim zdaniem powinna być druga żółta kartka. Nawet sędzia techniczny podpowiadał i nie wiem dlaczego arbiter wycofał się z tej decyzji. Wydaje mi się, że zabrakło mu odwagi – mówił na pomeczowej konferencji trener WKS-u Jan Urban.

Cracovia - WKS Śląsk Wrocław 2:1 (0:1)

Gwardziści ponownie górą

Siatkarze Gwardii Wrocław odczarowali kolejną rywalizację. Tym razem w Oławie przyszło im mierzyć się z miejscowym MKS-em Olavią. Dzięki dobrej dyspozycji i odrobinie szczęścia podopieczni Piotra Lebiody po raz kolejny w tym sezonie mogli cieszyć się ze zdobyczy punktowej, pokonując przeciwników 3:1. Co więcej, zwycięstwo w pobliskiej Oławie i porażka wicelidera z Głogowa w Zielonej Górze, pozwoliło wrocławianom awansować na trzecie miejsce w tabeli.

gwardiawroclaw.pl

Wrocławianie do wicelidera tracą zaledwie jedno oczko, jednak należy pamiętać, że mają do rozegrania jedno spotkanie więcej niż siatkarze z Żagania. Cel na ten sezon, czyli zakończenie sezonu na drugim miejscu, wydaje się być w zasięgu Gwardii. Ostatnie spotkania i wysoka forma siatkarzy z Wrocławia z pewnością mogą napawać optymizmem.

MKS Olavia Oława - Gwardia Wrocław 1:3 (25, -24, -17, -22).

Arcyważna wygrana Impela

Do niesamowitego meczu doszło w niedzielę w Hali Orbita, gdzie Impel Wrocław podejmował faworyta BKS Profi Credit Bielsko-Biała. Praktycznie od samego początku tego pojedynku to wrocławianki kontrolowały jego przebieg, które nie zanotowały rozluźnienia i w każdym kolejnym secie dawały z siebie jeszcze więcej.

fot. impelwroclaw.pl

Siatkarki Impela pokonały faworytki z Bielsko-Białej w trzech setach, wygrywając z BKS-em kolejno do 20, 15 i 17. Zdecydowanie należy pochwalić wrocławianki za bardzo dobre przyjęcie, co znakomicie przekładało się na grę w ataku i zabójcze kontry. Najlepiej punktujacą zawodniczką po stronie Impela była Natalia Murek, która zapisała na swoim koncie 14 oczek. Dwucyfrową zdobycz punktową zanotowała także Tamara Gałucha, a tytuł MVP spotkania powędrował w ręce środkowej Anny Łozowskiej. 

– Cieszę się z wygranej i postawy naszego zespołu. Bardzo chciałyśmy wygrać, bo potrzebujemy punktów. Praca, którą wykonujemy na treningach przynosi rezultaty. Dziś zagrałyśmy, jak prawdziwa drużyna, i w pełni skoncentrowane dążyłyśmy do swojego celu – mówiła kapitan wrocławskiego zespołu Ilona Gierak.

Teraz czas na podtrzymanie dobrej passy. Najbliższy pojedynek Impelki rozegrają 17 lutego w Ostrowcu Świętokrzyskim, gdzie zmierzą się z miejscowym KSZO.

Impel Wrocław - BKS Profi Credit Bielsko-Biała 3:0

Zgłoś uwagę