W porównaniu do pierwszego meczu w tym sezonie, który Wrocławianie rozegrali na wyjeździe z Górnikiem Zabrze, trener Ante Simundza zdecydował się na dwie zmiany w składzie. W bramce stanął tym razem Karol Niemczycki, a w linii pomocy Michała Mokrzyckiego zastąpił doświadczony Grzegorz Tomasiewicz.
W tym meczu postawiliśmy na Karola Niemczyckiego i Grzegorza Tomasiewicza przez względy taktyczne. Zawodnicy muszą być gotowi niezależnie od nadchodzącego meczupowiedział po meczu Ante Simundza.
Podopieczni Ante Simundzy już w pierwszych minutach kilkukrotnie zagrozili bramce Rakowa, brakowało jednak dokładności. Goście z Częstochowy nie pozostawili tych ataków bez odpowiedzi i bramkarz oraz defensywa Śląska mieli co robić.
Galeria zdjęć
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Do końca pierwszej połowy obie drużyny nie szczędziły sobie strzałów na bramkę, co tylko podniosło temperaturę spotkania, ale piłka nie wpadła do żadnej siatki.
Ostatnie 4 minuty dały zwycięstwo
W drugiej połowie gra była dalej wyrównana, choć tempo meczu opadło. Tak było do 60. minuty, gdy nieporozumienie między bramkarzem gospodarzy a obrońcą wykorzystał Raków. Śląsk stracił bramkę i sytuacja była nie do pozazdroszczenia. Ataki, jakie podejmowali piłkarze WKS-u długo nie przynosiły rezultatu.
Wreszcie w 86. minucie Luka Marjanac doprowadził do wyrównania na 1:1. Cztery minuty później Śląsk i kibice byli w niebie. W ostatniej minucie regulaminowego czasu Piotr Samiec-Talar zdobył bramkę na wagę zwycięstwa i pierwszych punktów.
Galeria zdjęć
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Fot. Tomasz Hołod
Oglądaliśmy bardzo trudny i ciężki mecz dla nas. Na koniec mieliśmy trochę szczęścia, ale jeśli pozostajesz w tej samej mentalności, walczysz z topową drużyną, żeby wygrać, to takie sytuacje mają miejsce. Ostatecznie myślę, że zasłużyliśmy na te trzy punktypodsumował Ante Simundza.
Śląsk Wrocław – Raków Częstochowa – podsumowanie
Bramki
- 0:1: 60' Mahir Emreli
- 1:1: 86' Luka Marjanac
- 2:1: 90' Piotr Samiec-Talar
Śląsk: Niemczycki – Rosiak (61' Timossi Andersson), Matsenko (89' Malec), Ba, Christodoulou, Llinares, Tomasiewicz, Yriarte (70' Mokrzycki), Samiec-Talar, Marjanac, Banaszak (61' Dembele)
Raków: Trelowski – Repka, Makuch (84' Basse), Kochergin (73' Bulat), Emreli (73' Brusberg), Ameyaw, Carlos, Pieńko (46' Molnar), Racovitan, Otieno, Debohi
Żółte kartki: Yriarte (Śląsk), Racovitan, Debohi (Raków)
Sędziował: Szymon Marciniak
Frekwencja: 22841