WKS Śląsk Wrocław – Widzew Łódź
- 22 sierpnia o godzinie 20:15,
- bilety na Tarczyński Arenę można kupić tutaj,
- transmisja na Canale+ i Canale+ Sport 3.
Po przegranej 1:2 w Lubinie z Zagłębiem trener Ante Simundza nie mógł być zadowolony. - Nasz zespół nie był na poziomie, jakiego oczekuję - stwierdził. - Przed spotkaniem rozmawialiśmy o długich zagraniach i stałych fragmentach. Niestety dwa gole właśnie tak straciliśmy. Pierwszy po rożnym, a drugi po szybkim wznowieniu gry z autu.
Słoweniec chwalił natomiast postawę napastników Przemysława Banaszaka i Malaly’ego Dembele. Francuz po raz pierwszy w tym sezonie wpisał się do protokołu meczowego, asystując przy golu Piotra Samca-Talara w pierwszej połowie.
Niestety, w drugiej jego zespół oddał trzy punkty gospodarzom. - Prowadzimy i przegrywamy. Tak jak w Zabrzu - zauważył szkoleniowiec. - Walczyliśmy do końca, ale niestety się nie udało. Żałujemy tego spotkania, bo mieliśmy wynik w swoich rękach - skomentował z kolei obrońca Śląska Mariusz Malec.
Pojedynek w środku tabeli
Z Zabrza i Lubina są zatem lekcje do odrobienia przed zbliżającym się domowym spotkaniem z Widzewem Łódź:
- w sobotę 22 sierpnia o godzinie 20:15,
- bilety na Tarczyński Arenę można kupić tutaj,
- transmisja na Canal+ i Canal+ Sport 3.
Dla Wrocławian będzie to szansa na rehabilitację po porażce w Lubinie, a także na utarcie nosa odwiecznemu rywalowi.Paweł Prochowski
Rywal też przegrał w poprzedniej kolejce – na własnym stadionie 1:2 z Koroną Kielce. - Zamiast kroku do przodu zrobiliśmy niestety coś odwrotnego. Nie tego się spodziewaliśmy i to nie jest do zaakceptowania - skomentował trener Widzewa, Aleksandar Vuković. - Początek, dwadzieścia pierwszych minut, było na najlepszym poziomie u nas w tym sezonie, ale to było za mało.
Przed niepowodzeniem z Koroną Łodzianie wygrali z Jagiellonią i dwa razy zremisowali. Mają za to 5 punktów, o jeden więcej niż Wrocławianie. Oba kluby są w środkowej części tabeli PKO BP Ekstraklasy, której przewodzi Legia Warszawa. Oprócz niej niepokonane jeszcze zespoły to Górnik Zabrze i Lech Poznań.