Śląsk wraca z Białegostoku na tarczy

Nie udała się wrocławianom wyprawa do dalekiego Białegostoku. Piłkarze Śląska przegrali z Jagiellonią 0:1, a jedynego gola z rzutu karnego zdobył Martin Pospisil. Podopieczni Vitezslava Lavicki po 26 kolejkach zajmują 4. miejsce w ligowej tabeli.

  • fot. Krystyna Pączkowska (www.slaskwroclaw.pl)

    fot. Krystyna Pączkowska (www.slaskwroclaw.pl)


Spotkanie to śmiało można określić jako typowy mecz walki, bo przez długi czas gra toczyła się w środku pola, a oba zespoły nie potrafiły stworzyć sobie dogodnej okazji. Śląskowi gra na wyjazdach ewidentnie ostatnio nie idzie – wrocławianie nie potrafili zdobyć gola w Szczecinie, choć tam ostatecznie bezbramkowo zremisowali, nie zaprezentowali się też najlepiej w Lubinie, gdzie przegrali z Zagłębiem 1:3. W Białymstoku też niewiele wskazywało na korzystny rezultat.

Skrzywdzony Śląsk

Wynik zmienił się w 56. minucie, kiedy arbiter po starciu obrońcy WKS-u Marka Tamasa z Przemysławem Mystkowskim z Jagi wskazał na rzut karny. Telewizyjne powtórki wskazywały, że ciężko mówić o przewinieniu wrocławskiego defensora, jednak arbiter nie chciał obejrzeć sytuacji osobiście i podtrzymał swoją decyzję. Pewnym egzekutorem „jedenastki” okazał się Martin Pospisil. – Z całym szacunkiem, ale można nawet powiedzieć, że taki rzut karny to skandal. Zawodnik rywali nie miał możliwości dojścia do piłki, właściwie nie było tam kontaktu. Nie wiem dlaczego, skoro mamy VAR, dyktuje się takie jedenastki, krzywdzące dla nas – komentował Piotr Celeban, który w przerwie zmienił kontuzjowanego Israela Puerto.

Kwadrans przed końcem meczu wrocławianie mieli najlepszą okazję do wyrównania. Na prawym skrzydle dobrze odnalazł się Erik Exposito, ściął do środka boiska i oddał kąśliwy strzał, ale futbolówka zatrzymała się na słupku. Dwukrotnie po tej sytuacji dobijał Przemysław Płacheta, ale za każdym razem trafiał w bramkarza Jagielloni.

Szansa na rehabilitację w piątek

Ślask przegrał kolejny wyjazdowy mecz, a ta porażka kosztowała ich miejsce na ligowym podium. Szansa na rehabilitację już w najbliższy piątek. Tego dnia na Stadionie Wrocław podopieczni Vitezslava Lavicki podejmą Raków Czestochowa.

Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 1:0 (0:0)
Bramka: Pospisil 56

Jagiellonia: Węglarz – Kadlec, Runje, Tiru, Arenić, Romańczuk, Borysiuk, Pospisil, Makuszewski (67 Prikryl), Mystkowski (81 Wdowik), Puljić (77 Imaz).
Śląsk: Putnocky – Cotugno, Tamas, Puerto (46 Celeban), Musonda, Łabojko, Mączyński, Pich (77 Raicević), Chrapek (51 Marković), Płacheta, Exposito.

Żółte kartki: Borysiuk, Mystkowski oraz Tamas.
Sędzia: Piotr Lasyk.
Widzów: 7543.



Zgłoś uwagę