Ze Wschodu na Zachód – artyści podróżują z Japonii do Europy
– Wystawa „Wschód słońca na Zachodzie” jest okazją, aby zaprezentować najwybitniejszych artystów japońskich, którzy podjęli w pewnym momencie bardzo brzemienną w skutkach decyzję życiową. Koji Kamoji, Yoshio Nakajima i Keiji Uematsu, opuściwszy swój kraj rodzinny Japonię, przenieśli się na Zachód i osiedlili odpowiednio w Polsce, Szwecji i Niemczech Zachodnich.
Dzięki temu mamy dzisiaj sposobność zastanowić się, uczestnicząc w tej wystawie, ile pozostało w nich tego, co każdemu człowiekowi jest najbliższe. Ile zabrali z sobą i jak się odnaleźli w kulturze świata zupełnie obcego dla tej nacji – zastanawia się prof. Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu.
Pomysł na wystawę narodził się, kiedy Iwona Dorota Bigos, kierowniczka Pawilonu Czterech Kopuł (oddział Muzeum Narodowego we Wrocławiu) pracowała ze szwajcarskim kuratorem Martinem Schibli.
– Martin miał styczność z Yoshio Nakajimą, a słysząc o tym, że robią wspólny projekt, stwierdziłam: „no dobrze, Nakajima to szwedzki Japończyk, a my mamy przecież polskiego wspaniałego artystę z Japonii, Kojiego Kamoji. Tak się zaczęło” – opowiada Iwona Dorota Bigos.
Podkreśla, że wystawa „Wschód słońca na Zachodzie” nie ma charakteru linearnego i nie jest też retrospektywą wszystkich trzech artystów.
– To opowieść o spotkaniu trzech bardzo wyrazistych osobowości twórczych, którzy tutaj w Europie zaczęli swoją karierę i doprowadzili do transgresji kulturowej, którą możemy w tej sztuce wyczuć – mówi.
Martin Schibli zwraca z kolei uwagę na to, jak ważna okazała się dla Kojiego Kamojiego (ur. 1935), Yoshio Nakajimy (ur. 1940) i Keiji Uematsu (ur. 1947) wymiana kulturowa.
– To zjawisko zawsze prowadzi do tworzenia nowych idei, nowych impresji. Ci trzej artyści są na to dowodem – zwraca uwagę szwajcarski współkurator wystawy.
A prof. Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu dodaje, że artyści wzbudzą w nas refleksję na temat tego, co w sztuce zawsze jest najważniejsze.
– To pytanie o conditio humana, o człowieka, który nieraz musi się na nowo odnaleźć, podążać swoją własną indywidualną ścieżką – zarówno życia, jak i sztuki. Artyści, których prace pokazujemy, podjęli taką decyzję – dodaje.
Co obejrzymy na wystawie „Wschód słońca na Zachodzie”
To zarówno klasyczne prace artystów, jak i zrealizowane specjalnie na potrzeby wystawy w Pawilonie Czterech Kopuł realizacje. Zobaczymy malarstwo, rysunek, rzeźbę, instalacje wideo, fotografię, nie zabraknie performansu.
Galeria zdjęć
A wyjątkowym wydarzeniem będzie wernisaż wystawy w sobotę 28 lutego o godz. 17.00. Na tę okazję artyści przygotowali wyjątkowe artystyczne działania.