UWAGA! Szkoła pływania we Wrocławiu. WCT SPARTAN zaprasza

  1. wroclaw.pl
  2. Kultura
  3. Aktualności
  4. Gwiazdy rozbłysły na Dworcu Głównym we Wrocławiu
Kliknij, aby zobaczyć galerię
Zestawienie 3 zdjęć: od lewej Andrzej Chyra, obok Adam Woronowicz, z prawej Maja Ostaszewska. Teatr PO KOLEI na Dworcu Głównym fot. Marek Księżarek/Tomasz Hołod / Wroclaw.pl
Zestawienie 3 zdjęć: od lewej Andrzej Chyra, obok Adam Woronowicz, z prawej Maja Ostaszewska. Teatr PO KOLEI na Dworcu Głównym

Świetny pomysł, trzy poruszające sztuki, znakomite wykonanie i wyjątkowe miejsce – Sala Sesyjna Dworca Głównego. Do Wrocławia po raz trzeci przyjechał „pociąg do sztuki” z Teatrem PO KOLEI na pokładzie i gwiazdami. Na scenie: Maja Ostaszewska, Andrzej Chyra, Adam Woronowicz, Olga Sarzyńska, Justyna Szafran i Jacek Braciak. Publiczność była zachwycona. Już nie mogę się doczekać kolejnego „odjazdu”.

Reklama

Pisałam niedawno, że jestem wielką fanką Teatru PO KOLEI i pomysłu wystawiania spektakli, a właściwie minimalistycznych słuchowisk z muzyką na żywo w zabytkowej Sali Sesyjnej Dworca Głównego. – Nie miałam pojęcia, że taki projekt w ogóle istnieje, a jestem zachwycona – mówiła po spektaklu „Wyspa” jedna z Wrocławianek. 

"Maszynista" Teatr PO KOLEI. fot. Bartosz Mokrzycki /wrocław.pl
"Maszynista" Teatr PO KOLEI.

Dramaturg i reżyser Tomasz Man zaprezentował w sierpniu na Głównym we Wrocławiu trzy swoje - znakomite zresztą - sztuki:

  • „Maszynistę”,
  • „Historię pewnej miłości”
  • i na koniec „Wyspę”. 

Po obejrzeniu całości okazało się, że wszystkie opowiadają o miłości po przejściach, choć każda inaczej.

Sceny z życia małżeńskiego na Głównym

Tomasz Man, podobnie jak Bergman czy Kieślowski, których wrażliwość bardzo mi w tych opowieściach pobrzmiewa, ma wyjątkowy dar. W niezwykle przenikliwy sposób potrafi spojrzeć na nas – współczesnych – i opowiedzieć o najbardziej palących problemach. Rodzinne dramaty, różnice pokoleniowe, depresja, przemijanie, patriarchat, wychowanie dzieci...

A przede wszystkim dojrzała miłość i sceny z życia małżeńskiego. Bez lukru i upiększania. Bo jak opowiada w spektaklu „Wyspa” mąż (grany przez Andrzeja Chyrę), kiedy spotkał swoją przyszłą żonę po raz pierwszy (Maja Ostaszewska), ta „wylała na jego serce wrzątek”, a właściwie zieloną herbatę. Taka właśnie jest w sztukach Mana miłość – bolesna, trudna, ale jednocześnie bardzo silna. 

Galeria zdjęć

Atmosfera gęstnieje, napięcie rośnie, emocje buzują, z czasem każde słowo uderza jak młot - w samo serce. Man z mistrzowską precyzją przeprowadza na swoich bohaterach i ich uczuciach wiwisekcję. Rozkłada na czynniki pierwsze. A my mamy wrażenie, jakby mówił o nas samych, naszych bliskich, rodzicach, znajomych...

Trzy krótkie sztuki o miłości po przejściach

W pierwszym „pociągu” sceny letniej Teatru PO KOLEI 13 sierpnia odjechał świetny „Maszynista” z Jackiem Braciakiem i Justyną Szafran. O spektaklu pisaliśmy w tekście poniżej:

Druga była 20 sierpnia „Historia pewnej miłości” z Olgą Sarzyńską i Adamem Woronowiczem – poruszająca opowieść o depresji, która degraduje życie rodziny.

Galeria zdjęć

A na koniec znakomita „Wyspa” z Mają Ostaszewską i Andrzejem Chyrą w roli małżonków, którzy lądują na bezludnej wyspie i „grillują” się nawzajem, żeby sprawdzić, czy jeszcze coś do siebie czują. A może już zapomnieli, że w ogóle się kochali?

Połączenie słuchowiska i performansu z muzyką na żywo

Sztuki Teatru PO KOLEI to połączenie słuchowiska i performansu z muzyką na żywo, którą zaserwował na scenie Paweł Romańczuk z Małych Instrumentów, laureat naszego konkursu 30 Kreatywnych Wrocławia 2025. Muzyka jest tu dopowiedzeniem, działa na wyobraźnię, stopniuje napięcie. 

Niezwykła to była „podróż" z Teatrem PO KOLEI. Czekam na więcej. 

Galeria zdjęć

Współorganizatorami wydarzenia byli Wydział Kultury UMW, BWA Wrocław i PKP S.A.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama