wroclaw.pl strona główna

WAŻNE Groźna sytuacja na Przyjaźni. Auto wjechało na torowisko

  1. wroclaw.pl
  2. Kultura
  3. Aktualności
  4. „Odyseja” w Capitolu. Jak wypada homerycki epos w teatrze?

„Odyseja” w Teatrze Muzycznym Capitol to spektakl z potencjałem – i dramaturgicznym, i muzycznym, w konsekwentnie onirycznym klimacie. Spodoba się zwłaszcza tym, którzy kochają muzykę Pawła Romańczuka, rozczaruje trochę jednak widzów oczekujących po tej opowieści spójnej historii o człowieku, który, pokonawszy wiele przeszkód, staje się panem własnego losu.

Reklama

„Odyseja” na scenie Capitolu

Wystawienie eposu Homera w teatrze jest wspaniałym pomysłem. W czasach, kiedy greckiego mistrza czytają w Polsce niemal wyłącznie akademicy i studenci wybranych kierunków, zachęta do lektury „Odysei” wydaje się na wagę złota.

A spektakl, nawet jeśli realizatorzy zdecydowali się (z oczywistych względów) na okrojoną wersję cyklu 24 pieśni - opowieści m.in. o przygodach Odyseusza w drodze do ojczyzny, może być nie tylko barwnym freskiem.

Zwłaszcza że tekst Homera to mocne przesłanie o tym, że w świecie po katastrofie (którą była wówczas mordercza wojna trojańska) potrzebne jest zaprowadzenie ładu, zaś symbolem harmonii staje się powrót Odyseusza, niegdyś bohatera spod Troi, do własnej ojczyzny i kochającej rodziny.

<p>&bdquo;Odyseja&rdquo; w reż. Małgorzaty Warsickiej na scenie Teatru Muzycznego Capitol &ndash; scena ze spektaklu</p> fot. Łukasz Giza/Teatr Muzyczny Capitol
„Odyseja” w reż. Małgorzaty Warsickiej na scenie Teatru Muzycznego Capitol – scena ze spektaklu

Podróż, pełna pułapek i niebezpieczeństw, staje się odkupieniem win, próbą charakteru i sprawdzianem umiejętności. A przy tym bardzo ludzką walką o to, by ocalić siebie w morzu problemów. 

Sambor Dudziński w roli Odyseusza, Justyna Szafran jako Penelopa

W spektaklu w reżyserii Małgorzaty Warsickiej oglądamy wybrane przygody Odyseusza, w tej roli Sambor Dudziński (m.in. jego miłosny „postój” u bogini Kalipso zakończony interwencją Hermesa, pobyt u Feaków, czy u czarodziejki Kirke, która zamienia towarzyszy Odyseusza w zwierzęta) i równolegle słuchamy lamentu Penelopy – w interpretacji Justyny Szafran – która przez lata czeka na powrót męża. 

Realizatorzy do homeryckiego tekstu (w XIX-wiecznym jeszcze, ale pięknym przekładzie Lucjana Siemieńskiego) dołączyli refleksyjne wspomnienia Grażyny Jagielskiej, żony korespondenta wojennego, która, jak Penelopa w antycznym dramacie, też czeka z rosnącym niepokojem na powrót męża. 

Pomysł dołączenia tekstu - ciekawy, ale symbioza dwóch tekstów już nie tak płynna.

<p>&bdquo;Odyseja&rdquo; w reż. Małgorzaty Warsickiej na scenie Teatru Muzycznego Capitol &ndash; scena ze spektaklu</p> fot. Łukasz Giza/Teatr Muzyczny Capitol
„Odyseja” w reż. Małgorzaty Warsickiej na scenie Teatru Muzycznego Capitol – scena ze spektaklu

Płyniemy z prądem homeryckiej historii

„Odyseja” w Capitolu ma natomiast niezwykły klimat – zawieszony między historią i współczesnością, między jawą i snem, działaniem i apatią. Spora w tym zasługa muzyki Pawła Romańczuka (który, jak zdradził na swoim profilu na FB, grał na cristal baschecie, waterphonie, pionie, trójkątach obrotowych, fideli, udu, bar chimesach, abletonie i basówce i do gry zaangażował też aktorów), szczególnej scenografii Katarzyny Borkowskiej oraz gry aktorów.

Zanurzamy się w homeryckiej historii, opowiadanej aktorskimi siłami Sambora Dudzińskiego, Justyny Szafran, Dawida Suliby (w rolach Zeusa, Posejdona, Telemacha, Antinoja, Kyklopa, Elpenora i Hermesa), Emose Uhunmwangho (Atena, Psychoterapeutka, Tejrezjasza i Kyklop), Karoliny Klich (Nausyka, Kirke, Kalypso Dziewczyna, Matka i Kyklop). Płyniemy z prądem.

<p>&bdquo;Odyseja&rdquo; w reż. Małgorzaty Warsickiej na scenie Teatru Muzycznego Capitol &ndash; scena ze spektaklu</p> fot. Łukasz Giza/Teatr Muzyczny Capitol
„Odyseja” w reż. Małgorzaty Warsickiej na scenie Teatru Muzycznego Capitol – scena ze spektaklu

Problemem tego projektu jest jednak fakt, że nie do końca wiadomo, o czym oglądamy opowieść. O przygodach człowieka, który nie może przez lata dotrzeć do ukochanej ojczyzny? A może o życiowym rozbitku, który błąka się po wysepkach i spotyka kolejne postaci, by jeszcze bardziej się zatracić, bo wygodnie mu nie wracać? 

Trudno rozstrzygnąć, a przez to opowieść z mocnym przesłaniem sprzed dwóch i pół tysiąca lat staje się mniej wyrazista, wydaje się niedomknięta, wytraca energię i na finał czeka się z mniejszym entuzjazmem.

„Odyseja” w Capitolu – bilety

Spektakle „Odysei” są grane na razie do 15 lutego. Bilety w cenie 50-65 zł kupimy przez stronę Capitolu albo w kasie. Tytuł ponownie powróci na scenę wiosną.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama