Z artykułu dowiesz się:
- Jaką karę poniesie osoba, która atakuje funkcjonariusza publicznego;
- Jakie zawody chronione są prawem funkcjonariusza publicznego;
- Kiedy przyjęto nowelizację Kodeksu Karnego i od kiedy obowiązuje;
- Jakie prawa przysługują motorniczym i kierowcom wrocławskiego MPK.
Znaczne zaostrzenie kar za ataki na funkcjonariuszy publicznych wiąże się z wzrostem ich liczby. Przypomnijmy, że do kilku takich doszło również we Wrocławiu. Ataki mają miejsce m.in. w szpitalach, podczas akcji ratunkowych czy w tramwajach.
Bezpieczeństwo jest dla nas priorytetem. Nie ma przyzwolenia na przemoc wobec osób, które pomagają innym. Bez względu na to czy jest to ratownik medyczny, policjant, strażak czy każdy obywatel, który ratuje innych. Wszyscy musimy też czuć się bezpiecznie idąc np. do przychodni, szpitala czy urzędu. Bezkarność tych, którzy odważą się zaatakować musi się skończyćmówił po przyjęciu zmian w sierpniu, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Nie tylko policjanci i ratownicy, także kierowcy MPK
We Wrocławiu, na przestrzeni ostatnich lat, napastnicy atakowali pracowników MPK. W 2023 roku motorniczowie i kierowcy autobusów na służbie są chronieni prawem przysługującym funkcjonariuszom publicznym. Wyższe grzywny i kary więzienia mogą realnie zmniejszyć liczbę niebezpiecznych, również dla pasażerów, zachowań agresorów.
Dwie motornicze pobite na pętlach tramwajowych, atak gazem pieprzowym na kierowców autobusów czy kłótnie w kabinach to tylko mała część z incydentów, do których dochodziło w naszym mieście.
Jakie kary za atak na funkcjonariusza publicznego?
Do 31 stycznia 2025, mandaty za wszczynanie awantur np. w szpitalu wynosiły do kilkuset złotych. Jeśli napastnik zaatakował policjanta, mógł trafić do zakładu karnego na maksymalnie trzy lata, a w przypadku ataku na cywili interweniujących w niebezpiecznych sytuacjach - na dwa.
Nowelizacja przewiduje znacznie wyższe wymiary kar, także za agresywne zachowanie wobec obywateli niebędących funkcjonariuszami publicznymi, ale niosących pomoc. – Taką samą ochroną jak funkcjonariusze publiczni objęci zostaną także obywatele podejmujący interwencję – czytamy na stronie MS.
- "Za atak na policjanta, strażaka, ratownika medycznego lub osobę ratującą innych (np. powstrzymującą napastnika, rozdzielającą bójkę, ratującą z pożaru), grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia".
W ubiegłym roku zespoły ratownictwa medycznego interweniowały ponad 3,2 mln razy, a aż trzy tysiące razy same potrzebowały wsparcia po aktach przemocy. Kara za atak na pracownika ochrony zdrowia musi być surowa i nieuchronna.Jolanta Sobierańska-Grenda, minister zdrowia.
Podobnie sprawa kształtuje się w przypadku agresji słownej - awantur w kabinach motorniczych, na SOR-ach i w przychodniach lub w urzędach, podczas interwencji policyjnych.
- "Każda osoba, która podczas interwencji zostanie znieważona (np. wyzwiska, zniewagi), będzie traktowana jak funkcjonariusz publiczny, a sprawą szybko zajmie się prokuratura. Wystarczy wniosek pokrzywdzonego i sprawę będzie prowadziła prokuratura a nie sam znieważony;
- Za agresywne zachowanie w miejscu publicznym, np. w szpitalu czy urzędzie, grozić będzie kara aresztu, ograniczenia wolności, grzywny od 1000 do 5000 złotych lub 1000 złotych mandatu;
- Taka sama kara będzie grozić za zakłócanie spokoju i porządku publicznego pod wpływem alkoholu lub narkotyków i innych środków odurzających (np. dopalaczy)".
Nazwisko do wiadomości publicznej, postępowanie przyspieszone
Nowelizacja wprowadza także możliwość opublikowania danych osoby, która atakuje funkcjonariusza publicznego (lub obywatela niosącego pomoc). Jeśli oskarżony zostanie skazany, a pokrzywdzony wyrazi taką wolę, sąd będzie musiał na stronie internetowej opublikować wyrok, ujawniając sprawcę.
Jeżeli natomiast sprawca zostanie przyłapany na popełnianiu takiego czynu, np. w placówce medycznej, urzędzie, w trakcie akcji, policja ma obowiązek zatrzymać go i doprowadzić przed oblicze sądu. W tym przypadku wyrok zapadnie w trybie przyspieszonym.
Funkcjonariusze publiczni - kto to taki?
Według prawa, takim funkcjonariuszem jest osoba, która bez względu na formę zatrudnienia pełni funkcję publiczną w służbie publicznej. Osoby te mają pewne szczególne prawa, ale same także w szczególny sposób odpowiadają za swoje czyny.
Rozróżniamy zarówno funkcjonariuszy publicznych, jak i osoby korzystające z prawa przysługującego takim funkcjonariuszom. I tak, wśród tych pierwszych są m.in.:
- Prezydent RP;
- posłowie, radni, senatorowie, posłowie PE;
- sędziowie, ławnicy, prokuratorzy i inni pracownicy sądów;
- pracownicy samorządu terytorialnego, organów państwowych, administracji państwa, kontroli państwowej;
- kierownicy instytucji państwowych;
- policjanci, strażacy, pracownicy SW.
Ci zaś, których prawo chroni w tym samym stopniu, czyli korzystający z praw funkcjonariuszy publicznych, to m.in.:
- lekarze, ratownicy medyczni, pielęgniarki, położne czy farmaceuci;
- pracownicy kolei i przedsiębiorstw komunikacyjnych;
- pracownicy socjalni;
- nauczyciele;
- pracownicy ochrony, o ile pracują w miejscach wymagających stałej ochrony;
- członkowie PKW;
- radcy prawni i adwokaci;
- sołtysi;
- strażnicy miejscy;
- pracownicy ZUS.
W większości osoby te korzystają z prawa dla funkcjonariuszy publicznych podczas służby i pracy.