Najważniejsze informacje w skrócie
- Na skrzyżowaniu Drobnera i Dubois powstaje nowoczesny węzeł przesiadkowy.
- Wykonawca buduje przystanki, montuje tory a także moduły antykompresyjne dla drzew.
- Niebawem rozpocznie się asfaltowanie nowej jezdni na odcinkach Dubois oraz Drobnera.
- Prace warte 42 miliony złotych zakończą się najpóźniej wiosną przyszłego roku.
Jak informują prowadzące zadanie Wrocławskie Inwestycje, kończą się prace przy wykonywaniu warstw konstrukcyjnych nawierzchni przy skrzyżowaniu Drobnera z ulicą Łokietka. Jak wygląda obecnie plac budowy, można zobaczyć na wideo:
Wykonawca przygotowuje się do układania masy bitumicznej na kolejnych przebudowanych odcinkach jezdni, a dokładniej na ulicy Dubois oraz Drobnera na odcinku prowadzącym do Mostów Uniwersyteckich.
Zmieszczą się wszyscy oraz wygodne przystanki
Aby mógł tu powstać nowoczesny węzeł przesiadkowy z podwójnymi peronami autobusowo-tramwajowymi, dotychczasowy układ drogowo-torowy został zlikwidowany. Powstaje inny, ze zmienioną geometrią dróg – jezdnie i torowiska będą w innych miejscach tak, aby wszystko się zmieściło.
Galeria zdjęć
Na przebudowie nie stracą kierowcy, którzy wciąż będą mieli tyle samo pasów ruchu. Jednocześnie zyskają rowerzyści. Powstają nowe drogi rowerowe skomunikowane z tymi na ulicy Pomorskiej i w dalszej części Dubois.
Będą moduły, będą drzewa
Odczuwalną zmianą będzie nasadzenie dużej ilości zieleni. Pojawi się tu 11 drzew, 1,3 tys. krzewów liściastych, 1490 pnączy, 1052 trawy ozdobne, 263 półkrzewy i 263 rośliny cebulowe. Jednak aby drzewa mogły tu rosnąć, na tym etapie inwestycji konieczne jest zamontowanie modułów antykompresyjnych.
Takie moduły (nazywane również celami lub zbiornikami korzeniowymi) to podziemne, ażurowe konstrukcje o wysokiej wytrzymałości, które przenoszą obciążenia od ruchu pieszego i kołowego, chroniąc podłoże pod nawierzchnią przed uszkodzeniem i sprasowaniem.
Drzewa będą żyć i nie zniszczą nawierzchni
Moduły antykompresyjne tworzy się na miejscu, dostosowując je do układu podziemnych sieci. To system składający się z pojedynczych klocków, paneli, więc bryłę modułu można niemal dowolnie kształtować w wykopie, omijając istniejące magistrale, wiązki kabli i kanały ciepłownicze usytuowane w ciasnej podziemnej miejskiej przestrzeni.
Ich zamontowanie zapobiega zagęszczaniu gleby w miejscach, gdzie jest mocno ubijana (przez pojazdy). Luźna gleba wewnątrz modułów umożliwia swobodny przepływ wody, tlenu i składników odżywczych, a bez tego korzenie ulegają uduszeniu i drzewo zamiera.
W zagęszczonym gruncie korzenie szukają tlenu tuż pod powierzchnią, wypychając i niszcząc nawierzchnię. Każdy z nas zapewne widział w pobliżu drzew wybrzuszone płytki chodnikowe lub popękany asfalt. To właśnie zrobiły korzenie szukające tlenu.
Systemy antykompresyjne pozwalają korzeniom bezpiecznie rozwijać się w głąb podłoża i tym samym umożliwiają wykształcenie silnego systemu korzeniowego, co zapobiega wywróceniu drzewa podczas silnych wiatrów.
Drzewa mogą zniszczyć podziemne sieci
Posadzenie drzew w mieście w taki sposób, aby dać im jak największe szanse na długie życie, jest trudnym zadaniem. A tam, gdzie jest gęsto od podziemnych sieci (jak pod węzłem Drobnera-Dubois), to szczególne wyzwanie. Bez modułów mogłoby być wręcz niemożliwe.
Systemy antykompresyjne ukierunkowują korzenie, rosną one tam, gdzie mają najłatwiejszy dostęp do wody i powietrza. W modułach pełnych żyznego substratu korzenie pozostają wewnątrz wyznaczonej przestrzeni i nie „szukają” miejsca przy rurach i kablach. A przyrastające na grubość korzenie potrafią z czasem uszkodzić, zmiażdżyć lub przesunąć podziemne instalacje.
Koniec prac zapowiadany jest na wiosnę przyszłego roku. Jednak jeśli roboty będą toczyć się w tym tempie i nie wystąpią niespodziewane komplikacje, to być może z nowego węzła zaczniemy korzystać wcześniej. Koszt przedsięwzięcia to 42 mln zł, z czego blisko 23 mln zł to dofinansowanie z Unii Europejskiej.