Wrocławianki wzięły rewanż na Pszczółce

Udany rewanż we Wrocławiu. Ślęza Wrocław pokonała Pszczółkę AZS UMCS Lublin 80:79. 

  • fot: Ślęza Wrocław


Wrocławianki wygrały niezwykle ważne spotkanie, które z pewnością wzmocni koszykarki psychicznie. Z Pszczółką AZS UMCS Lublin wrocławianki przegrały mecz ligowy (po dogrywce), a tydzień temu wrocławianki przegrały z lubliniankami finał Pucharu Polski.

Jak trudny i wyrównany był to bój, najlepiej świadczą liczby. Prowadzenie zmieniało się aż 22 razy, 14 razy był remis. Najwyższe prowadzenie Ślęzy to pięć punktów, Pszczółki cztery. Gdy dodamy do tego dogrywkę, to mamy już klasyczny thriller na miarę play-offów.

Na minutę i 13 sekund przed końcem, po dwóch celnych rzutach wolnych Leah’y Metcalf, wrocławianki przegrywały 64:66. Sprawy w swoje ręce wzięła Agnieszka Śnieżek, doprowadzając do remisu. Zostały 44 sekundy, każda z drużyn miała po jednej akcji. Obie kończyły się nieskutecznymi rzutami. Po stronie przyjezdnych spudłowała Dominika Owczarzak, po wrocławskiej Sharnee Zoll.

Dwadzieścia cztery sekundy przed końcem dogrywki jeden rzut wolny wykorzystała Leah Metcalf i było 78:75 dla Pszczółki. W odpowiedzi za trzy trafiła Sharnee Zoll i był remis. Gdy sześć sekund przed syreną z linii wolnych jeden punkt zdobyła Dominka Owczarzak, wydawało się, że już nic nie uratuje Ślęzy. A jednak! Równo z syreną trafiła Katarzyna Krężel i hala AWF-u eksplodowała radością. To były jedyne punkty Kasi w tym meczu. Ale jak ważne!

Ślęza Wrocław – Pszczółka AZS UMCS Lublin 80:79 (15:12, 18:19, 23:20, 10:15, d. 14:13)
Ślęza: Śnieżek 25 (2), Sulciute 13 (2), Zoll 11 (1), Shegog 10, Linkeviciene 10, Leciejewska 9, Krężel 2, Kastanek 0, Czarnecka 0
Pszczółka: Metcalf 23 (2), Player 16 (1), Dorogobuzova 14, Owczarzak 11, Makowska 9 (2), Mingo 3, Szumełda-Krzycka 3 (1), Szczepanik 0

Zgłoś uwagę