WKS wygrywa ze Stalą Ostrów

Niedzielny wieczór w Hali Orbita to duże emocje na parkiecie i żywiołowy doping na trybunach kibiców obu drużyn. W takiej scenerii koszykarski Śląsk pokonał BM Slam Stal Ostrów Wlkp.

  • fot: www.wks-slask.pl


Spotkanie imponująco rozpoczęli gospodarze, którzy wybiegli na parkiet wyjątkowo zmotywowani. Szybko wyszli na prowadzenie i nie oddali go do końca kwarty. Wysoką skutecznością popisywał się Witalij Kowalenko trafiając trzy z czeterch rzutów za dwa i  dokładając do tego dwie „trójki”. Ukrainiec mógł liczyć na wsparcie od Ikovlewa, który także dobrze wszedł w ten mecz. Po stronie gości punktował Curtis Millage, ale to wrocławianie mieli więcej akcji ofensywnych i potrafili większość z nich zakończyć punktami. Po 10 minutach WKS prowadził 26:15 i prezentował ciekawą koszykówkę z małą ilością strat i pomysłowością w ataku.

Wypracowana na początku przewaga Śląska została jednak bardzo szybko zredukowana przez koszykarzy Stali Ostrów Wlkp. Gracze trenera Zorana Sretenovicia zanotowali serial punktowy 15-0 i dopiero rzut Ikovlewa przerwał tę passę. W drugiej kwarcie WKS zdobył jedynie 12 punktów, z których ponad połowa to zasługa właśnie Ikovleva wyrastającego na czołową postać „Wojskowych” w tym meczu. Zespół z Ostrowa prezentował się lepiej w tej części gry, a Millage dokładnie dzielił się piłką z kolegami. Do przerwy na prowadzeniu Stal 41:38.

Trzecia kwarta wyglądała bliźniaczo do pierwszych dziesięciu minut. Z wysokich obrotów nie schodził Denis Ikovlev, który dobił do 20 punktów na swoim koncie dokładając do tego 5 zbiórek. Nieco zgasł Kowalenko, który notował dla zespołu najwięcej zbiórek w obronie, natomiast w ofensywie zastąpili go Jankowski i Jarmakowicz. Ten pierwszy trafiał zza obwodu, drugi skutecznie odnajdywał się pod koszem. Obaj po pól godzinie gry mieli dwucyfrową liczbę zdobytych „oczek”. Gospodarze wygrali tę kwartę 24:14 i przed ostatnimi fragmentami meczu prowadzili 62:55.

Stal ponownie zaczęła gonić wynik, mozolnie udawało im się niwelować stratę. Na niecałe pięć minut przed końcem pojedynku doszli wrocławian na dwa punkty i robiło się gorąco. Jednak po jego trafieniu Jankowskiego a także akcji Ikovleva i „trójce” niewidocznego do tej pory Hana udało się odskoczyć gościom na bezpieczny dystans. 180 sekund przed końcową syreną Śląsk prowadził 72:66. Dwa razy „za trzy” trafił dla Stali Nikołow i ponownie wynik był „na styku”. Jednak po udanej akcji Jarmakowicza i niecelnej odpowiedzi Millage’a stało się jasne, że zwycięstwo zostanie we Wrocławiu. Ostatecznie WKS Śląsk Wrocław pokonał BM Slam Stal Ostrów Wlkp. 79:73 Najlepszym graczem meczu został Denis Ikovlev – zdobywca 26 punktów i 7 zbiórek.   

WKS Śląsk Wrocław – BM Slam Ostrów Wlkp. 79:73 (26:15, 12:25, 24:14, 17:18)

Śląsk: Ikovlev 24(1), Jankowski 16(4), Jarmakowicz 14, Kovalenko 12(1), Chanas 6(1), Han 5(1), N.Kulon, M.Kulon, Pruefer

Stal:: Nikołow 19(1), Millage 15(1), Kaczmarczyk 9(2), Ochońko 8(2), Delaney 6(1), Wangmene 6, Zębski 4, Sroka 3, Suliński 3(1)

Zgłoś uwagę