Ślęza Wrocław przygrywa z Pszczółką AZS

Koszykarkom Ślęzy przyjdzie jeszcze poczekać na pierwszy w historii klubu Pucharu Polski. W niedzielnych finale tych rozgrywek wrocławianki przegrały w Lublinie z tamtejszą Pszczółką AZS-em UMCS Lublin 58:66.

  • Puchar Polski tym razem nie dla wrocławianek


Wrocławianki przystąpiły do finału opromienione niezwykle prestiżowym zwycięstwem w półfinale nad Wisłą Can-Pack Kraków. W ćwierćfinale z kolei Ślęza nie dała szans pierwszoligowemu Uniwersytetowi Warszawskiemu. Pszczółka, jako gospodarze turnieju finałowego, przystąpiła do gry dopiero w półfinale, w którym pokonała Artego Bydgoszcz. Lublinianki miały więc „w nogach” o jedno spotkanie mniej, co przy tak dużej intensywności rozgrywek, mogło mieć znaczenie.

Pszczółka zaczęła wyśmienicie, od prowadzenia 12:0. Ślęza pierwsze punkty zdobyła dopiero po 5,5 min – za trzy trafiła Katarzyna Krężel. Jeszcze w pierwszej kwarcie wrocławianki zbliżyły się tylko na cztery oczka (12:16), ale finisz tej części gry znów należał do miejscowych, które po 10 minutach prowadziły 20:12.

Druga kwarta była jeszcze gorsza w wykonaniu Ślęzy. Pszczółka uzyskała po niej aż 15 punktów przewagi (37:22). Nie było to jednak najwyższe prowadzenie lublinianek w tym meczu. Po przerwie zrobiło się 45:24, ale nawet to nie złamało wrocławianek. Podopieczne Algirdasa Paulauskasa wzięły się do roboty i w kilka minut odrobiły niemal całe straty. Na 24 sekundy przed końcem trzeciej kwarty było tylko 49:46 dla Pszczółki. Lublinianki zdążyły jeszcze trafić za trzy, ale ich niewysokie prowadzenie (52:46) zwiastowało niebywałe emocje w ostatniej części gry. I te rzeczywiście były.

Ślęza stale była zmuszona do odrabiania wyniku. Ambicji i chęci wrocławiankom nie zabrakło, o czym może świadczyć aż 20 zbiórek w ataku (osiem z nich to dzieło Magdaleny Leciejewskiej). Dzięki temu oddały aż 18 rzutów z gry więcej niż rywalki. Zawiodła jednak skuteczność – za dwa miały zaledwie 25 proc., a za trzy 29,6 proc.

Cztery minuty przed końcem Ślęza zbliżyła się na trzy punkty (52:55), ale na więcej miejscowe koszykarki, niesione dopingiem całej hali, nie pozwoliły wrocławiankom.

Okazja do rewanżu już w sobotę (6 lutego). Ślęza podejmie Pszczółkę w meczu 17. kolejki Tauron Basket Ligi Kobiet. Początek spotkania w hali AWF-u o godz. 18:00.

Ślęza Wrocław – Pszczółka AZS UMCS Lublin 58:66 (12:20, 10:17, 24:15, 12:14)
Ślęza: Sharnee Zoll 21 (1), Marissa Kastanek 11 (2), Katarzyna Krężel 9 (2), Magdalena Leciejewska 7 (1), Egle Sulciute 7 (1), Dorota Mistygacz 3 (1), Sandra Linkeviciene, Chay Shegog.
Pszczółka: Agnieszka Makowska 15, Leah Metcalf 15 (5), Kateryna Dorogbuzowa 13 (1), Dominika Owczarzak 10, Jhasmin Player 9 (1), Drey Mingo 2, Agata Szczepanik 2, Olivia Szumełda-Krzycka.

 

 

Zgłoś uwagę